Japonia – Tokio, Kioto

Japonia

kwiecień 2026

Dzień 1

🇯🇵 Japonia. Dzień pierwszy – Tokio.
 
Z Monachium do Tokio lecieliśmy około 12,5 godziny, pokonując dystans ponad 9 000 kilometrów ✈️. Trasa prowadziła slalomem między obszarami konfliktów — pod Ukrainą i nad Iranem — a po drodze mijaliśmy m.in. Morze Czarne, pustynię Gobi, Pekin i Koreę Południową 🌍
 
Na miejscu mój zegarek wskazywał 00:30, ale po zmianie czasu nagle zrobiła się 7:30 rano — więc…jakby jedna noc została wyjęta z życia ⏳
 
Jak przywitała nas stolica? Niebieskim niebem, niezwykłą czystością i… ciepłymi sedesami 🙂
 
Trzeba przyznać, że japońskie toalety to osobny świat — pełen przycisków, funkcji podgrzewania i muzyki wybrzmiewającej z aparatury sedesowej 🤔
 
Z lotniska do centrum jechaliśmy koleją jednoszynową (monorail) 🚄, która porusza się po jednej szynie, często poprowadzonej wysoko nad ziemią — dzięki temu ma się wrażenie, jakby pociąg płynął w powietrzu między budynkami. Przyglądaliśmy się niezliczonej ilości ogromnych wieżowców 🏙️, które odsłaniały przed nami pierwsze oblicze Tokio.
 
Czas do zameldowania się w hotelu spędziliśmy w Parku Ueno 🌸, położonym niedaleko naszego miejsca noclegowego. Choć szczyt kwitnienia sakury w Tokio przypada na drugą połowę marca, nadal można bylo poczuć ten niezwykły klimat.🌺
 
Przypominam, że w piątej części „Hologramowego Świata” to właśnie do tego miejsca zwabiły mnie kwitnące wiśnie, prowadząc w głąb podziemnego świata korzeni — sieci mikoryzowej 🌿, gdzie po raz pierwszy doświadczyłam świadomości przyrody.
W Tokio spędzimy pięć dni, podążając szlakiem moich bohaterów… póki co znikam do łóżka , gdyż oczy same się zamykają ☺️

Dzień 2

„Słyszę odgłosy bitwy. Spoglądam w dół. Gdzie jestem? Na polu zauważam samurajów w zdobionych zbrojach, ich miecze iskrzą w słońcu. Z mgły wyłania się baner z rodowym herbem Ieyasu Tokugawy – jednego z najwybitniejszych daimyō [czyli feudalnych władców] w historii Japonii. Jego wojownicy właśnie wygrają bitwę. Tak, to bitwa pod Sekigaharą ! Jest rok 1600.
[…]
Spoglądam na Tokugawę; ten jednoczy kraj, rozpoczynając tym samym okres rządów szogunatu. Potomni nazwą okres jego rządów złotym wiekiem.
–Wiekiem pokoju, stabilności oraz rozwoju kulturalnego w historii Japonii – przypominam sobie i zanurzam się w tamtym okresie
–Synu, czas zacząć budowę Zamku Edo. Japonia potrzebuje solidnej siedziby, należy podkreślić wielkość kraju. – Tokugawa przedstawia swoje wizje młodzieńcowi, który kłania się, uderzając czołem w podłogę.
–Ojcze, dopilnujemy, by zamek Edo stał się sercem naszej władzy; nie twierdzą strachu, lecz bastionem rozwoju oraz kultury. Przyrzekam, że twierdza ta przyczyni się do rozkwitu naszej wielkiej Japonii.
Widzę, że Zamek Edo rozkwita. Na dziedzińcu gromadzą się samurajowie, demonstrują sztukę wojenną podczas ceremonii otwarcia swojej pierwszej szkoły. Podziwiam artystów i miłośników sztuki z całej Japonii, jak również uczestników festiwalu tanabata, którzy wspólnie świętują. Podekscytowana, zaczynam krążyć nad twierdzą Edo. Czuję moc oraz potęgę tego miejsca, przyszłej stolicy Japonii. Wydaje mi się nawet, że jakoś tajemniczo na mnie oddziałuje.”
fragment „Świadomość Wszechświata”
 
Dzisiaj przeszliśmy 23 kilometry 🚶‍♀️Na zdjęciach:
 
👍Senso-ji Temple
Najstarsza świątynia buddyjska w Tokio, założona w 628 roku i poświęcona bodhisattwie Kannon. Została zniszczona podczas II wojny światowej i odbudowana po 1945 roku. Wejście prowadzi przez bramę Kaminarimon z charakterystycznym czerwonym lampionem oraz ulicę Nakamise — jedną z najstarszych ulic handlowych w Japonii.
 
👍Imperial Palace Tokyo
Znajduje się na terenie dawnego Zamku Edo, który od XVII wieku był siedzibą siogunów Tokugawa. W 1873 roku główna część zamku spłonęła. Po restauracji Meiji teren przeznaczono na rezydencję cesarską. Obecny kompleks pałacowy odbudowano po zniszczeniach II wojny światowej i dziś pełni funkcję oficjalnej siedziby cesarza Japonii.
We wschodniej części kompleksu pałacowego znajdują się ogrody cesarskie z kwiatami, drzewami, trawnikami oraz zachowanymi fragmentami murów i fundamentów dawnego Zamku Edo.
 
👍Ginza
Dzielnica powstała po wielkim pożarze w 1872 roku jako nowoczesna, zachodnia część Tokio. Z czasem stała się centrum handlu i luksusu. Dziś to jedna z najdroższych lokalizacji w Japonii, znana z ekskluzywnych sklepów, domów mody i nowoczesnej architektury.
 
👍Ulice Tokio 🏙️
W stolicy Japonii znajduje się ponad 150 budynków powyżej 150 m, a najwyższe z nich przekraczają 250–300 metrów. Większość powstała po 1960 roku, szczególnie w okresie boomu gospodarczego lat 80. i 2000., i należy do najnowocześniejszych na świecie — są projektowane z myślą o trzęsieniach ziemi, z elastycznymi konstrukcjami i zaawansowanymi systemami bezpieczeństwa.

Dzień 3

Dzisiaj zobaczyliśmy jeden ze 100 aktywnych wulkanicznie obszarów Japonii. Miejsce oddalone jest od Tokio o ok. 100 kilometrów i wciąż zieje parą oraz gazami, choć ostatnią dużą erupcję odnotowano tu 3 tys. lat temu.
Trzeba przyznać, że doświadczenia były niezwykłe – mgła i mżawka mieszały się z siarkowymi wyziewami, tworząc nad ziemią surrealistyczne kłęby mokrego dymu o intensywnym zapachu siarki. Na całe szczęście ten nieznośny aromat nie był wyczuwalny w restauracji, gdzie serwowano jeden z najdziwniejszych przysmaków Japonii. Chodzi o jajka gotowane w gorących źródłach siarkowych, które zabarwiają się na czarno. Według legendy zjedzenie jednego jajka wydłuża życie o 7 lat… więc zjedliśmy po dwa. Kolejne dwa planujemy jutro 🙂
 
Gdyby nie kapryśna pogoda, przejechalibyśmy się jeszcze kolejką gondolową nad doliną wulkaniczną, skąd przy dobrej widoczności można podziwiać górę Fuji. Niestety kolejka była zamknięta, a Fuji zniknęła za ścianą mgły i deszczu… Cóż, spróbujemy jeszcze wypatrzyć ją później – póki co musiały wystarczyć koszulki z jej wizerunkiem 🙂
 
Do Hakone jechaliśmy wycieczką zorganizowaną, więc droga – mimo deszczu – była ciekawa. Przewodnik zabawiał nas opowieściami o Japonii, a po drodze zatrzymywaliśmy się w interesujących miejscach, m.in. w tradycyjnej wiosce Oshino Hakkai, położonej między jeziorami Kawaguchi i Yamanaka – którą widać na zdjęciach.

Dzień 4

Był maj 1869 roku, gdy jako qubit świadomości – najmniejszy byt wszechświata – oglądałam koniec szogunatu w Japonii. Oddziały lojalne cesarzowi Meiji zdobyły twierdzę Goryokaku, a samurajowie, którzy przez wieki sprawowali władzę, składali broń. Wielu z nich – nie godząc się z porażką – popełniało seppuku, zgodnie z kodeksem honorowym.
Przejęcie władzy przez cesarza Meiji zamknęło epokę sakoku – ponad dwustuletnią izolację kraju od reszty świata. Kończył się czas odcięcia i zacofania. Japonia weszła w okres budowy nowoczesnego państwa.
„Zauważam, że to pod jego skrzydłami Japonia przekształca się z zacofanego państwa feudalnego w potęgę przemysłową i militarną. Przez trzydzieści lat dokonuje on zmian, które innym krajom zajęłyby sto pięćdziesiąt, albo i więcej lat. W miejscu małych, biednych manufaktur jak grzyby po deszczu wyrastają nowoczesne fabryki, rozległe terytoria pokrywają sieci kolejowe. Na wzór zachodnich monarchii uchwalona zostaje konstytucja, która znosi system klasowy. Budowane są szkoły; w ich ławkach zasiadają dzieci z rodzin chłopskich, rzemieślniczych oraz kupieckich, a nie tylko samurajów. Kraj wymienia się wiedzą kulturalną i technologiczną z całym światem.”
 
Na zdjęciach:
 
⛩️ Meiji Shrine – świątynia shintō w Tokio, zbudowana w 1920 roku po śmierci cesarza Meiji i jego żony. Powstała, by oddać cześć władcy, który zmienił Japonię i wprowadził ją w nowoczesność. Japończycy wierzą, że ich duchy (kami) są tu obecne, dlatego świątynia jest miejscem modlitwy, wdzięczności i próśb o pomyślność. Przy wejściu ustawione są beczki z sake i winem – tradycyjne dary ofiarne. Cały teren otacza ogromny, sztucznie posadzony las, oddzielający to miejsce od miasta.
 
🚶‍♂️ Shibuya Crossing – najbardziej ruchliwe przejście dla pieszych na świecie, położone przed stacją Shibuya. Jednocześnie może przez nie przechodzić kilka tysięcy osób. Ruch zatrzymuje się ze wszystkich stron, a piesi ruszają jednocześnie w różnych kierunkach. To symbol współczesnego Tokio – jego tempa i organizacji.
 
🐕 Hachikō – pies rasy akita, który codziennie odprowadzał swojego właściciela na stację Shibuya i wracał, by go odebrać. Po jego śmierci w 1925 roku przez prawie 10 lat przychodził tam każdego dnia. Stał się symbolem wierności; jego pomnik stoi dziś przy stacji.
 
🏙️ Ulice Tokio – zabudowa jest bardzo gęsta, budynki stoją blisko siebie i często powstają na niewielkich działkach, dlatego wiele z nich jest wąskich i wysokich. Nie ma jednego stylu architektonicznego – każdy budynek wygląda inaczej. W wielu miejscach linie elektryczne prowadzone są nad ulicami, a nie pod ziemią, co jest rozwiązaniem praktycznym w kraju narażonym na trzęsienia ziemi.

Dzień 5

Tokio i wyspa Odaiba
 
Choć Japonia wybrzmiała w 5. części Hologramowego Świata, to prawdę mówiąc – w mojej duszy zagrała znacznie wcześniej…
 
Już w 2021 roku napisałam kilka rozdziałów książki o tym kraju, której jednak nigdy nie dokończyłam…
 
Akcja tej opowieści toczyła się wokół 🗼 Tokyo Skytree i okolicznych dzielnic, choć fabuła była zanurzona głęboko w historii i przyszłości Japonii…
 
Dziś, ze łzami w oczach i kołaczącym sercem, wracałam do tamtych bohaterów i scen…To niewiarygodne, jak silnie działa na mnie wyobraźnia. ✨
 
Do dzielnicy Asakusa, gdzie stoi Skytree, udaliśmy się pieszo.Znałam te ulice bardzo dobrze – mieszkali tu moi bohaterowie.
Choć w rzeczywistości byłam tam pierwszy raz…
Przeszliśmy przez most nad 🌊 Sumida River, którym w myślach podążałam setki razy……i dopiero wtedy naprawdę dotarliśmy do wieży.
__
 
🗼 Tokyo Skytree to 634-metrowa wieża nadawcza i jeden z symboli nowoczesnego Tokio.
Została otwarta w 2012 roku i jest najwyższą na świecie konstrukcją tego typu.
 
Jej stabilność zapewnia nowatorski system betonowego rdzenia, który redukuje drgania podczas trzęsień ziemi, a trójkątna podstawa płynnie przechodzi wraz z wysokością w kształt koła.
 
Na wysokości 350 i 450 metrów znajdują się tarasy widokowe, z których przy dobrej pogodzie można dostrzec nawet górę Fuji. 🗻
To jedno z najbardziej imponujących osiągnięć inżynieryjnych współczesnej Japonii.
 
🌊 Sumida River to jedna z najważniejszych rzek Tokio, przepływająca przez centrum miasta i uchodząca do Zatoki Tokijskiej.
Ma około 27 kilometrów długości i przez stulecia była głównym szlakiem transportowym dawnego Edo.
Wraz z rozwojem kolei i dróg jej znaczenie zmalało, a dziś pełni przede wszystkim funkcję rekreacyjną – jest miejscem spacerów i rejsów.
__
Po zwiedzeniu Skytree wodnym autobusem popłynęliśmy na Odaiba, która pokazuje najbardziej futurystyczne oblicze Tokio, gdzie na tle Rainbow Bridge ogladaliśmy wieczorny pokaz tańczących fontann przy muzyce.
 
Na zdjęciach widać:
🌉 Rainbow Bridge – wielopoziomowy most, jeden z symboli miasta, rozpoznawalny dzięki swojej lekkiej, białej konstrukcji nad zatoką
 
🗽 Statue of Liberty – około 15-metrowy pomnik, będący symbolem relacji Japonii z Francją (ustawiony w 1998 roku podczas „Roku Francji w Japonii”, programu kulturalnego między tymi krajami)
 
🤖 Ogromnego robota Gundam – kilkunastometrową, ruchomą instalację, ikonę nowoczesnej Japonii
 
🏢 Fuji Television – budynek oparty na stalowej konstrukcji ramowej, z zawieszoną kulą obserwacyjną między dwoma trzonami
Do centrum wróciliśmy automatyczną kolejką 🚝 Yurikamome Line, która porusza się bez maszynisty, po betonowej estakadzie (bez klasycznych szyn), prowadząc nad zatoką między mostami i zabudową Tokio / film zamieszczam w osobnym poście/.
Yurikamome Line – autonomiczna kolejka bez maszynisty i bez klasycznych torów. Nocą sunie po betonowej estakadzie zawieszonej nad wodami Zatoki Tokijskiej i wije się między mostami a futurystyczną zabudową Tokio.

Dzień 6

Jutro opuszczamy stolicę i ta myśl wciąż krążyła nad moją głową. Bo z jednej strony żal tego ogromnego, tętniącego życiem miasta, a z drugiej – czekają już inne zakątki Japonii.
 
Wędrując więc ulicami, uchwyciłam się nadziei, że jeszcze tu wrócę – na ostatni wieczór i ostatnią noc… I tak spijałam każdą chwilę dzisiejszego dnia, idąc kilometr za kilometrem – aż nazbierało się ich prawie 22. 🚶‍♀️
 
Na zdjęciach utrwalone chwile:
🇵🇱 Polskie flagi przed parlamentem Japonii
Z okazji wizyty polskiego premiera w Tokio okolice gmachu parlamentu zostały ozdobione naszymi barwami. Duma rozpierała serce. Sami zobaczcie na zdjęciach 🇵🇱
 
🏙️ Mori Tower
Nowoczesny, 238-metrowy wieżowiec w dzielnicy Roppongi, z platformą widokową na 52. piętrze (Tokyo City View) oraz przestrzenią wystawienniczą Mori Art Museum, gdzie prezentowana jest współczesna sztuka z całego świata.
 
🗾 Omotesandō – jedna z najbardziej prestiżowych ulic Tokio: szeroka, elegancka, pełna wyjątkowej architektury i markowych sklepów. Aleję wytyczono w latach 1912–1926 jako główną drogę prowadzącą do Meiji Shrine (Meiji Jingū), świątyni poświęconej cesarzowi Meiji i cesarzowej Shōken. Dziś porównywana jest do paryskich Pól Elizejskich.

Dzień 7

Tej nocy (z 14/15 kwietnia) w Takayamie – górskim miasteczku na wyspie Honsiu – trwa jeden z najpiękniejszych festiwali Japonii: Takayama Matsuri 🎎✨
 
To święto religijne związane z sanktuarium Hie Shrine (Sannō-sama), odprawiane jako rytuał modlitwy o pomyślność i dobre zbiory, organizowane nieprzerwanie od XVI wieku.
Po ulicach suną misternie zdobione platformy yatai 🎏 – prawdziwe dzieła sztuki, na których można zobaczyć tradycyjne mechaniczne lalki karakuri. Ciągną je mieszkańcy ubrani w historyczne kimona, a całość przypomina podróż w czasie do epoki Edo.
 
Dlatego nie mogło nas tu zabraknąć…
Z samego rana wsiedliśmy do Shinkansen 🚄 – najszybszych pociągów na świecie, potem przesiedliśmy się do ekspresu Hida Limited Express i tak w 4 godziny pokonaliśmy ponad 500 kilometrów, by dotrzeć do celu.
Droga była przepiękna – mijaliśmy zielone doliny, górskie rzeki i majestatyczną górę Fuji 🗻
 
🎎 Na święto Takayama Matsuri zdążyliśmy w samą porę…
Wielkie, oświetlone wozy już sunęły przez miasto, a dźwięki fletów rozchodziły się ponad naszymi głowami. Otaczali nas ludzie w tradycyjnych japońskich strojach, lampiony rodem z czasów Edo i setki, a może tysiące kramów z lokalnymi przysmakami.
Powiem jedno – było nieziemsko 💫
 
Miałam wrażenie, że z każdej strony wciąga mnie żywa historia, zanurzona w nowoczesnej oprawie..
 
W Takayamie spędzimy 4 noce 🌸
🎎 Takayama Matsuri – jeden z najsłynniejszych festiwali Japonii, rytuał modlitwy o pomyślność i dobre zbiory, organizowany nieprzerwanie od XVI wieku.
Na nagraniu widać ogromne, oświetlone platformy yatai, które powoli suną przez miasto przy dźwiękach fletów.
 
Całość jest bardzo spokojna, wręcz dostojna – bardziej przypomina rytuał niż dynamiczny festiwal. Dla nas było to zaskakujące doświadczenie… zupełnie inne, niż można się spodziewać.
🎎 Takayama Matsuri w Takayamie (Japonia, wyspa Honsiu).
 
Shishimai – rytualny taniec mitycznego lwa, który odwiedza domy, przynosząc szczęście i ochronę.
🎎 Takayama Matsuri – jeden z najsłynniejszych festiwali Japonii (wyspa Honsiu), rytuał modlitwy o pomyślność i dobre zbiory, organizowany nieprzerwanie od XVI wieku.
 
Na nagraniu widać jedną z lokalnych procesji zmierzających do Sakurayama Hachimangu Shrine, gdzie składane są modlitwy i domyka się rytuał. W pochodzie idą także osoby przebrane za shishimai – mityczne lwy, oczyszczające przestrzeń i przynoszące pomyślność.

Dzień 8

Takayama to niewielkie, około 90-tysięczne miasto położone w japońskich Alpach, w górskiej dolinie. Choć teren ten był zamieszkany już w okresie prehistorycznym, jako osada rozwinął się dopiero w średniowieczu.
 
Dzisiaj znane jest w całej Japonii z kilku powodów:
🏮 jednej z najlepiej zachowanych historycznych zabudów z okresu Edo (XVII–XIX w., czasu izolacji Japonii i rządów siogunatu Tokugawa) – z drewnianymi domami kupieckimi, wąskimi uliczkami dzielnicy Sanmachi Suji oraz dawnymi magazynami i warsztatami rzemieślniczymi.
 
🎎 festiwalu Takayama Matsuri, uznawanego za jeden z najpiękniejszych w Japonii, organizowanego dwa razy w roku – wiosną i jesienią. To właśnie tutaj można zobaczyć autentyczne rytuały religijne związane z lokalnymi świątyniami, a nie ich inscenizacje.
 
🏡 pobliskich wiosek Shirakawa-go i Gokayama, wpisanych na listę UNESCO ze względu na doskonale zachowaną, oryginalną zabudowę z kilkusetletnimi domami gasshō-zukuri – o stromych, krytych strzechą dachach, charakterystycznych dla tego regionu Japonii
 
Na zdjęciach uliczki Takayamy, sanktuarium Hie Shrine, muzeum Yatai Kaikan oraz obrzędy festiwalu Takayama Matsuri.
Jutro wypożyczamy samochód i wyruszamy na spotkanie z historią w przepięknej, alpejskiej przyrodzie. 🌿🏔️

Dzień 9

Shirakawa-go i Gokayama
 
Wypożyczyliśmy kei car – małe, pudełkowate auto, które wypełnia japońskie ulice.
Nie bez powodu: jest zwrotne, oszczędne i idealne do codziennego poruszania się po mieście.
 
A dla nas? Kierownica po prawej stronie i zupełnie inna obsługa skrzyni biegów – automat z dźwignią przy kierownicy 😄
I tak wyruszyliśmy w Alpy Japońskie, a dokładniej w pasmo Hida.
 
Droga prowadziła przez piękne góry i blisko 70 tuneli, w tym słynny Hida Tunnel o długości 10,7 km. To była podróż, w której krajobraz zmieniał się co kilka minut – doliny, rzeki i strome zbocza 🌿🏔️
 
🏡 Shirakawa-go
To jedna z najbardziej znanych wiosek wpisanych na listę UNESCO.
Już sam wjazd robi wrażenie – długi most prowadzący nad turkusową rzeką, która towarzyszyła nam przez dużą część trasy, wijąc się między górami.
Na miejscu stoją charakterystyczne domy gasshō-zukuri – z bardzo stromymi, krytymi strzechą dachami, które pozwalały przetrwać ciężkie, śnieżne zimy.
Widok całej doliny z tymi domami jest absolutnie niepowtarzalny.
 
🏔️ Gokayama
Tu wszystko zmienia się jeszcze bardziej – droga zaczyna się piąć wysoko w góry, wąska i kręta, prowadzi przez surowy, dziki krajobraz.
Widoki są spektakularne – w oddali widać całe pasma białych gór na tle intensywnie niebieskiego nieba.
Również wpisana na listę UNESCO, ale znacznie spokojniejsza i mniej turystyczna niż Shirakawa-go.
 
To właśnie tutaj jedliśmy jedne z najlepszych rzeczy w Japonii – chrupiącą tempurę, zupę z makaronem soba i lokalne pikle 🍜🥢
 
Pogoda zrobiła nam tego dnia prawdziwy prezent…Bezchmurne niebo, ostre światło i góry, które wyglądały jak wycięte z obrazu.
 
 
 
 
 

Dzień 10

Przez ponad 100 lat, od XV do początku XVII wieku, Japonia była krajem podzielonym i pogrążonym w chaosie. Rządzili nią daimyō (feudalni władcy), z których każdy dbał przede wszystkim o własne interesy. Trwały nieustanne wojny między rodami samurajów o władzę i terytorium.
 
W 1600 roku, po zwycięstwie nad rywalami, Tokugawa Ieyasu zdobył decydującą przewagę nad innymi władcami Japonii, a wkrótce potem ogłosił się siogunem (wojskowym władcą Japonii). Jego rządy zakończyły okres wojen i zapoczątkowały epokę Edo – ponad 250 lat pokoju, stabilności i rozwoju kultury Japonii.
Aby kontrolować cały kraj, Tokugawa stworzył sprawny system administracyjny, który zajmował się poborem podatków, finansami, policją, sądownictwem oraz zarządzaniem lasami. W tym celu wysyłał swoich urzędników z Edo (dzisiejszego Tokio) do regionów pozostających pod jego bezpośrednią kontrolą. Jednym z takich miejsc była Takayama Jinya.
 
Na zdjęciach:
📜 Takayama Jinya (1692–1868) – dawna siedziba administracji szogunatu w regionie Hida. To tutaj, przez 176 lat, urzędnicy wysyłani z Edo zarządzali regionem: pobierali podatki, prowadzili sądy, kontrolowali gospodarkę i zasoby naturalne. To jedyny taki obiekt w Japonii.
 
Wnętrza ukazują m.in. sale urzędowe i sądowe, magazyn ryżu, tradycyjny pokój gościnny (zashiki), salę konferencyjną oraz ogród w stylu japońskim z okresu Edo. Wszystkie pomieszczenia wyłożone są matami tatami, dlatego zwiedzający muszą chodzić boso.
 
⛩️ Hida Kokubun-ji Temple – jedna z najstarszych świątyń w regionie, założona w VIII wieku. Jej najbardziej charakterystycznym zabytkiem jest trójkondygnacyjna pagoda, jedyna taka w regionie Hida ( z 1821 roku). Na terenie świątyni rośnie również monumentalne drzewo miłorzębu, liczące ponad 1200 lat.
 
🪷 Genkō-ji, Hikaru Museum i stare miasto – na zdjęciach widać również buddyjską świątynię z cmentarzem Genkō-ji, budynek Hikaru Museum oraz ulice starej części miasta z tradycyjną drewnianą zabudową.
I tak kończy się nasz pobyt w tym malowniczym, górskim zakątku Japonii.
Jutro pakujemy walizki i ekspresową kolejką Hida ruszamy do Nagoi, a stamtąd shinkansenem do Kioto👍
 

Dzień 11

Nagoya przywitała nas nowoczesnym dworcem, zatłoczonymi ulicami i lśniącymi wieżowcami. Przyznam, że po kilku dniach spędzonych w cichej, górzystej przestrzeni- i podróży przez zieloną, soczystą przyrodę- poczuliśmy się trochę przytłoczeni.
 
Przez godzinę krążyliśmy z dwiema walizkami w poszukiwaniu miejsca, gdzie moglibyśmy je zostawić. Wszystkie lockery bagażowe i pobliskie przechowalnie były zajęte. Na szczęście przygarnęła je przechowalnia w pobliskim Marriott… 🙂
 
Dzięki temu udało nam się zobaczyć jeden z najważniejszych zabytków miasta.
 
>>Na zdjęciach:
 
🚄 widoki z trasy Takayama–Nagoya
 
🏯 Zamek Nagoya – dawna rezydencja rodu Tokugawa i symbol potęgi tego regionu.
Został zbudowany na początku XVII wieku na polecenie Tokugawy Ieyasu jako ważna twierdza kontrolująca szlaki między Edo a Kioto. Przez wieki był siedzibą jednej z najważniejszych linii rodu Tokugawa.
Zamek został zniszczony podczas II wojny światowej i odbudowany w drugiej połowie XX wieku. Jego najbardziej charakterystycznym elementem są złote ornamenty w kształcie delfinów (shachihoko) na dachu, symbolizujące ochronę przed pożarem i potęgę władzy.
 
🌆 Ulice miasta – widok z poziomu chodników i z 15. piętra hotelu.
Nagoya to jedno z największych miast Japonii, położone w centralnej części wyspy Honsiu, nad zatoką Ise. Liczy ponad 2 miliony mieszkańców, co czyni je czwartym co do wielkości miastem w kraju.
 
To także jedno z najważniejszych centrów przemysłowych Japonii – właśnie tutaj powstała firma Toyota, a w mieście znajduje się jej muzeum, które można zwiedzać.
Niestety tym razem zabrakło nam na to czasu, gdyż czekało już na nas Kioto…🙂

Dzień 12

Kioto przez ponad 1000 lat (794–1868) było stolicą kraju i siedzibą cesarzy, dlatego do dziś uznawane jest za duchowe i kulturowe serce Japonii. Miasto słynie z ogromnej liczby świątyń – znajduje się tu ponad 1600 miejsc kultu buddyjskiego i 400 chramów shintō.
 
Są one bardzo różnorodne – od niewielkich, ukrytych między zabudową miasta, po rozległe, monumentalne kompleksy świątynne. Wiele z nich zostało wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Dzisiaj odwiedziliśmy kilka najważniejszych, a i tak przedreptaliśmy prawie 20 kilometrów…
 
A jakie wrażenie zrobiło na mnie miasto? Mieszane. Choć Kioto liczy około 1,5 miliona mieszkańców, odniosłam wrażenie, że poza centrum – tą najbardziej turystyczną częścią – jest dość prowincjonalne i momentami mało wyraziste. Może dlatego, że nie znajdziemy tu nowoczesnych wieżowców, a zabudowa w wielu miejscach ma już za sobą lata świetności.
 
Na zdjęciach m.in.:
 
🏯 Nijō-jo Castle – zamek z początku XVII wieku, zbudowany na polecenie Tokugawy Ieyasu jako rezydencja sioguna w Kioto. Słynie z tzw. „słowiczych podłóg”, które skrzypią przy każdym kroku, ostrzegając przed intruzami. To tutaj w 1867 roku ostatni siogun oddał władzę cesarzowi, kończąc epokę Edo.
 
⛩️ Higashi Hongan-ji – jedna z największych świątyń buddyjskich w Kioto, związana ze szkołą Jōdo Shinshū (buddyzmu Czystej Krainy). Imponuje ogromną drewnianą konstrukcją i surową, monumentalną przestrzenią.
 
⛩️ Nishi Hongan-ji – druga z głównych świątyń tej samej szkoły buddyzmu, wpisana na listę UNESCO. Znana z bogato zdobionych wnętrz i pięknych drewnianych pawilonów, stanowi ważne centrum religijne.
 
🌊 Rzeka Kamo – przepływa przez centrum Kioto i jest jednym z ulubionych miejsc spacerów mieszkańców. Wzdłuż jej brzegów toczy się spokojne, codzienne życie miasta.
 
🏮 Pontocho Alley – wąska, klimatyczna uliczka pełna tradycyjnych restauracji i drewnianej zabudowy. Wieczorem nabiera wyjątkowego charakteru, z lampionami i atmosferą dawnego Kioto.
Shotengai – zadaszone pasaże handlowe w Kioto.
 
To tradycyjne ulice handlowe, przykryte dachem, które ciągną się przez setki metrów, a czasem nawet kilometry. Nie są galeriami handlowymi, lecz zwykłymi miejskimi ulicami, na których od pokoleń toczy się codzienne życie.

Dzień 13

„– Co się dzieje? – zdezorientowana rozglądam się dookoła, próbując rozpoznać teren. Wygląda na to, że znajduję się w gęstwinie. Otaczają mnie czterdziestometrowe, zielone łodygi, zakończone morzem wąskich liści. Rośliny delikatnie kołyszą się na wietrze, tworząc wysoko nade mną ogromny parasol, przez który przebija się słońce, a jego promienie malują na ziemi wzory.
Te przedstawiają jakiś spektakl. Zerkam na cienie – mam wrażenie, że o czymś opowiadają.
– O czym? – zastanawiam się. – Co to za dziwne miejsce? Gdzie jestem?
– W lesie bambusowym w Arashiyama w Kioto. Otaczają cię jedne z największych bambusów na świecie – Phyllostachys edulis – jakiś głos dochodzi z oddali. Rozglądam się, jednak nikogo nie dostrzegam.
Czuję natomiast delikatny, orzeźwiający zapach świeżego bambusa, który uspokaja zmysły. Słyszę też muzykę.
– Kto gra? – pytam zaintrygowana.
– To my – odpowiada las. – Trzaskają nasze łodygi, które wznoszą się ku niebu. Rośniemy bardzo szybko – nawet trzydzieści centymetrów na dobę – dlatego pękają nasze segmenty. Słyszysz także odgłosy korzeni, które pod ziemią szukają wody i minerałów.”
 
>>Fragment mojej książki „Świadomość Wszechświata”<<
I dziś… stoję dokładnie w tym miejscu. Wokół mnie tłumy, trudno o ciszę, która może wybrzmieć między mną i drzewami. A jednak wystarczy zatrzymać się na moment, spojrzeć w górę, by zrozumieć, że wszystko dzieje się po coś.
– A więc jestem tutaj – mówię. – Jak to możliwe? Czy mnie słyszycie?
 
Oprócz lasu bambusowego Arashiyama zobaczyliśmy dzisiaj jeszcze kilka innych miejsc. To była zorganizowana, jednodniowa wycieczka.
 
Na zdjęciach:
🎋 Las bambusowy Arashiyama – jego początki sięgają okresu Heian (794–1185), kiedy okolica była miejscem wypoczynku arystokracji, a bambus sadzono jako element ogrodów i krajobrazu. Dziś jest jedną z najpopularniejszych atrakcji Kioto.
 
Ścieżka prowadząca przez bambusowy zagajnik ma około 500 metrów długości i łączy okolice świątyni Tenryū-ji z rejonem rzeki Katsura. W 1996 roku dźwięki poruszających się na wietrze bambusów zostały wpisane przez japońskie Ministerstwo Środowiska na listę „100 pejzaży dźwiękowych Japonii”.
 
🌿 Okochi Sansō Garden – ogród dawnej rezydencji aktora filmowego z początku XX wieku, położony tuż przy lesie bambusowym. To starannie zaprojektowana przestrzeń z widokami na góry, ścieżkami prowadzącymi przez różne krajobrazy i miejscami do zatrzymania się.
 
🌉 Most Tenryū-ji (Togetsukyō Bridge) – jeden z symboli Arashiyamy, rozciągający się nad rzeką Katsura. Z mostu rozpościera się widok na góry i naturę zmieniającą się wraz z porami roku.
 
⛩️ Fushimi Inari Taisha – jedna z najważniejszych świątyń shintō w Japonii, znana z tysięcy czerwonych bram torii tworzących długie, wijące się ścieżki na zboczu góry Inari. Każda z nich jest darem wiernych i symbolem modlitwy o pomyślność.
 
🦌 Nara – dawna stolica Japonii w latach 710–794, zanim funkcję tę przejęło Kioto. To tutaj powstały jedne z najstarszych i najważniejszych świątyń w kraju.
W kadrze pojawia się monumentalna brama prowadząca do świątyni oraz zabudowania sakralne oglądane z zewnątrz.
 
Miasto znane jest przede wszystkim z wolno spacerujących jeleni, uznawanych za święte zwierzęta i symbol opieki bogów. Przechadzają się między ludźmi, jakby od zawsze były częścią tego miejsca, tworząc wyjątkowy, niemal nierealny klimat.

Dzień 14

Gejsze w naszej kulturze często kojarzone są błędnie – jako symbol egzotyki czy towarzystwa dla mężczyzn. Tymczasem w Japonii od wieków pełnią zupełnie inną rolę.
 
Pojawiły się w okresie Edo (XVII–XIX wiek) jako profesjonalne artystki, których zadaniem było umilanie spotkań poprzez muzykę, taniec, śpiew i rozmowę. Były wykształcone, zdyscyplinowane i niezależne – przechodziły wieloletnie szkolenie, ucząc się nie tylko sztuki, ale także zasad zachowania i prowadzenia konwersacji.
W Kioto do dziś funkcjonują jako geiko, a ich uczennice – maiko – kontynuując tę tradycję. Spotkania z nimi należą do jednych z najbardziej elitarnych doświadczeń w Japonii – krótkie występy czy pokazy kosztują około 5 000–17 000 jenów, natomiast kolacje z ich udziałem to już wydatek rzędu 40 000–80 000 jenów.
 
Wieczory z udziałem gejsz odbywają się najczęściej w tradycyjnych herbaciarniach i trwają około 1–2 godzin – obejmują rozmowę, taniec i muzykę. Koszt takiego spotkania, dzielony między gości, wynosi zazwyczaj od kilkudziesięciu tysięcy jenów za osobę i rośnie wraz z liczbą artystek.
 
Na zdjęciach:
🏮 Gion (dzielnica gejsz) – najbardziej znana historyczna część Kioto, rozwijająca się od XVII wieku w pobliżu świątyni Yasaka. To centrum kultury gejsz i ich uczennic. Znajdują się tu tradycyjne herbaciarnie (ochaya), gdzie odbywają się spotkania z ich udziałem – przy muzyce, tańcu i rozmowie – oraz teatr Gion Corner.
Spacerując po Gion, można je spotkać – pojawiają się nagle i znikają równie szybko. Nie wolno robić im zdjęć na ulicy – pilnują tego strażnicy, a same gejsze często zasłaniają twarz dłonią.
 
✨ Kinkaku-ji (Złoty Pawilon) – świątynia zen z końca XIV wieku (1397), pierwotnie rezydencja sioguna Ashikagi Yoshimitsu. Po jego śmierci przekształcona w świątynię. Dwie górne kondygnacje pokryte są płatkami złota. Obecny budynek jest rekonstrukcją z 1955 roku po pożarze.
 
🌿 Ginkaku-ji (Srebrny Pawilon) – powstał w XV wieku (1482) jako willa sioguna Ashikagi Yoshimasy. Wbrew nazwie nigdy nie został pokryty srebrem. Jest jednym z najważniejszych przykładów architektury okresu Muromachi i związanej z nim estetyki zen. Kompleks wpisany jest na listę UNESCO.
Zobacz więcej:

| kwiecień 2026 | Japonia – Tokio, Kioto
| luty 2026 | Malta – Valetta
| styczeń 2026 | Hiszpania – Madryt
| grudzień 2025 | Włochy – Rzym
| wrzesień 2025 | Peru – Lima, Cuzco, Maras, Ollantaytambo, Pisac, Urubamba
| wrzesień 2025 | Chile – Santiago, San Pedro de Atacama, Valparaíso
| lipiec 2025|  Andora – Andora
| lipiec 2025| Francja – Tuluza
| czerwiec 2025| Norwegia – Oslo
| maj 2025| Włochy – Rzym
| marzec 2025| Australia – Melbourne, Sidney, Adelaide 
| styczeń 2025| Hiszpania – Alicante 
| grudzień 2024 | Włochy – Rzym
|  wrzesień 2024  | Argentyna – Buenos Aires, El Chaltén,  El Calafate, Iguazu, Misiones 
|  październik 2024  |  Urugwaj – Colonia del Sacramento 
|  sierpień  2024  | Czechy – Olomouc  
|  lipiec 2024  | Szwecja – Goetyborg
| czerwiec 2024 | Wielka Brytania – Manchester 
| maj 2024 | Czechy – Ostrawa 
| kwiecień 2024 | Chiny – Pekin, Xian, Qufu, Tai Shan 
| styczeń 2024 | Francja – Paryż 
| grudzień 2023 | Grecja – Saloniki  
| październik 2023 | Włochy – Rzym, Neapol 
| wrzesień 2023  | Holandia – Eindhoven 
| wrzesień 2023 | Kanada – Montreal, Ottawa, Quebec City 
| sierpień 2023 | Holandia – Amsterdam 
| lipiec 2023 | Czechy – Adrspach 
| maj 2023 | Szkocja – Edynburg
| marzec 2023 | Włochy – Rzym, Watykan
| luty 2023 |  Szwecja – Sztokholm
| styczeń 2023 |  Wielka Brytania – Londyn
| listopad 2022 | Słowacja – Koszyce
| październik 2022 | Niemcy – Berlin
| wrzesień 2022 | Włochy – Rzym
| sierpień 2022 | Włochy – Mediolan