Pisząc, wyrzucam z siebie emocje. Dobre i złe. Dzięki temu czuję się wolna. Mogę dotykać swojego ‘ja’, które dryfuje gdzieś pomiędzy jawą i snem. Wyobraźnia nie ma granic, dlatego ją kocham. Zaczęłam pisać w młodzieńczych latach: wiersze, listy, opowiadania, książki. Podczas studiów współpracowałam z dziennikami ogólnopolskimi. Kilka lat intensywnej praktyki z rasowymi redaktorami było dla mnie niezłym doświadczeniem, dzięki któremu udoskonaliłam warsztat.



















