Myśli potrafią być zdradliwe, gdyż wyrastają z ego – jego żądz, pragnień i traum

Myśli potrafią być zdradliwe, gdyż wyrastają z ego – jego żądz, pragnień i traum

Są historie, które znamy od wieków, a jednak wciąż potrafią zadawać nam niewygodne pytania. Jedną z nich jest opowieść o Salomonie – królu, któremu kolejne pokolenia przypisywały niezwykłą mądrość, sprawiedliwość i niemal nadludzką zdolność rozumienia świata. Ale co, jeśli za tym obrazem kryje się coś znacznie bardziej złożonego? Nie tylko człowiek, lecz także mit, pamięć i siła, którą przez stulecia tworzyli sami ludzie?

Sylwia Cegieła KulturalneRozmowy.pl: Co naprawdę kryje się za mitem mądrego Salomona?

Iwona Gajda: Ludzie świadomi własnej ułomności i bezradności poszukują autorytetu, który da im poczucie bezpieczeństwa. Udzieli wskazówek, rad, podpowie, jak żyć, wskaże drogę, zwalniając jednocześnie z odpowiedzialności za dokonywanie wyborów. Salomon idealnie wpisał się w tę potrzebę. Zbudował Świątynię, która dała Izraelitom poczucie dumy i przynależności do własnego kraju. Nadał ich historii wymiar boskiej mocy i siły, dlatego z czasem zobaczyli w nim drogowskaz i remedium na trudy życia. Kolejne epoki i narody dopisywały mu cechy, których potrzebowały.  Żydzi uczynili z niego mędrca i symbol utraconego złotego wieku, chrześcijanie  wielkiego biblijnego króla i przodka Chrystusa, a muzułmanie  proroka obdarzonego przez Boga niezwykłą mocą. W ten sposób każdy tworzył własnego Salomona  ideę, mit, który pomagał znosić ból i cierpienie oraz odnajdywać sens życia.

SC: Egregor Salomona — metafora pamięci czy coś więcej?

IG: Zdecydowanie coś więcej niż pamięć. Dla mnie Egregor Salomona jest żywą siłą, utkaną z wiary, dumy, tęsknoty i podziwu ludzi. Wzbogaca ludzkie życie, nadając mu głębszy wymiar. Proszę zauważyć — od wieków jest obecny w Biblii, tradycji żydowskiej i chrześcijańskiej oraz Koranie, przemawiając do różnych kultur i narodów. Ba! Salomon wyszedł daleko poza religię. Odnajdujemy go w filozofii, literaturze, sztuce, psychologii, a przypisywane mu mądrości analizuje się nawet z perspektywy współczesnego przywództwa i zarządzania. To istne perpetuum mobile: przez stulecia kształtuje kolejne pokolenia, a one zmieniają jego znaczenie i przekazują go następnym. Dla mnie to niezwykły fenomen wzajemnego oddziaływania człowieka i stworzonej przez niego idei — człowiek powołuje ją do życia, a później ona zaczyna kształtować człowieka.

SC: Gdzie kończy się zaufanie Mądrości, a zaczyna własne myślenie?

IG: Powiedziałabym przewrotnie: myśli potrafią być zdradliwe, gdyż wyrastają z ego – jego żądz, pragnień i traum. Te zaś uruchamiają lawinę emocji, osądów i ocen, które często prowadzą do złych decyzji. Dlatego trudno im w pełni zaufać. Rozpoznanie mądrości natomiast to nie lada wyzwanie. Nie można nauczyć się jej w szkole ani otrzymać w darze. Czasami do końca nie wiemy, co jest właściwe, a co nie – dopiero życie weryfikuje nasze decyzje. Idziemy, upadamy, powstajemy i uczymy się w drodze. Każdego dnia testujemy samych siebie, często w bólu i we łzach. Ale kiedy już zrozumiemy, czym jest mądrość, nic nie stanie na przeszkodzie, by zaufać jej pomimo „wewnętrznych zgrzytów tu i teraz”. Bo w konsekwencji to ona prowadzi ku radości i szczęściu. Dlatego w mojej książce Mądrość od samego początku prowadzi Ruach do własnego, autonomicznego myślenia.

SC: Jaką cenę płacimy za wielkie dzieła tworzone kosztem ludzi?

IG: Historia pokazuje, iż gro wielkich osiągnięć cywilizacji obleczonych jest w ból i krew ludzi. Wiele z nich opisałam w moich książkach: Wielki Mur Chiński, kompleks grobowy Qin Shi Huanga z Terakotową Armią, system inkaskich dróg Qhapaq Ñan, kolonialną eksploatację Afryki czy podbój i kolonizację Ameryki.

Świątynia Salomona również należy do takich przykładów. W książce pokazuję dwa oblicza tego dzieła. Pierwsze zachwyca, jednoczy ludzi i pozostaje w ich pamięci przez tysiąclecia. Drugie odsłania proces i koszty jej powstawania przez bezlitosne wykorzystywanie ludzi do pracy i złe zarządzanie.

Cóż! Nie jesteśmy w stanie zmienić tej bolesnej przeszłości. Możemy jednak kształtować przyszłość, wspierając inicjatywy dobre dla świata, które realizowane są w sposób etyczny, z poszanowaniem ludzi i naszej planety.

 

SC: Co sprawia, że człowiek mądry może jednocześnie podejmować niemądre decyzje?

IG: Omylność wpisana jest w naturę człowieka.

 

SC: Baal, Egregor i Ruach — trzy głosy jednej prawdy?

IG: Być może. Prawdy o nas i o tym, jak tworzymy własne światy. Egregor to siły, które nas kształtują: pamięć przodków i uwarunkowania „tu i teraz”. Ruach eksploruje świat, doświadczając dobra i zła. A Baal? Cyniczny prowokator, który odsłania nagą prawdę o niej, przez co wzmaga jej czujność i chroni przed złem.

 

SC: Dlaczego droga do mądrości prowadzi przez zwątpienie?

IG: Zwątpienie przychodzi w trudnych chwilach – gdy życie przygniata, nic się nie układa i ogarnia nas dziwna niemoc. I nagle zaczynamy zauważać znacznie więcej, doświadczać głębiej, inaczej rozumieć sprawy… Aż w końcu wiemy, jak trzeba postąpić. Może jest w tym jakaś metoda? Nie wiem.

 

SC: Co symbolizuje „cisza pomiędzy dźwiękami”, której nasłuchuje Ruach?

 IG: Daje siłę i pomnaża moc. Jest potrzebna, by w zgiełku tysiąca dźwięków usłyszeć siebie i własną prawdę.

 

SC: Gdzie w książce przebiega granica między mitem a prawdą?

IG: Przewrotnie odpowiem pytaniami: a gdzie w życiu przebiega ta granica? Jaką mamy pewność, że wiedza, którą posiadamy na dany temat, jest prawdą? Czy weryfikujemy wszystko? Każdą informację, którą usłyszymy? Raczej nie. Właśnie tak podchodzę do wiedzy historycznej, którą obecnie dysponujemy – przyjmuję ją, a następnie tworzę własne dzieło, ostatecznie przesuwając ten dylemat w kierunku czytelnika.

SC: Mądrość jako odpowiedź czy jako zgoda na niepewność?

IG: Ego domaga się odpowiedzi. Dlatego wyrusza w podróż ku mądrości – prosto do świata Salomona.

A tu zaskoczenie! Przemieniona w Ruach nie otrzymuje żadnego gotowego wzoru, algorytmu ani uniwersalnej instrukcji. Ma przed sobą Salomona żydowskiego, chrześcijańskiego, muzułmańskiego, maga, proroka, mędrca, despotę, budowniczego, rozpustnika… Adad pokazuje jej całe morze egregorów, z których każdy niesie własną prawdę. To czysta proza życia, z całą jego mądrością. Cóż jej wtedy pozostaje? Postępować zgodnie z własnym sercem.

Udostępnij:
Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Pinterest
Email

HOLOGRAMOWY ŚWIAT — cykl podróży przez naturę istnienia

Seria Hologramowy Świat to wielowymiarowa podróż przez naukę, historię i świadomość.
To poszukiwanie odpowiedzi na najstarsze pytania:
Czym jest świat, w którym żyjemy? Kim jest człowiek? Jaki jest sens istnienia?

Każda z książek ukazuje ten świat z innej perspektywy — raz jako strukturę energii i informacji, raz jako zapis ludzkich dziejów, a czasem jako wewnętrzny krajobraz świadomości.

Autorka łączy naukowe teorie – od fizyki kwantowej po genetykę – z duchową intuicją i historyczną pamięcią miejsc. Z jej wizji wyłania się wszechświat, będący żywym organizmem, w którym każdy atom, człowiek i historia są częścią jednego hologramu.

Seria ma trzy wymiary:

  • Świat – badanie natury rzeczywistości, jej energii, czasu i materii.
  • Historia – wędrówka przez miejsca i epoki, które ujawniają duchową ewolucję ludzkości.
  • Ja – osobista podróż autorki, w której odkrywanie świata staje się odkrywaniem siebie.

Od Planety Ziemi i Człowieka po Zmysły, od Ego po Intuicję, książki tworzą wspólną opowieść o przemianie świadomości – od zewnętrznego poznania ku wewnętrznej jedności.

To cykl, który przekracza granice gatunków i nauk, zapraszając czytelnika do wejścia w przestrzeń, gdzie wiedza, historia i duchowość stają się jednym.

Autorka wciąż pisze — Hologramowy Świat pozostaje żywą, otwartą podróżą.

Hologramowy Świat I
Tom I

Planeta Ziemia i Człowiek
Hologramowy Świat I
Część I

Genetycznie Idealne Istoty
Hologramowy Świat I
Część II

Energia Życia
Hologramowy Świat I
Część III

Molekuły Nowej Ery
Hologramowy Świat I
Część IV

Świadomość Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część V

Pamięć Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część VI

Zmysły
Hologramowy Świat I
Część VII

Hologramowy Świat II
Tom II

Ego
Hologramowy Świat II
Część VIII

Jaźń
Hologramowy Świat II
Część IX

Intuicja
Hologramowy Świat II
Część X

Myśli
Hologramowy Świat II
Część XI

Moralność
Hologramowy Świat III
Część XII

Mądrość
Hologramowy Świat III
Część XIII

Ego to ludzka odsłona życia

Ego to ludzka odsłona życia

Czy naprawdę jesteśmy autorami własnych myśli, czy jedynie ich uważnymi obserwatorami? A może przez większość życia poruszamy się wśród przekonań, które uznaliśmy za swoje, choć nigdy ich świadomie nie wybraliśmy? Rozmawiamy z Iwoną Gajdą wokół „Hologramowego Świata II”, książki, nie daje prostych odpowiedzi – i właśnie w tym tkwi jej siła. To bowiem historia, która wykracza poza ramy literackiej interpretacji, prowadząc czytelnika w głąb zagadnień związanych z tożsamością, świadomością i mechanizmami, które – często niepostrzeżenie – kształtują nasze życie. Autorka zaprasza za pośrednictwem swojej opowieści do podróży przez cztery kluczowe obszary: ego, myśli, jaźń i intuicję. Każdy z nich staje się kolejnym krokiem na drodze do siebie – nie zawsze łatwej, ale niezwykle potrzebnej. Fabuła traktuje o momentach pęknięcia, które zmuszają do zatrzymania, o cieniu, którego boimy się dostrzec, i o intuicji, która – choć cicha – potrafi prowadzić najpewniej. Jeśli więc szukacie opowieści, która nie tylko skłania do refleksji, ale też zostaje z Wami na dłużej, to ta książka jest właśnie dla Was.

Sylwia Cegieła: Książka została podzielona na cztery części: Ego, Myśli, Jaźń i Intuicję. Dlaczego zdecydowała się Pani właśnie na taką strukturę i co oznaczają te pojęcia w kontekście całej historii?

 
Iwona Gajda: „Hologramowy Świat II” jest kolejnym etapem mojej literackiej podróży w poszukiwaniu prawdy o świecie i człowieku. Tom pierwszy był refleksją nad pochodzeniem, ewolucją i przyszłością świata, drugi kieruje mnie do człowieka i jego wnętrza.
 
Podział na cztery części nie jest konstrukcją zaplanowaną z góry, lecz wynika z drogi, którą przechodzę. Ego i myśli organizują nasze życie i sposób postrzegania rzeczywistości. Ego buduje tożsamość i świat, w którym funkcjonujemy, a myśli są nieustannym strumieniem interpretacji, nadającym znaczenie temu, co przeżywamy.
 
To właśnie one zaprowadziły mnie ku jaźni, którą postrzegam jako głębszy, bardziej pierwotny poziom świadomości – istniejący poza tym, co chwilowe i zmienne, poza iluzją, której doświadczamy „tu i teraz” jako ludzie.
 
Drogą do jej poznania okazała się intuicja. To ona prowadzi mnie dalej i daje wiarę, że dotrę do celu. Dlatego ją opisałam.
 
SC: Rozdział „Myśli” zatrzymuje uwagę czytelnika na sposobie, w jaki człowiek interpretuje rzeczywistość. Jaką rolę odgrywa obserwowanie własnych myśli w procesie poznawania siebie?
 
IG: Carl Gustav Jung, jeden z najwybitniejszych psychologów głębi, zwracał uwagę, że proces poznawania siebie często zaczyna się w momencie wewnętrznego pęknięcia. To chwila, w której dotychczasowa struktura ego przestaje wystarczać, a spod ról i masek zaczyna wybrzmiewać prawdziwe „ja”.
 
Domaga się istnienia i wyjścia na powierzchnię. W pewnym momencie nie jesteśmy już w stanie tłumić, grać i udawać kogoś innego. Pojawia się ból – i to on zmusza nas, by zatrzymać się i przyjrzeć sobie. I wtedy zaczynamy obserwować własne myśli. Sprawdzać, które są naprawdę nasze, a które zostały w nas zapisane – przez kulturę, religię, wychowanie czy historię. To bardzo trudne doświadczenie, ale jednocześnie uwalniające. Bo właśnie w takich momentach człowiek po raz pierwszy zaczyna doświadczać siebie naprawdę.
 
SC: Pierwsza część koncentruje się na Ego. Jak najprościej można wyjaśnić czytelnikom, czym jest Ego i jak wpływa ono na nasze codzienne decyzje i relacje?
 
IG: Ego to ludzka odsłona życia. Nasze zmysły – które pozwalają doświadczać rzeczywistości, choć w sposób ograniczony i często zniekształcony. Mózg – który przekształca odbierane sygnały w obrazy, dźwięki i emocje, nadając im znaczenie.
 
Ego jest mechanizmem poznawania i trzeźwego myślenia, który umożliwia nam funkcjonowanie w świecie – znalezienie jedzenia, schronienia, organizację życia i podejmowanie decyzji. Dlatego wiąże się z pragnieniem, pychą, strachem, poczuciem mocy i potrzebą kontroli – siłami, które nadają kierunek działaniom. Obejmuje także doświadczenie bliskości, miłości oraz świadomość „ja”. Buduje tożsamość i sposób przeżywania siebie oraz innych.
 
Gdy człowiek umiera, ego rozpływa się w większej warstwie rzeczywistości, z której wyłoniło się na czas ludzkiego życia.
 
SC: Jednym z ciekawszych elementów książki jest odniesienie do historii Singapuru. Skąd pomysł, aby zestawić rozwój miasta z refleksją nad świadomością człowieka?
 
IG: W moich książkach zawsze prowadzę czytelnika przez historię – realną, udokumentowaną – bo to właśnie w niej najpełniej widać, jak działa człowiek i jego świadomość. Poznawanie historii świata i ludzkości jest dla mnie odkrywaniem siebie.
 
Tak było też z Singapurem. Właśnie przygotowywałam się do podróży z przesiadką na lotnisku Changi, więc w naturalny sposób zanurzyłam się w historii tego kraju. Historia Singapuru idealnie wpasowała się w tematykę ego. Pokazała mechanizmy, które zachodzą także w nas: porządkowanie chaosu, budowanie struktur i decyzje, które zmieniają kierunek rzeczywistości.
 
SC: Ważnym motywem jest również Cień. Jak rozumie Pani to pojęcie i dlaczego konfrontacja z nim może być istotna w procesie rozwoju człowieka?
 
IG: To, co nazywam cieniem – w rozumieniu bliskim psychologii Junga – jest tą częścią nas, którą przez lata ukrywamy.
 
Życie zmusza nas do „grania ról'”. Jak aktorzy w teatrze – jesteśmy dzieckiem, uczniem, mężem, żoną, nauczycielem. Każda z tych ról jest maską, którą nakładamy, by odnaleźć się w świecie. Obcinamy w sobie to, co niepasujące, wzmacniamy to, co oczekiwane, czasem fałszując siebie. A przecież pod tymi maskami istnieje nasze drugie, niewypowiedziane „ja” – cień, który chowaliśmy latami.
 
To w nim są emocje, wspomnienia, cechy, ale też potencjał, którego nie dopuszczaliśmy do głosu. Jego odkrycie jest jak powrót do siebie – do życia w prawdzie.
 
Konfrontacja z cieniem jest jednym z najważniejszych doświadczeń, jakie może spotkać człowieka, bo prowadzi do wewnętrznej spójności i budowania prawdziwej tożsamości.
SC: Duże znaczenie w Pani książce ma także Intuicja. Jak ją Pani definiuje i w jaki sposób można odróżnić intuicję od zwykłych myśli czy emocji?
 
IG: Myśli, nierozerwalnie połączone z emocjami, działają jak natarczywe impulsy, domagając się od nas działania. Męczą, dręczą, zapętlają się, wracając do tych samych scen, wyciskają łzy. Są nieustającym hałasem, często prowadzącym donikąd.
 
Tymczasem intuicja nadchodzi cicho i znienacka, przynosząc wgląd – nagłe rozpoznanie, które daje pewność. Jak promień słońca o poranku rozświetla nowy dzień nadzieją.
 
SC: Symbolika światła, cienia, wody czy snów pomaga budować refleksyjny charakter opowieści. Dlaczego zdecydowała się Pani opowiadać o świadomości właśnie poprzez symbole?
 
IG: Tak ją czuję i tak jej doświadczam, więc w ten sposób ją opisuję. Symbole są dla mnie językiem, przez który odsłania się ta rzeczywistość.
 
SC: Ego w Pani książce nie jest przedstawione wyłącznie jako coś negatywnego. Jaką rolę – według Pani – powinno ono pełnić w życiu człowieka?
 
IG: Ego w „Hologramowym Świecie II” nie jest negatywną strukturą. Choć rzeczywiście — po jego spersonalizowaniu — nie wybrzmiewa jako mędrzec. Jest raczej bytem niedoskonałym, czasem zagubionym, podatnym na wpływy i emocje.
 
Ale właśnie takie jest ludzkie ego. Uczy się poprzez doświadczenie, popełnia błędy, wchodzi w iluzje, a jednocześnie próbuje zrozumieć siebie i świat. Jego rola nie polega na tym, by być doskonałym, lecz by prowadzić nas przez rzeczywistość. Pomaga działać, podejmować decyzje, budować relacje i nadawać kierunek życiu. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy zaczynamy wierzyć, że jest jedyną prawdą o nas.
 
SC: Obserwowanie własnych myśli może być pierwszym krokiem do głębszego poznania siebie. Czy uważa Pani, że taka uważność może realnie zmienić sposób, w jaki ludzie postrzegają siebie i świat?
 
IG: Tak. Jestem tego żywym przykładem. Dopóki traktowałam myśli jako jedyny, wiarygodny nośnik informacji i narzędzie wglądu w siebie – zapętlałam się razem z nimi.
 
Dopiero odkrycie pewnych powtarzalnych schematów wprowadziło mnie w inny wymiar postrzegania własnej natury. Tej perspektywie zaufałam – i to ona dokonała we mnie transformacji.
 
SC: Jaką najważniejszą refleksję chciałaby Pani zostawić czytelnikom po zakończeniu lektury „Hologramowego Świata II”?
 
IG: Zaufajmy intuicji, która jest w nas. To najgłębszy głos, który prowadzi nas ku lepszemu jutru.
 
SC: Dziękuję za poświęcony mi czas i cenne, życiowe refleksje.
Udostępnij:
Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Pinterest
Email

HOLOGRAMOWY ŚWIAT — cykl podróży przez naturę istnienia

Seria Hologramowy Świat to wielowymiarowa podróż przez naukę, historię i świadomość.
To poszukiwanie odpowiedzi na najstarsze pytania:
Czym jest świat, w którym żyjemy? Kim jest człowiek? Jaki jest sens istnienia?

Każda z książek ukazuje ten świat z innej perspektywy — raz jako strukturę energii i informacji, raz jako zapis ludzkich dziejów, a czasem jako wewnętrzny krajobraz świadomości.

Autorka łączy naukowe teorie – od fizyki kwantowej po genetykę – z duchową intuicją i historyczną pamięcią miejsc. Z jej wizji wyłania się wszechświat, będący żywym organizmem, w którym każdy atom, człowiek i historia są częścią jednego hologramu.

Seria ma trzy wymiary:

  • Świat – badanie natury rzeczywistości, jej energii, czasu i materii.
  • Historia – wędrówka przez miejsca i epoki, które ujawniają duchową ewolucję ludzkości.
  • Ja – osobista podróż autorki, w której odkrywanie świata staje się odkrywaniem siebie.

Od Planety Ziemi i Człowieka po Zmysły, od Ego po Intuicję, książki tworzą wspólną opowieść o przemianie świadomości – od zewnętrznego poznania ku wewnętrznej jedności.

To cykl, który przekracza granice gatunków i nauk, zapraszając czytelnika do wejścia w przestrzeń, gdzie wiedza, historia i duchowość stają się jednym.

Autorka wciąż pisze — Hologramowy Świat pozostaje żywą, otwartą podróżą.

Hologramowy Świat I
Tom I

Planeta Ziemia i Człowiek
Hologramowy Świat I
Część I

Genetycznie Idealne Istoty
Hologramowy Świat I
Część II

Energia Życia
Hologramowy Świat I
Część III

Molekuły Nowej Ery
Hologramowy Świat I
Część IV

Świadomość Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część V

Pamięć Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część VI

Zmysły
Hologramowy Świat I
Część VII

Hologramowy Świat II
Tom II

Ego
Hologramowy Świat II
Część VIII

Jaźń
Hologramowy Świat II
Część IX

Intuicja
Hologramowy Świat II
Część X

Myśli
Hologramowy Świat II
Część XI

Moralność
Hologramowy Świat III
Część XII

Mądrość
Hologramowy Świat III
Część XIII

Nie zachęcam czytelnika, by wierzył mi na słowo. Zachęcam go, by sam szukał, sprawdzał i wyciągał własne wnioski

Nie zachęcam czytelnika, by wierzył mi na słowo. Zachęcam go, by sam szukał, sprawdzał i wyciągał własne wnioski

Iwona Gajda jest pisarką i publicystką, która relacjonuje świat – jego teraźniejszość i przeszłość – poprzez literaturę, podróż i codzienną obserwację rzeczywistości. Jej twórczość wyrasta z bezpośredniego doświadczenia miejsc, ludzi i kultur. Autorka zabiera czytelnika w podróż przez historię narodów, współczesne przemiany cywilizacyjne oraz wędrówkę w głąb człowieka – ku pytaniom o sens, granice i odpowiedzialność.

Dominika Róg-Górecka nakanpie.pl: Jak w kilku zdaniach opisałaby Pani „Hologramowego Świata”? Co jest myślą przewodnią pierwszego tomu?

Iwona Gajda: Pierwszy tom „Hologramowego Świata” jest zapisem mojej podróży przez wiedzę o świecie. Nie próbuję w nim udowadniać żadnej teorii ani przekonywać czytelnika do określonej wizji rzeczywistości. Wraz z bohaterką przechodzę przez naukę, historię, technologię, metafizykę i różne systemy wierzeń, szukając odpowiedzi na pytania, które od wieków zadaje sobie człowiek: kim jesteśmy, skąd pochodzimy i dokąd zmierzamy. Myślą przewodnią tomu jest przekonanie, że poznanie świata i poznanie siebie są w istocie tą samą drogą.

D. R-G.: Co było pierwszym impulsem do napisania „Hologramowego Świata” – konkretna teoria naukowa czy raczej osobiste doświadczenie?

I.G.: Iskrą zapalną było wydarzenie literackie. Właśnie przygotowywałam się do mojego pierwszego spotkania autorskiego. Zaczęłam wtedy porządkować własną twórczość oraz przemyślenia dotyczące świata, człowieka i kierunku, w którym zmierza współczesna cywilizacja. I nagle, ni stąd, ni zowąd, sięgnęłam po pióro, by zacząć je spisywać. Powstawały krótkie epizody, które publikowałam na fan page’u. Początkowo była to po prostu zabawa i sposób na dzielenie się pomysłami z czytelnikami. Ku mojemu zaskoczeniu ta forma rozmowy zaczęła żyć własnym życiem. Z czasem te epizody ułożyły się w rozdziały, a później w książkę. Tak narodził się „Hologramowy Świat”.

D. R-G.: Jakie książki, badania albo idee najmocniej wpłynęły na kształt pierwszego tomu?

I.G.: Nie był to wpływ jednej książki ani jednej idei. Czerpałam z raportów dotyczących świata i rozwoju cywilizacji (ONZ, OECD, Bank Światowy), publikacji naukowych oraz wiedzy związanej z nowymi technologiami. Ogromny wpływ miały również setki biografii i historii ludzi, które poznawałam przez lata – od filozofów, naukowców i odkrywców po przywódców politycznych, artystów i kobiety, które zmieniały bieg historii. Ważne miejsce zajmuje także filozofia Władysława Tatarkiewicza.

D. R-G.:  Czy od początku wiedziała Pani, że powstanie cykl, czy tom I początkowo miał być zamkniętą całością?

I.G.: Nie. Pierwsze epizody publikowane na fan page’u miały być raczej jednorazową przygodą niż początkiem wieloletniego projektu. Jednak każdy kolejny temat otwierał następne pytania. Kiedy próbowałam zrozumieć świat, coraz częściej trafiałam na pytania o człowieka. A kiedy zaczęłam badać człowieka, pojawiły się pytania o granice poznania i odpowiedzialności. Z czasem te pytania same zaczęły układać się w kolejne książki.

D. R-G.:  Na ile ta książka jest wynikiem fascynacji nauką, a na ile próbą znalezienia odpowiedzi na własne pytania?

I.G.: Nauka jest jednym z narzędzi, z których korzystam. Natomiast źródłem książki są pytania. Gdyby nie było we mnie potrzeby zrozumienia świata i własnego miejsca w nim, nie powstałby ani jeden rozdział. To właśnie pytania prowadzą mnie od jednej książki do następnej.

D. R-G.:  Skąd decyzja o tak nietypowej formie – łączeniu nauki, refleksji i elementów narracyjnych?

I.G.: Ponieważ właśnie tak postrzegam rzeczywistość. Nigdy nie doświadczałam świata w podziale na naukę, emocje, historię i duchowość. Wszystko przenika się wzajemnie. Dlatego nie chciałam pisać ani powieści science fiction, ani eseju popularnonaukowego. Szukałam formy, która pozwoliłaby mi pokazać świat w całej jego wielowarstwowości.

D. R-G.:  Czy ta forma była od początku zamierzona, czy wykształciła się w trakcie pisania?

I.G.: Wykształciła się w trakcie pracy. Początkowo miałam jedynie pytania i kierunek poszukiwań. Z czasem pojawiły się hologramy, kolejne perspektywy i przemiany bohaterki. Forma rozwijała się wraz z historią i tematami, które prowadziły mnie dalej.

D. R-G.:  Czy uważa Pani, że taka hybrydowa forma pozwala lepiej mówić o rzeczywistości niż tradycyjna powieść?

I.G.: Nie powiedziałabym, że lepiej. Raczej inaczej. Każda forma ma własne możliwości. W moim przypadku taka konstrukcja pozwoliła połączyć wiedzę, doświadczenie i refleksję w jedną opowieść. Dzięki temu czytelnik nie tylko śledzi historię, ale uczestniczy w procesie poznawania.

D. R-G.:  W książce pojawia się wiele odniesień do nauki – jak wybierała Pani, które fakty i teorie włączyć do narracji?

I.G.: Szukałam teorii i idei, które zmieniały sposób, w jaki człowiek postrzega siebie i otaczający go świat. Sięgałam zarówno do nauki głównego nurtu, jak i do teorii bardziej spekulatywnych, a także do filozofii, religii, wierzeń i metafizyki. Hologramowy Świat jest zapisem tej drogi. Szczególnie fascynująca okazała się dla mnie fizyka i mechanika kwantowa.

D. R-G.:  Czy zależało Pani na wierności aktualnej wiedzy naukowej, czy raczej na swobodnym operowaniu inspiracjami?

I.G.: Zależało mi na rzetelności. Wszystkie zjawiska, procesy czy teorie, o których piszę, mają swoje źródła w aktualnej wiedzy naukowej. Jednocześnie jest to literatura, a nie podręcznik akademicki.

Moim celem nie było szczegółowe omawianie badań, lecz pokazanie, dokąd prowadzą one ludzką wyobraźnię i jakie pytania rodzą. Staram się opierać na faktach, ale pozostawiam sobie przestrzeń do refleksji nad ich znaczeniem.

D. R-G.: Gdzie według Pani przebiega granica między nauką a spekulacją w tej książce? I jak czytelnik może odróżnić prawdę od fikcji?

I.G.: Nauka opiera się na tym, co możemy badać, mierzyć i weryfikować. Spekulacja zaczyna się tam, gdzie próbujemy odpowiedzieć na pytania, na które współczesna wiedza nie daje jeszcze jednoznacznej odpowiedzi.

W książce staram się wyraźnie oddzielać jedno od drugiego. Gdy opisuję procesy biologiczne, fizyczne czy historyczne, opieram się na dostępnej wiedzy. Natomiast gdy bohaterka zastanawia się nad naturą świadomości, sensem istnienia czy przyszłością człowieka, wchodzimy już w obszar pytań i hipotez.

Zresztą nie zachęcam czytelnika, by wierzył mi na słowo. Zachęcam go, by sam szukał, sprawdzał i wyciągał własne wnioski.

D. R-G.: A przechodząc do fikcji. W książce pojawia się wiele ciekawych innowacji, których nie ma w naszym świecie. Mnie zaintrygowały hologramowe podróże. A który z opisanych wynalazków najchętniej zobaczyłaby Pani w rzeczywistości?

I.G.: Oj! Gdybym tylko mogła przenieść się w czasie jak moi bohaterowie… do tamtych miejsc i tamtych wydarzeń. To właśnie historia fascynuje mnie najbardziej podczas pisania „Hologramowego Świata”. Współczesny świat możemy zobaczyć na własne oczy. Możemy odwiedzać kraje, poznawać ludzi i ich kulturę. Znacznie bardziej intryguje mnie możliwość zobaczenia rzeczywistości takiej, jaka była naprawdę – uczestniczenia w wydarzeniach historycznych, obserwowania dawnych cywilizacji i spotkania ludzi, którzy kształtowali świat.

D. R-G.: Jednak nie tylko o wynalazki chodzi. W publikacji pojawia się wiele odniesień do bieżącej sytuacji. Czy książka jest Pani komentarzem do współczesnych zmian – rozwoju technologii, nauki i kierunku, w którym zmierza świat?

I.G.: Tak. „Hologramowy Świat” jest próbą przyjrzenia się zmianom, które zachodzą wokół nas. Rozwijamy naukę, technologie i medycynę w tempie niespotykanym w historii, ale równocześnie zatruwamy środowisko, ingerujemy w naturę, modyfikujemy żywność, coraz bardziej uzależniamy się od technologii i oddalamy od tego, co przez tysiące lat stanowiło fundament człowieczeństwa.

Nie twierdzę, że postęp jest zły. Mam jednak nieodparte wrażenie, że w pogoni za rozwojem coraz częściej gubimy po drodze człowieka.

D. R-G.: Czy widzi Pani w tych procesach więcej szans czy zagrożeń dla człowieka?

I.G.: Widzę jedno i drugie.

Każde wielkie odkrycie w historii ludzkości niosło ze sobą ogromny potencjał dobra i równie wielkie ryzyko. Ogień ogrzewał ludzi, ale także niszczył miasta. Energia atomowa pozwoliła zasilać państwa, ale doprowadziła również do stworzenia broni masowej zagłady.

Technologia sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła. O wszystkim decyduje człowiek i wartości, którymi się kieruje. Dlatego bardziej niż rozwoju technologii obawiam się sytuacji, w której rozwój moralny nie nadąża za rozwojem wiedzy. Obawiam się też człowieka, który przestaje myśleć.

D. R-G.: Jakie pytanie o przyszłość ludzkości było dla Pani najważniejsze podczas pisania tomu I?

 Chyba najprostsze i jednocześnie najtrudniejsze: Czy wraz z rozwojem wiedzy stajemy się mądrzejsi?

I.G.: Potrafimy coraz lepiej rozumieć wszechświat, manipulować materią, zmieniać geny i budować inteligentne maszyny. Ale czy równie dobrze rozumiemy samych siebie?

To pytanie powracało do mnie podczas pisania wszystkich siedmiu części pierwszego tomu.

D. R-G.: Czy sądzi Pani, że literaturą można dokonać pozytywnych zmian?

I.G.: Tak. Literatura od wieków wpływa na sposób, w jaki ludzie postrzegają świat, innych i samych siebie. Dziś wiele treści dociera do odbiorców również poprzez filmy, podcasty, audiobooki czy media społecznościowe. Zmieniają się narzędzia, ale nie potrzeba dzielenia się wiedzą, doświadczeniem i historiami.

Jeżeli taki przekaz skłoni kogoś do refleksji, pomoże spojrzeć na rzeczywistość z innej perspektywy albo zachęci do zadania sobie ważnego pytania, to już jest zmiana. Czasem właśnie od takich małych zmian zaczynają się te największe.

D. R-G.: W mojej ocenia Pani książka ma też edukacyjny charakter. Opowiada Pani zarówno o zagrożeniach, jak i o przebiegu wielu zjawisk fizycznych. Czy Pani czytelnicy wspominają, że się czegoś nauczyli? A może lepiej zrozumieli niektóre zjawiska?

I.G.: Trudno mi ocenić, ile konkretnie osób nauczyło się dzięki moim książkom fizyki, genetyki czy historii. Tworzę je w dość nietypowy sposób. Każdy rozdział publikuję niemal od razu po napisaniu – czytam go na głos, przygotowuję ilustrację i udostępniam w mediach społecznościowych. Czytelnicy mogą więc obserwować powstawanie książki krok po kroku.

Kiedy książka jest gotowa, tworzę również film premierowy poświęcony jej głównemu tematowi, a później podróżuję śladami miejsc i bohaterów, którzy pojawili się w narracji. Z tych wypraw powstają kolejne relacje i filmy.

Nie otrzymuję wielu rozbudowanych analiz czy recenzji. Znacznie częściej pojawiają się krótkie komentarze, serca, słowa wsparcia czy refleksje pod relacjami z podróży. Mam jednak poczucie, że wokół tych książek powstała społeczność ludzi ciekawych świata, historii i człowieka.

D. R-G.: Pisanie książek, które tak mocno odnoszą się do teorii naukowych, wymaga dużej wiedzy. Jak wyglądały przygotowania do napisania „Hologramowego światu”?

Gdzie i jak szukała Pani informacji?

I.G.: Przygotowania trwały właściwie przez całe moje dorosłe życie. Zawodowo funkcjonowałam w świecie nowych technologii, równolegle śledząc raporty dotyczące rozwoju cywilizacji, nauki i społeczeństw (m.in. ONZ, OECD czy Banku Światowego). Od lat czytałam również biografie, książki historyczne, publikacje popularnonaukowe i filozoficzne.

Kiedy zaczęłam pisać „Hologramowy Świat”, nie budowałam wiedzy od zera. Raczej porządkowałam i łączyłam informacje, które gromadziłam przez lata. Oczywiście wiele zagadnień wymagało dodatkowej weryfikacji i pogłębionych poszukiwań, ale fundament powstał znacznie wcześniej – z ciekawości świata i ludzi.

D. R-G.: Poza nauką równie ważna jest też etyka. Ten wątek jest bardzo ważny zwłaszcza w części poświęconej klonowaniu człowieka. Jakie jest najważniejsze pytanie, które ludzkość musi sobie zadać, zanim zdecyduje się na ten krok?

I.G.: Myślę, że najważniejsze pytanie brzmi: czy dlatego, że coś potrafimy zrobić, rzeczywiście powinniśmy to zrobić?

Wraz z rozwojem nauki zdobywamy coraz większą władzę nad naturą. Nie jestem jednak pewna, czy nasza mądrość rozwija się równie szybko jak nasze możliwości.

D. R-G.: Mam Pani na swoim literackim koncie wiele książek. Pisanie którego tytułu było największym wyzwaniem?

Największym wyzwaniem jest i prawdopodobnie jeszcze długo będzie „Hologramowy Świat”. Nie dlatego, że jest najtrudniejszy technicznie czy wymaga największej ilości wiedzy. To projekt, który wciąż trwa. Obecnie piszę już jego trzynastą część i mam świadomość, że każda kolejna książka jest jedynie następnym etapem poznania świata, człowieka i samej siebie.

Ten proces przypomina mi wspinanie się po drabinie. Kiedy stoimy na najniższym szczeblu, widzimy jedynie niewielki fragment rzeczywistości. Gdy wspinamy się wyżej, odsłania się szersza perspektywa, ale pojawiają się też nowe pytania, których wcześniej nawet nie potrafiliśmy dostrzec. Tak właśnie powstaje „Hologramowy Świat”. Każda książka daje mi pewne odpowiedzi, ale jednocześnie otwiera kolejne drzwi.

Dlatego mam wrażenie, że to wyzwanie nie kończy się wraz z napisaniem jednej części. Trwa nieprzerwanie od pierwszego tomu i wszystko wskazuje na to, że jeszcze długo się nie skończy.

D. R-G.: Jakie są Pani literackie plany?

I.G.: Obecnie pracuję nad „Mądrością”, trzynastą częścią „Hologramowego Świata”. Co będzie dalej? Tego jeszcze nie wiem. Dotychczas każda książka prowadziła mnie do kolejnej i mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie.

D. R-G.: Dziękuję za rozmowę!

Udostępnij:
Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Pinterest
Email

HOLOGRAMOWY ŚWIAT — cykl podróży przez naturę istnienia

Seria Hologramowy Świat to wielowymiarowa podróż przez naukę, historię i świadomość.
To poszukiwanie odpowiedzi na najstarsze pytania:
Czym jest świat, w którym żyjemy? Kim jest człowiek? Jaki jest sens istnienia?

Każda z książek ukazuje ten świat z innej perspektywy — raz jako strukturę energii i informacji, raz jako zapis ludzkich dziejów, a czasem jako wewnętrzny krajobraz świadomości.

Autorka łączy naukowe teorie – od fizyki kwantowej po genetykę – z duchową intuicją i historyczną pamięcią miejsc. Z jej wizji wyłania się wszechświat, będący żywym organizmem, w którym każdy atom, człowiek i historia są częścią jednego hologramu.

Seria ma trzy wymiary:

  • Świat – badanie natury rzeczywistości, jej energii, czasu i materii.
  • Historia – wędrówka przez miejsca i epoki, które ujawniają duchową ewolucję ludzkości.
  • Ja – osobista podróż autorki, w której odkrywanie świata staje się odkrywaniem siebie.

Od Planety Ziemi i Człowieka po Zmysły, od Ego po Intuicję, książki tworzą wspólną opowieść o przemianie świadomości – od zewnętrznego poznania ku wewnętrznej jedności.

To cykl, który przekracza granice gatunków i nauk, zapraszając czytelnika do wejścia w przestrzeń, gdzie wiedza, historia i duchowość stają się jednym.

Autorka wciąż pisze — Hologramowy Świat pozostaje żywą, otwartą podróżą.

Hologramowy Świat I
Tom I

Planeta Ziemia i Człowiek
Hologramowy Świat I
Część I

Genetycznie Idealne Istoty
Hologramowy Świat I
Część II

Energia Życia
Hologramowy Świat I
Część III

Molekuły Nowej Ery
Hologramowy Świat I
Część IV

Świadomość Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część V

Pamięć Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część VI

Zmysły
Hologramowy Świat I
Część VII

Hologramowy Świat II
Tom II

Ego
Hologramowy Świat II
Część VIII

Jaźń
Hologramowy Świat II
Część IX

Intuicja
Hologramowy Świat II
Część X

Myśli
Hologramowy Świat II
Część XI

Moralność
Hologramowy Świat III
Część XII

Mądrość
Hologramowy Świat III
Część XIII

Problem zaczyna się wtedy, gdy człowiek zwalnia się z osobistego wyboru i odpowiedzialności na rzecz tej przyjętej „moralności”

Problem zaczyna się wtedy, gdy człowiek zwalnia się z osobistego wyboru i odpowiedzialności na rzecz tej przyjętej "moralności"

Rozmowa o książce „Hologramowy Świat III. Moralności” Iwony Gajdy. Książka  prowadzi w głąb jednego z najbardziej uniwersalnych doświadczeń człowieka — zmagania się z własnym sumieniem. Autorka odsłania kulisy powieści, w której system, prawo i społeczny porządek zderzają się z indywidualnymi wyborami jednostki.
 
Dyskutujemy o napięciu między tym, co narzucone, a tym, co wewnętrzne — między moralnością rozumianą jako zbiór zasad a moralnością przeżywaną jako osobista odpowiedzialność. Wielogłosowa narracja książki staje się tu nie tylko zabiegiem formalnym, ale sposobem pokazania, jak różne mogą być ludzkie perspektywy i jak niejednoznaczne są podejmowane decyzje.
 
W centrum rozważań tej historii znajduje się człowiek — uwikłany w system, a jednocześnie zdolny, by się z niego wyłamać. To właśnie w tym pęknięciu rodzi się pytanie najważniejsze: czy można żyć w zgodzie z narzuconym porządkiem, nie tracąc siebie?

Sylwia Cegieła: Co zainspirowało Panią do osadzenia akcji „Hologramowego świata III. Moralności” w realiach starożytnego Bliskiego Wschodu?

Iwona Gajda: Zaufałam wewnętrznemu głosowi, który wskazał Babilon — potęgę starożytnego świata. Miasto będące symbolem bogactwa, praworządności oraz wiedzy, ale także biblijną legendą o pysze i moralnym zepsuciu człowieka, które doprowadziły do jego upadku. To idealna sceneria do wybrzmienia moralności.

SC: Dlaczego zdecydowała się Pani na narrację wielogłosową zamiast jednej perspektywy?

IG: Każdy bohater odsłania pewien fragment moralności — ułamek uniwersalnej, ponadczasowej prawdy o nas, która uczy pokory wobec życia. Bo przecież nie jesteśmy ani lepsi, ani gorsi od naszych przodków, lecz tak samo zawieszeni między „dobrem i złem”, utkanym przez społeczne normy, nakazy i prawa świata, w którym przyszło nam żyć. Tak samo skazani na ciągłą walkę ze sobą i z własnym sumieniem.

Wielogłosowość lepiej oddaje złożoność ludzkich wyborów i pozwala im wybrzmieć w czytelniku.

SC: W książce moralność często bywa iluzją porządku – czy chciała Pani pokazać, że systemy rządzące społeczeństwem zawsze ograniczają jednostkę?

IG: System daje ludziom bezpieczeństwo, porządkuje zbiorowe życie — poprzez prawa, procedury, hierarchie, a także religię i zwyczaje. Wszystkie one tworzą pewien obraz moralności, respektowany i uznawany przez dane społeczeństwo, żyjące „tu i teraz”.

Problem zaczyna się wtedy, gdy człowiek zwalnia się z osobistego wyboru i odpowiedzialności na rzecz tej przyjętej „moralności”. Wówczas wpada w pułapkę iluzji, która prędzej czy później musi się rozpaść.

Bo jako byt myślący, czujący i świadomy, wymyka się poza sztuczne, tymczasowe ramy. I ostatecznie przychodzi moment, w którym musi zmierzyć się z własnym sumieniem — istotą człowieczeństwa.

SC: Postać Belti wprowadza element nieprzewidywalności – czy jest ona Pani symboliczną odpowiedzią na pytanie o siłę jednostki wobec systemu?

IG: Cóż zrobiła Belti? Poszła za głosem serca, które podpowiedziało jej, że przekładając glinianą tabliczkę z jednej torby do drugiej, pomoże innej kobiecie w potrzebie. Nie martwiąc się o prawo, nakazy i normy, instynktownie i naiwnie dopuściła się — z jej punktu widzenia — małego, niewinnego „przekrętu”.

A życie — jak to życie — pokazało swoją moc. I niczym „efekt motyla” z jednego gestu wywołało burzę.

W tym znaczeniu Belti pokazuje, jaką siłę może mieć jeden głos prawdy, nagle wpuszczony do ogromnej machiny uporządkowanego świata.

SC: W jaki sposób kobiety w „Hologramowym świecie III. Moralności” pokazują moc i ograniczenia w strukturze społecznej?

IG: Kobiety w tej książce żyją wewnątrz porządku, którego nie tworzą, ale którego konsekwencje bardzo mocno odczuwają na własnym ciele i losie. Na przykład Belti, która po śmierci męża zostaje wyrzucona z własnego domu na ulicę — działa z empatii. Amat, córka nadzorcy magazynów i darów świątyni w Babilonie, w czasie kryzysu wnosi do karawany odpowiedzialność i rozwagę.

Choć są różne, łączy je zdolność widzenia dalej niż chwila. Nie angażują się w niepotrzebne spory, znają swoje miejsce.

SC: Symbolika rozbitej tabliczki jest mocnym obrazem – czy chciała Pani w ten sposób pokazać kruchość prawdy i moralności?

IG: Tabliczka jest zapisem urzędowym, dowodem właściwego lub niewłaściwego postępowania. Miarą zewnętrznej moralności, za którą idą wszelkie konsekwencje prawne i społeczne. Jej sfałszowanie staje się więc ciężarem, który uruchamia lawinę zdarzeń i konsekwencji.

Dlatego jej zniknięciu towarzyszy tak silne napięcie. I oto paradoks — wokół tej bezdusznej, systemowej sprawy wyrasta tak wiele ludzkich moralności, budowanych na wewnętrznym poczuciu odpowiedzialności i sensu istnienia, gdzie ostatecznym weryfikatorem okazuje się nie system, lecz własne sumienie.

SC: Czy widzi Pani analogie między starożytnym światem książki a współczesnymi instytucjami i społeczeństwem?

IG: Babilon w VI wieku przed naszą erą to jedna z najbardziej rozwiniętych cywilizacji starożytnego Wschodu. Hierarchiczna organizacja z rozbudowanym systemem prawa, administracją, sądownictwem i wojskiem.

Choć minęły tysiące lat, mechanizmy funkcjonowania świata nie zmieniły się. W XXI wieku nadal mamy urzędy, struktury, przepisy, sąd i wojsko. A w nich różnych ludzi o wielu twarzach: bezdusznych urzędników, zdrajców czy sprzedawczyków. Mamy też moralność, która stanowi aurę „tu i teraz”. A człowiek musi żyć w tym labiryncie, przetrwać — dokładnie jak kiedyś.

Jedynym orężem i punktem oparcia, które daje siłę, jest więc sumienie — ponadczasowe kryterium moralności. Człowiek zakorzeniony w prawdzie i odpowiedzialności wobec siebie, ludzi i świata nie złamie się pod naporem wiatru, lecz przetrwa — czysty i silny.

SC: Jak długo powstawał proces budowania świata, w którym prawo, religia i indywidualne doświadczenie wchodzą ze sobą w konflikt?

IG: Konflikt między prawem, religią a indywidualnym doświadczeniem pojawia się zawsze tam, gdzie człowiek próbuje uporządkować życie poprzez system. Jako istota myśląca i czująca doświadcza rozdarcia. To napięcie jest więc naturalne i ponadczasowe. Babilon jest tylko miejscem, w którym ten uniwersalny mechanizm staje się szczególnie widoczny.

Praktycznie w całej mojej twórczości dotykam tego obszaru napięcia — w książkach, odwołując się do konkretnych momentów historycznych, w poezji zaś do stanów emocjonalnych człowieka. Mam wrażenie, że ta droga jest ciągłym dochodzeniem do siebie — leczeniem ran serca i ducha, które powstają w zderzeniu z chłodną, bezduszną rzeczywistością.

SC: Czy w Pani opowieści każda decyzja bohatera miała być tragiczna, czy raczej naturalnym konsekwencją sytuacji?

IG: Wybory, których dokonują bohaterowie, są normalnymi życiowymi decyzjami. Każdy z nas codziennie mierzy się z podobnymi sytuacjami.

Skręcając w prawo, nie możemy jednocześnie iść w lewo. Decydując się na jedną drogę, rezygnujemy z innych. Zawsze coś zyskujemy i coś tracimy. Czy to jest tragiczne? Nie. Postrzegam te wybory jako naturalną konsekwencję życia.

W „Moralności” pokazuję jednak nadzieję. Postępowanie w zgodzie z własnym sumieniem w konsekwencji przynosi większe dobro — nam samym i ludziom, z którymi żyjemy. Karawana idzie dalej, a człowiek — jako istota duchowa i wierząca — doświadcza wewnętrznego oczyszczenia, które jest najważniejsze w dalszej drodze.

SC: Jakiego rodzaju refleksję chciałaby Pani, aby czytelnik wyniósł po zakończeniu lektury?

IG: Życie jest darem, lecz droga jest trudna. Zewsząd przychodzą ciosy — niektóre potrafią powalić na ziemię. I wtedy warto wiedzieć, że nie jesteśmy sami, gdyż mamy sumienie. Postępując w zgodzie z nim odzyskujemy wiarę we własną moc.

I tak poturbowani i sponiewierani przez życie możemy wstać, przetrwać trudny czas i ruszyć dalej…

Udostępnij:
Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Pinterest
Email

HOLOGRAMOWY ŚWIAT — cykl podróży przez naturę istnienia

Seria Hologramowy Świat to wielowymiarowa podróż przez naukę, historię i świadomość.
To poszukiwanie odpowiedzi na najstarsze pytania:
Czym jest świat, w którym żyjemy? Kim jest człowiek? Jaki jest sens istnienia?

Każda z książek ukazuje ten świat z innej perspektywy — raz jako strukturę energii i informacji, raz jako zapis ludzkich dziejów, a czasem jako wewnętrzny krajobraz świadomości.

Autorka łączy naukowe teorie – od fizyki kwantowej po genetykę – z duchową intuicją i historyczną pamięcią miejsc. Z jej wizji wyłania się wszechświat, będący żywym organizmem, w którym każdy atom, człowiek i historia są częścią jednego hologramu.

Seria ma trzy wymiary:

  • Świat – badanie natury rzeczywistości, jej energii, czasu i materii.
  • Historia – wędrówka przez miejsca i epoki, które ujawniają duchową ewolucję ludzkości.
  • Ja – osobista podróż autorki, w której odkrywanie świata staje się odkrywaniem siebie.

Od Planety Ziemi i Człowieka po Zmysły, od Ego po Intuicję, książki tworzą wspólną opowieść o przemianie świadomości – od zewnętrznego poznania ku wewnętrznej jedności.

To cykl, który przekracza granice gatunków i nauk, zapraszając czytelnika do wejścia w przestrzeń, gdzie wiedza, historia i duchowość stają się jednym.

Autorka wciąż pisze — Hologramowy Świat pozostaje żywą, otwartą podróżą.

Hologramowy Świat I
Tom I

Planeta Ziemia i Człowiek
Hologramowy Świat I
Część I

Genetycznie Idealne Istoty
Hologramowy Świat I
Część II

Energia Życia
Hologramowy Świat I
Część III

Molekuły Nowej Ery
Hologramowy Świat I
Część IV

Świadomość Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część V

Pamięć Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część VI

Zmysły
Hologramowy Świat I
Część VII

Hologramowy Świat II
Tom II

Ego
Hologramowy Świat II
Część VIII

Jaźń
Hologramowy Świat II
Część IX

Intuicja
Hologramowy Świat II
Część X

Myśli
Hologramowy Świat II
Część XI

Moralność
Hologramowy Świat III
Część XII

Mądrość
Hologramowy Świat III
Część XIII

Technologia niczym krew napędza mój organizm i kieruje go ku przyszłości

Technologia niczym krew napędza mój organizm i kieruje go ku przyszłości

Iwona Gajda, autorka cyklu „Hologramowy świat I”, łączy w swojej twórczości literaturę, naukę i wieloletnie doświadczenie w świecie nowych technologii. Jej powieść wymyka się klasycznym definicjom science fiction, stając się filozoficzną refleksją nad kondycją człowieka w epoce algorytmów, symulacji i cyfrowej rzeczywistości. W rozmowie opowiada o inspiracjach do stworzenia bohaterki funkcjonującej w świecie hologramów, o roli wiedzy naukowej, intuicji oraz o tym, dlaczego technologia jest dla niej nie tylko narzędziem pracy, lecz także sposobem postrzegania rzeczywistości.
 
W wywiadzie autorka mówi o granicach ludzkiego poznania, o relacji między nauką a duchowością oraz o odpowiedzialności człowieka wobec świata, który współtworzy. Odsłania także kulisy powstawania „Hologramowego Świata” i wyjaśnia, dlaczego kosmos w jej książce nie jest przestrzenią ucieczki, lecz lustrem, w którym odbija się współczesna świadomość. To rozmowa o technologii, przyszłości i miejscu człowieka w wielowymiarowej rzeczywistości.
Sylwia Cegieła: Skąd czerpała Pani inspiracje do stworzenia bohaterki poruszającej się w świecie hologramów i naukowych symulacji? Czy były to konkretnie dzieła filozoficzne, literackie, czy raczej fascynacja współczesną nauką?
 
Iwona Gajda: Moje życie zawodowe od ponad trzydziestu lat związane jest ze światem nowych technologii. Algorytmy, innowacje i kolejne przełomy nie są dla mnie abstrakcyjnymi pojęciami, lecz rzeczywistością, w której funkcjonuję i którą współtworzę. Na co dzień wdrażam scenariusze przyszłości, poznaję teorie i testuję granice poznania.
 
Można powiedzieć, że technologia niczym krew napędza mój organizm i kieruje go ku przyszłości. Takie doświadczenie, połączone z pasją rozumienia świata i człowieka, musiało doprowadzić do koncepcji hologramów i naukowych symulacji. Nie był to literacki pomysł, lecz naturalna konsekwencja sposobu, w jaki widzę rzeczywistość.
 
SC: Hologramy w książce odgrywa rolę zarówno narzędzia narracyjnego, jak i metafory. Jakie znaczenie nadaje Pani temu symbolowi w kontekście współczesnej kondycji człowieka i cyfrowej rzeczywistości?
 
IG: Hologram nie jest dla mnie jedynie technologicznym obrazem. Bardziej metodą pokazania wielowymiarowej, warstwowej rzeczywistości, której doświadczamy fragmentarycznie i niepełnie. A wręcz iluzorycznie, gdyż rodzi się ona z percepcji, wiedzy i pamięci zapisanej w ciele oraz z uwarunkowań ego, które narzuca interpretacje.
 
Jako narzędzie narracyjne hologram stał się dla mnie nie tyle metaforą, ile sposobem poznawania świata i doświadczania „ja” w tej wielowymiarowości. A przez to drogą – nadzieją do odnalezienia własnego miejsca i sensu w życiu.
 
SC: W książce wiedza naukowa nie jest przedstawiona jako absolutna. Czy chciała Pani w ten sposób skłonić czytelników do refleksji nad granicami ludzkiego poznania i pewności naukowej?
 
IG: Wiedza naukowa rozwija się, zmienia i bywa korygowana. Teorie, które kiedyś uchodziły za pewne, z czasem są uzupełniane albo zastępowane nowymi. Dlatego nie jest i nie może być traktowana jako absolut. Postrzegam ją raczej jako proces — pomoc w dochodzeniu do rozumienia rzeczywistości, a nie jej ostateczne wyjaśnienie.
 
A czy chciałam skłonić czytelników do refleksji nad granicami ludzkiego poznania? Tak, jak najbardziej. Obok nauki istnieją przecież inne sposoby doznawania świata: świadomość, intuicja, wewnętrzne rozpoznanie. To właśnie one prowadzą do głębi „ja”, które słucha i prowadzi przez życie.
SC: Bohaterka doświadcza zarówno fascynacji, jak i lęku wobec ogromu wszechświata. Czy odwołuje się Pani świadomie do tradycji egzystencjalistycznej w kreowaniu tego poczucia absurdalności i kruchości życia? A może to jednak coś innego?
 
IG: To ambiwalentne uczucie jednoczesnej fascynacji i lęku jest naturalną częścią odkrywania. Pojawia się u ludzi, którzy wchodzą na drogę poznania siebie i świata — nie tylko u myślicieli nurtu egzystencjalnego.
 
Jeśli chodzi o moją drogę, przez „Hologramowy Świat” prowadzi mnie intuicja. I owszem — teorie naukowe opisujące rzeczywistość często okazują się ze sobą sprzeczne, podobnie jak koncepcje metafizyczne czy religijne wierzenia.
 
A jednak z tej wieloznaczności i poczucia absurdalności zaczyna wyłaniać się obraz rzeczywistości jako uporządkowanego świata energii — niemożliwego do zgłębienia przez ludzki umysł, ale wyczuwalnego w doświadczeniu. Może więc nie jest najgorzej, skoro w tej kruchości wciąż jest miejsce na zachwyt i poznanie.
 
SC: Decyzja bohaterki, by pozostać na Ziemi mimo zagrożeń, ma wymiar etyczny. Czy zależało Pani na tym, aby czytelnik zastanowił się nad odpowiedzialnością jednostki wobec świata i moralnymi konsekwencjami swoich wyborów?
 
IG: W „Hologramowym Świecie” mówię z miejsca własnego doświadczenia, z rzeczywistości „tu i teraz”. I z tym bagażem — ciała i stanu świadomości — wyruszam w drogę, by szukać odpowiedzi na pytania: kim jestem i czym jest świat. Z tej perspektywy nie ma ucieczki — za każdym razem wracam do „tu i teraz”, na Ziemię.
 
W kolejnych odsłonach poznania pojawiają się nowe wyzwania, nowe dylematy. Także te dotyczące odpowiedzialności wobec świata, którego jestem częścią. Traktuję je poważnie, chcę refleksji nad światem i konsekwencjami naszych wyborów.
 
Nie zatrzymuję się jednak — podążam dalej za głosem intuicji, wierząc, że prowadzi mnie właściwie. A razem ze mną tą drogą podąża czytelnik.
 
SC: Książka oparta jest na epizodycznych spotkaniach z hologramami, tworzących mozaikę myśli i refleksji. Jakie były Pani przemyślenia dotyczące tego nietypowego układu narracyjnego i jego wpływu na odbiór treści?
 
IG: Epizodyczny układ pojawił się sam, w trakcie pisania, a nie w wyniku przemyślanych strategii narracyjnych. Dialogi, obrazy, myśli i rytm tworzą naturalny strumień, który pozwala wypełnić treść informacją, przy zachowaniu lekkości.
 
„Hologramowy Świat” nie jest klasyczną powieścią. Łączy naukowe teorie — od fizyki kwantowej po genetykę — z duchową intuicją i historyczną pamięcią miejsc. Ma trzy wymiary: świat — jako próbę zrozumienia natury rzeczywistości, energii, czasu i materii; historię — wędrówkę przez miejsca i epoki odsłaniające duchową ewolucję człowieka; oraz „ja” — osobistą podróż, w której odkrywanie świata staje się jednocześnie odkrywaniem siebie.
 
Z tej wizji wyłania się wszechświat rozumiany jako żywy organizm, w którym historia, każdy atom i każdy człowiek — także ja — są częścią jednego hologramu. Taki układ sprawia, że czytelnik nie śledzi fabuły w tradycyjny sposób, lecz wchodzi w proces poznania i doświadcza treści warstwowo — podobnie jak bohaterka.
SC: Dialogi pełnią funkcję merytoryczną, a nie emocjonalną. Czy było to świadome ograniczenie ekspresji literackiej na rzecz intelektualnego wyzwania dla czytelnika?
 
IG: Nie zgadzam się z takim stanowiskiem. Dla mnie dialogi spełniają nie tylko funkcję merytoryczną, ale są także nośnikiem emocji. Kreślą tło historyczne, budują odczucia — strach, oburzenie, wstręt czy litość — i regulują temperaturę przekazu. Ocenę ich odbioru pozostawiam czytelnikom, ich doświadczeniu i wrażliwości.
 
SC: W książce odrzuca Pani popularny motyw ucieczki w kosmos. Czy mogłaby Pani przybliżyć filozoficzne i społeczne przesłanie tej decyzji? Czy jest to apel o odpowiedzialność i dojrzałość wobec naszej planety?
 
IG: „Hologramowy Świat” nie wyrasta z potrzeby ucieczki ani zmiany miejsca. Interesuje mnie raczej to, co dzieje się pomiędzy człowiekiem a światem, w którym żyje — napięcie, zależność, współistnienie.
 
Nie jest to więc opowieść o ratowaniu planety ani o idei odpowiedzialności w sensie społecznym. Bardziej o uświadomieniu sobie, że jesteśmy częścią większego porządku życia i nie funkcjonujemy poza nim.
 
Z tej perspektywy Ziemia nie jest tłem wydarzeń, lecz przestrzenią doświadczenia, która kształtuje nas tak samo, jak my kształtujemy ją.
 
SC: Kosmos jawi się jako przestrzeń wieczna, a Ziemia i człowiek jako efemeryczne. Jak ważny był dla Pani motyw czasu i przemijania w kształtowaniu przesłania książki?
 
IG: Jak do tej pory wyłania się przede mną obraz rzeczywistości, w której wszystko — kosmos, świat i życie — jest przejawem inteligentnej, duchowej energii, zakorzenionej w wiecznej przestrzeni. W tym rozumieniu Ziemia i człowiek są bytami podlegającymi przemianie, bo wszystko pozostaje w ruchu.
 
A czas? Jest wytworem powstałym na potrzeby życia i jego doświadczania.
 
Jak ważny jest to motyw? Bardzo ważny — ponieważ stanowi część odkrywanej prawdy o świecie i o nas samych. Ale nie zapominajmy, iż moja wędrówka wciąż trwa, a wraz z nią pogłębia się rozumienie rzeczywistości.
 
SC: Czy „Hologramowy świat I” ma przede wszystkim inspirować do intelektualnej refleksji, czy też chciała Pani poruszyć czytelnika emocjonalnie? Jakie pytania chciałaby Pani, aby czytelnik postawił sobie po lekturze?
 
IG: Nie rozdzielam tych dwóch porządków. Refleksja bez poruszenia jest martwa, a emocje bez refleksji szybko wygasają.
 
Ta książka ma raczej otwierać przestrzeń pytań niż dawać odpowiedzi. Jeśli po lekturze czytelnik zatrzyma się choć na chwilę i zastanowi nad sobą oraz światem — jego historią, teraźniejszością i problemami, które współtworzymy — to znaczy, że książka spełniła swoją rolę.
 
Zrozumienie zaczyna się właśnie tam: w uważności, która może przerodzić się w potrzebę troski, odpowiedzialności, a czasem nawet w miłość do życia i świata, którego jesteśmy częścią.

HOLOGRAMOWY ŚWIAT — cykl podróży przez naturę istnienia

Seria Hologramowy Świat to wielowymiarowa podróż przez naukę, historię i świadomość.
To poszukiwanie odpowiedzi na najstarsze pytania:
Czym jest świat, w którym żyjemy? Kim jest człowiek? Jaki jest sens istnienia?

Każda z książek ukazuje ten świat z innej perspektywy — raz jako strukturę energii i informacji, raz jako zapis ludzkich dziejów, a czasem jako wewnętrzny krajobraz świadomości.

Autorka łączy naukowe teorie – od fizyki kwantowej po genetykę – z duchową intuicją i historyczną pamięcią miejsc. Z jej wizji wyłania się wszechświat, będący żywym organizmem, w którym każdy atom, człowiek i historia są częścią jednego hologramu.

Seria ma trzy wymiary:

  • Świat – badanie natury rzeczywistości, jej energii, czasu i materii.
  • Historia – wędrówka przez miejsca i epoki, które ujawniają duchową ewolucję ludzkości.
  • Ja – osobista podróż autorki, w której odkrywanie świata staje się odkrywaniem siebie.

Od Planety Ziemi i Człowieka po Zmysły, od Ego po Intuicję, książki tworzą wspólną opowieść o przemianie świadomości – od zewnętrznego poznania ku wewnętrznej jedności.

To cykl, który przekracza granice gatunków i nauk, zapraszając czytelnika do wejścia w przestrzeń, gdzie wiedza, historia i duchowość stają się jednym.

Autorka wciąż pisze — Hologramowy Świat pozostaje żywą, otwartą podróżą.

Hologramowy Świat I
Tom I

Planeta Ziemia i Człowiek
Hologramowy Świat I
Część I

Genetycznie Idealne Istoty
Hologramowy Świat I
Część II

Energia Życia
Hologramowy Świat I
Część III

Molekuły Nowej Ery
Hologramowy Świat I
Część IV

Świadomość Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część V

Pamięć Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część VI

Zmysły
Hologramowy Świat I
Część VII

Hologramowy Świat II
Tom II

Ego
Hologramowy Świat II
Część VIII

Jaźń
Hologramowy Świat II
Część IX

Intuicja
Hologramowy Świat II
Część X

Myśli
Hologramowy Świat II
Część XI

Moralność
Hologramowy Świat III
Część XII

Mądrość
Hologramowy Świat III
Część XIII

Udostępnij:
Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Pinterest
Email

Odkrywanie własnej prawdy

Odkrywanie własnej prawdy

– Przyjmując różne perspektywy — atomu węgla, fotonu, fluidu energii, qubitu świadomości czy cienia — badam dostępną wiedzę: od nauki po metafizykę i systemy wierzeń. Słucham ekspertów, debat, krytyków i zwolenników, po czym formuję własną prawdę. Moje książki tworzą spójną całość, w której każdy etap jest potrzebny i istotny – mówi Iwona Gajda, autorka książki Hologramowy świat I

Skąd pomysł na książkę, która jest tak nietypowa i stara się odpowiedzieć na pytania, na które… odpowiedzi właściwie nie ma?

Są pytania, których nie można zignorować, bo rodzą się w głębi duszy. Kim jestem? Czym jest ten świat? Jaki jest sens istnienia? To pragnienie wiedzy, przed którym nie da się uciec. Dlatego nie chodziło o pomysł na książkę, lecz o potrzebę zaspokojenia ja, które domaga się ukojenia. Czy na te pytania istnieją odpowiedzi? Nie wiem. Historia pokazuje jednak, że byli ludzie, którzy dla odnalezienia własnej prawdy poświęcili całe życie. Ja również liczę na to, że swoją odpowiedź odnajdę.

Do kogo adresuje Pani swoją książkę? I jak nazwałaby ją Pani, jeżeli chodzi o łączenie gatunków literackich? Wymyka się wszystkim schematom.

Książka jest zapisem drogi prowadzącej do odkrywania własnej prawdy. Jestem jej autorką i bohaterką, która doświadcza poznania z wielu perspektyw. Sięgam po wiedzę dostępną w XXI wieku — zarówno po teorie naukowe, jak i metafizykę czy systemy wierzeń — sprawdzając je na sobie i wybierając to, co prowadzi mnie dalej. W tej drodze nie prowadzi mnie doktryna, lecz intuicja.

Do kogo adresuję książkę? Do czytelników ciekawych własnego ja i świata. Tych, którzy nie boją się myśleć poza schematami. Nie wiem, nie mam pojęcia, jaki to gatunek literacki. Opowieść powstaje w rytmie i napięciu, które same prowadzą język, a nie w granicach ustalonych form.

Każda z siedmiu części pokazuje inną perspektywę istnienia. Która jest dla Pani najważniejsza, najbardziej wyjątkowa?

Każda z książek jest mi bliska, ponieważ dotyka innej warstwy istnienia. Każda jest też ważna, bo implikuje następną — wszystkie są etapami jednego procesu poznania. Przyjmując różne perspektywy — atomu węgla, fotonu, fluidu energii, qubitu świadomości czy cienia — badam dostępną wiedzę: od nauki po metafizykę i systemy wierzeń. Słucham ekspertów, debat, krytyków i zwolenników, po czym formuję własną prawdę. Książki te razem tworzą spójną całość, w której każdy etap jest potrzebny i istotny dla mnie.

W pierwszej części bohaterka poznaje świat przez wyszukiwarki, dane i hologramowych naukowców. Czy ten sposób zdobywania wiedzy to dobra droga także dla nas, czytelników?

Od czegoś trzeba zacząć. Internet jest dziś ogromnym zbiorem informacji, pochodzących z bardzo różnych źródeł. To jednocześnie dobrodziejstwo i groza współczesnego świata. Część danych jest rzetelna, część – fałszywa, a pomiędzy nimi kryją się uproszczenia, iluzje i pułapki. Potrzeba uważności, by odnaleźć się w tym labiryncie i dotrzeć do źródeł, ekspertów oraz odmiennych opinii — zarówno za, jak i przeciw. Pokazuję ten etap świadomie — jako punkt wyjścia, nie ograniczenie. Nie zapominajmy też, że informacje dostępne w internecie są lustrem współczesnej rzeczywistości. Sama swoją wiedzę uzupełniam dalej w świecie rzeczywistym — poprzez podróże, rozmowy i obserwację.

Opisując Ziemię i człowieka, konfrontuje Pani naukowe fakty z obrazem planety w kryzysie. Co dzieje się z odpowiedzialnością człowieka, gdy wie coraz więcej, ale nie zmienia swojego działania?

Trudno mi dywagować na temat takiej postawy — mogę mówić jedynie o sobie. Wraz z napływem danych dotyczących fatalnej kondycji planety uświadomiłam sobie, że nie ma na co czekać i nie ma kogo obwiniać. Jestem mieszkańcem tego świata i z tej pozycji czuję odpowiedzialność, by robić wszystko, co w mojej mocy, aby mogły spełnić się dobre scenariusze i przyszłe pokolenia mogły tu żyć. Taką drogę zobaczyłam i taką chcę podążać.

W części o genetycznie idealnych istotach rozwój nauki prowadzi do zaniku Homo sapiens. Czy w tej historii moment graniczny pojawia się nagle, czy jest efektem wielu drobnych decyzji?

Technologie wprowadzają nowe możliwości i rozbudzają marzenia. Człowiek, brnąc w iluzję lepszego i łatwiejszego życia, stopniowo traci rozsądek i depcze prawdziwe wartości, niszcząc przyszłość. W Genetycznie idealnych istotach pokazuję, jak ten owczy pęd, powielany przez kolejne pokolenia, prowadzi ostatecznie do zagłady Homo sapiens. Na szczęście w mojej opowieści jest to tylko efekt jednorazowego eksperymentu — zastosowania opaski BCI (interfejsu łączącego mózg z technologią) podczas transhumanistycznej konferencji. W realnym świecie wciąż wierzę, że istnieją ludzie z twardym kręgosłupem moralnym, którzy nie dopuściliby do takiego scenariusza.

Bohaterka wielokrotnie przestaje być człowiekiem, stając się na przykład fotonem. Czy utrata ludzkiej formy oznacza poszerzenie świadomości, czy jej rozmycie?

Takie przeniesienie perspektywy jest czymś naturalnym w pisaniu — każdy autor wychodzi poza własne ja, wcielając się w inne postaci i formy istnienia. W literaturze świadomość często przestaje być wyłącznie ludzka. W Hologramowym Świecie traktuję to nie jako poszerzenie ani rozmycie świadomości, lecz jako naturalną zmianę punktu widzenia, pozwalającą zobaczyć świat poza ludzkimi ograniczeniami.

Obserwowanie Ziemi w skali milionów lat sprawia, że ludzkie życie staje się epizodem. Jak ta perspektywa zmienia sposób patrzenia na postęp i historię?

Ta perspektywa w niewytłumaczalny sposób umacnia mnie i nadaje życiu niemal mistyczny wymiar. Patrzę na kolejne etapy formowania Ziemi — kataklizmy, zmiany klimatu, narodziny i zanik cywilizacji. Doświadczam ich, lecz nie ginę — żyję. I wtedy zaczynam się zastanawiać, kim jestem. Czyżbym była cząstką świata, która w swojej istocie nigdy nie ginie?

Molekułach nowej ery atom węgla bierze udział w tworzeniu nowej ludzkości. Czy w tej wizji człowiek jest jeszcze podmiotem, czy już tylko efektem procesów?

W tej opowieści atom węgla jest wszystkim — nośnikiem pamięci i doświadczenia całej ludzkości, zapisanym zarówno dobrymi, jak i złymi wyborami. Nie jest więc jedynie efektem procesu, lecz jego pełnym zapisem. To właśnie ta pamięć ma stać się zalążkiem nowego, lepszego świata, tworzonego w taki sposób, by nie powielać tych samych błędów.

W części poświęconej świadomości wszechświata znika klasyczna narracja oparta na zdarzeniach. Czy można uznać to za moment, w którym opowieść przestaje być historią, a staje się doświadczeniem?

Nie powiedziałabym, że opowieść przestaje być historią. Przełom polega na czymś innym — bohaterka przestaje interpretować świat wyłącznie poprzez kolejne zdarzenia, a zaczyna doświadczać go bezpośrednio, jako stanu istnienia. Historia nadal się toczy i zachowuje chronologię. Śledzimy konkretne wydarzenia związane z Japonią — erupcję Fuji, Wielkie Trzęsienie Ziemi Kantō, przemiany kraju w epoce Meiji czy tragedię Hiroszimy. Jednak sens opowieści nie wynika już z samego następstwa faktów, lecz z obecności w świadomości wszechświata. To zmienia sposób odbioru: czytelnik nie tyle śledzi fabułę, ile zostaje wciągnięty w proces doświadczania.

Hologramowym Świecie I rozwój wiedzy i technologii nie chroni człowieka przed zagładą, lecz prowadzi do jego zniknięcia. Czy ludzkość przegrywa dlatego, że poszła za daleko, czy dlatego, że nie potrafiła się zatrzymać?

Nie stawiam tej historii jako oskarżenia ani przestrogi. Hologramowy Świat I to opowieść o świecie jako całości — planecie, rzeczywistości i Wszechświecie, rozumianym jako żywy, dynamiczny system informacyjno-energetyczny. Siedem książek tworzy spójną narrację o pochodzeniu, ewolucji i możliwej przyszłości świata, łącząc perspektywę naukową z duchową intuicją. Ta część jedynie dotyka technologii obecnej we współczesnym świecie, nie ocenia jej, lecz zatrzymuje się na etapie rozpoznania rzeczywistości i przygotowuje grunt pod kolejne książki, które skupiają się już bezpośrednio na człowieku i jego świadomości.

Czego więc możemy spodziewać się dalej?

Jeśli Hologramowy Świat I był pytaniem o naturę świata, dalsza droga prowadzi już do wnętrza — do tego, kim jestem, żyjąc w tej rzeczywistości. W Hologramowym Świecie II jako autorka i bohaterka przechodzę proces transformacji: zrzucam kolejne iluzje, konfrontuję się z ego i uczę się rozpoznawać jaźń oraz rolę intuicji, która zaczyna mnie prowadzić.

Udostępnij:
Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Pinterest
Email

HOLOGRAMOWY ŚWIAT — cykl podróży przez naturę istnienia

Seria Hologramowy Świat to wielowymiarowa podróż przez naukę, historię i świadomość.
To poszukiwanie odpowiedzi na najstarsze pytania:
Czym jest świat, w którym żyjemy? Kim jest człowiek? Jaki jest sens istnienia?

Każda z książek ukazuje ten świat z innej perspektywy — raz jako strukturę energii i informacji, raz jako zapis ludzkich dziejów, a czasem jako wewnętrzny krajobraz świadomości.

Autorka łączy naukowe teorie – od fizyki kwantowej po genetykę – z duchową intuicją i historyczną pamięcią miejsc. Z jej wizji wyłania się wszechświat, będący żywym organizmem, w którym każdy atom, człowiek i historia są częścią jednego hologramu.

Seria ma trzy wymiary:

  • Świat – badanie natury rzeczywistości, jej energii, czasu i materii.
  • Historia – wędrówka przez miejsca i epoki, które ujawniają duchową ewolucję ludzkości.
  • Ja – osobista podróż autorki, w której odkrywanie świata staje się odkrywaniem siebie.

Od Planety Ziemi i Człowieka po Zmysły, od Ego po Intuicję, książki tworzą wspólną opowieść o przemianie świadomości – od zewnętrznego poznania ku wewnętrznej jedności.

To cykl, który przekracza granice gatunków i nauk, zapraszając czytelnika do wejścia w przestrzeń, gdzie wiedza, historia i duchowość stają się jednym.

Autorka wciąż pisze — Hologramowy Świat pozostaje żywą, otwartą podróżą.

Hologramowy Świat I
Tom I

Planeta Ziemia i Człowiek
Hologramowy Świat I
Część I

Genetycznie Idealne Istoty
Hologramowy Świat I
Część II

Energia Życia
Hologramowy Świat I
Część III

Molekuły Nowej Ery
Hologramowy Świat I
Część IV

Świadomość Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część V

Pamięć Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część VI

Zmysły
Hologramowy Świat I
Część VII

Hologramowy Świat II
Tom II

Ego
Hologramowy Świat II
Część VIII

Jaźń
Hologramowy Świat II
Część IX

Intuicja
Hologramowy Świat II
Część X

Myśli
Hologramowy Świat II
Część XI

Moralność
Hologramowy Świat III
Część XII

Mądrość
Hologramowy Świat III
Część XIII

Myśli mogą być sprzymierzeńcem człowieka i wspierać go w osiąganiu szczęścia

Myśli mogą być sprzymierzeńcem człowieka i wspierać go w osiąganiu szczęścia

Czy myśli są naszym sprzymierzeńcem, czy raczej niewidzialnym mechanizmem kontroli? Gdzie kończy się to, co własne, a zaczynają narracje kultury, religii i zbiorowej pamięci? W rozmowie z Iwoną Gajdą – autorką książki „Hologramowy świat II. Myśli” – zaglądamy w głąb ludzkiej świadomości, przeciążonej bodźcami, rozdartej między ego a obecnością, myśleniem a regulacją płynącą z poziomu serca.
 
To rozmyślania o Irlandii jako przestrzeni transformacji, o myślach traktowanych jak autonomiczny byt, o neurobiologii, duchowości i kobiecym doświadczeniu ciała oraz władzy. Autorka opowiada o tym, jak kultura może jednocześnie chronić i zniewalać, dlaczego rozpad wewnętrznych narracji bywa koniecznym warunkiem przemiany oraz w jaki sposób serce może stać się nowym centrum regulacji życia.
 
Jeśli interesuje Was literatura pogłębiona, refleksja nad umysłem, świadomością i współczesnym kryzysem wewnętrznym człowieka – to ten dialog jest zaproszeniem do uważnego czytania i zatrzymania się przy własnych myślach.

Sylwia Cegieła: Dlaczego Irlandia – z jej mitologią, historią i duchowością – stała się przestrzenią opowieści o myślach? Co ten krajobraz wnosi do refleksji nad świadomością, czego nie mogłaby wnieść żadna inna kultura?

Iwona Gajda: Irlandia przyciągnęła mnie swoim żyznym, wilgotnym krajobrazem, z którego wyłania się rytm wiecznego życia. Deszcz, rzeki i ocean nieustannie krążą pomiędzy ziemią a człowiekiem, wypełniając przestrzeń ruchem i obecnością, a wiatr oddycha mgłą, niosąc historie i emocje sprzed lat. W tak pulsującej aurze przyrody nic naprawdę nie mija – myśli rodzą się same, bez wysiłku. I co ważne, nie powstają z nadmiaru bodźców generowanych w sztucznym świecie, lecz z ich oczyszczenia.
 
To właśnie ta przestrzeń pozwala zanurzyć się w prawdziwym „ja”, w esencji samego istnienia, i rozróżnić myśli własne od tych, które napływają z zewnątrz – z historii, kultury i pamięci zbiorowej. Łatwiej zmysłom i myślom dążyć ku wewnętrznej przemianie, ku zdrowieniu.
 
SC: Bohaterka funkcjonuje jednocześnie jako uczestniczka historii i jej obserwatorka, a myśli są w książce niemal autonomicznym bytem. Czy taki zabieg miał pokazać współczesną relację człowieka do własnego umysłu – rozdartego między przeżywaniem a analizą?
 
IG: Myśli mogą być sprzymierzeńcem człowieka i wspierać go w osiąganiu szczęścia, spełnienia i dobrostanu, o ile potrafi on je zauważać i świadomie obserwować ich przepływ. Współczesna nauka dowodzi, że są informacją, która realnie wpływa na organizm — zmienia napięcie mięśni, oddech, rytm serca i przebudowuje mózg. Myślenie nie jest więc procesem neutralnym.
 
Tymczasem większość ludzi nie analizuje świadomie — po prostu funkcjonuje w strumieniu wewnętrznych narracji, nie zdając sobie z tego sprawy. Uczynienie myśli niemal autonomicznym bytem było zabiegiem celowym. Chciałam skłonić czytelnika do ich zauważenia i zobaczenia, jak działają.
 
SC: W pierwszych rozdziałach myśli nie są oddzielone od wiary, lęku i porządku świata, później zaś pojawia się ich rozpoznanie jako cudzych narracji. Czy uważa Pani, że większość naszych myśli ma charakter dziedziczony kulturowo, a nie osobisty?
 
IG: Tak — w ogromnej mierze. Większość myśli, które uznajemy za „własne”, to przejęte schematy interpretacji świata: religijne, moralne, społeczne czy rodzinne. To one organizują nasze reakcje, zanim jeszcze zdążymy je zauważyć. Dopiero w pewnym momencie pojawia się możliwość rozpoznania: to nie jest moje. To jednak nie daje od razu poczucia wolności — często prowadzi najpierw do dezorientacji, a nawet lęku. Bo jeśli myśli nie są moje, pojawia się pytanie: kim jestem ja? Spokój i radość przychodzą dopiero później, wraz z odkrywaniem własnej prawdy.
SC: Rozpad myślenia, natrętność myśli i ucieczka w obrazy oraz narracje to jeden z najmocniejszych momentów książki. Czy widzi Pani w nim literacki zapis przeciążenia psychicznego współczesnego człowieka – i czy taki rozpad jest warunkiem przemiany?
 
IG: Żyjemy w świecie, który nie przewiduje pauzy dla układu nerwowego. Nadmiar bodźców, narracji i sprzecznych komunikatów często przekracza nasze możliwości poznawcze, prowadząc do przeciążenia organizmu. Na tym etapie pojawia się potrzeba przewartościowania. Zaczynamy przyglądać się własnemu życiu i zauważać schematy, słowa, obrazy oraz symbole, które uruchamiają powtarzające się myśli, emocje i reakcje — całą mnogość bodźców docierających do nas z zewnątrz, jak i tych zapisanych w ciele. To rozpad iluzji, który otwiera drogę do życia w zgodzie z własnymi wartościami.
 
SC: W „Hologramowym świecie II. Myśli” kultura, mit i religia jednocześnie chronią i zniewalają. Czy są one dla człowieka schronieniem przed chaosem myśli, czy raczej kolejną formą iluzji?
 
IG: Wiara w siłę nadprzyrodzoną towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów i jest głęboko zakorzeniona w jego doświadczeniu. Od początku istnienia człowiek szukał w niej oparcia, sensu i nadziei. Z perspektywy współczesnej wiedzy wiemy, że myśli mają realny wpływ na psychikę i ciało, a wiara jest jednym z najsilniejszych narzędzi regulujących ten proces. Potrafi uspokajać układ nerwowy, budzić poczucie bezpieczeństwa, wzmacniać empatię i wspierać procesy zdrowienia.
 
Kultura, mit i religia pełnią więc ważną funkcję ochronną — porządkują chaos myśli i pomagają człowiekowi przetrwać trudne doświadczenia. Problem pojawia się wtedy, gdy do tej pierwotnej potrzeby dołącza ludzka żądza władzy, kontroli i dominacji. Wówczas wiara i kultura przestają być schronieniem, a stają się narzędziem manipulacji i zniewolenia, opartym na strachu, poczuciu winy i narastającej obsesji. Nie są więc iluzją same w sobie — iluzją stają się dopiero wtedy, gdy zostają oderwane od życia, empatii i odpowiedzialności.
 
SC: W czwartej części książki następuje przesunięcie z myślenia na regulację z poziomu serca. Jak Pani rozumie „serce” – jako metaforę, biologiczny ośrodek regulacji, czy realny poziom świadomości – i czy oznacza to nową relację z myślami, a nie ich koniec?
 
IG: Serce pełni dla mnie funkcję biologicznego ośrodka regulacji, który działa szybciej i bardziej całościowo niż myślenie. Współczesna neurobiologia coraz wyraźniej pokazuje, że serce i układ nerwowy tworzą system, który organizuje doświadczenie, zanim pojawi się myśl. Z drugiej strony serce jest symbolem prawdy oraz szczerych, dobrych intencji — a te prowadzą do zdrowienia organizmu i napełnienia go energią. Nie chodzi więc o koniec myślenia, lecz o zmianę hierarchii. Myśli nie znikają, ale przestają rządzić — zaczynają podążać za głębszym porządkiem, który płynie z poziomu serca.
 
SC: Wyraźnie obecne jest napięcie między ego a obecnością, władzą a wewnętrzną prawdą. Czy ego jest w Pani ujęciu wrogiem człowieka, czy raczej narzędziem, które przejęło ster?
 
IG: Ego nie jest wrogiem człowieka. Jest narzędziem przetrwania, które trzymało ster. Napięcie pojawiło się z chwilą rozpuszczenia iluzji na temat siebie i świata, ukazania się innych wartości i chęci dążenia do życia w prawdzie. Taka zmiana nie jest dla ego komfortowa. W odpowiedzi zaczęło kompulsywnie myśleć, planować i kontrolować rzeczywistość, próbując odzyskać utraconą władzę. Jednak w momentach granicznych — przeciążenia, bezradności czy w obliczu śmierci — ta strategia nie zadziałała. W „Myślach” ego przegrało walkę z sercem.
 
SC: Postać Cormaca mac Airt łączy władzę, prawo i mądrość, a jednocześnie ujawnia mechanizmy kontroli i dominacji. Czy ta figura miała być komentarzem do braku zintegrowanego przywództwa – także wewnętrznego – we współczesnym świecie?
 
IG: Cormac mac Airt funkcjonuje jednocześnie w porządku realnym i mitologicznym — tak jak cała historia Irlandii, w której fakty, legendy i duchowe sensy nieustannie się przenikają. Jest władcą mitycznym, ale jednocześnie bardzo ludzkim: sprawiedliwym i mądrym, a zarazem uwikłanym w mechanizmy władzy, prawa i kontroli.
 
Ten sposób opowiadania nie dotyczy wyłącznie historii czy przywództwa politycznego. Jest odbiciem naszego wewnętrznego świata. Każdy z nas żyje we własnej rzeczywistości, niesie własne doświadczenia i ciężary, interpretuje świat przez swój indywidualny filtr. Podobnie jak mityczna Irlandia, także my funkcjonujemy na styku tego, co realne i tego, co wewnętrzne — między narzuconym porządkiem a głosem serca i sumienia.

SC: W książce bardzo mocno wybrzmiewa kobiece doświadczenie ciała, myśli i władzy. Czy pisała Pani tę historię jako opowieść uniwersalną, czy jednak głęboko osadzoną w kobiecej perspektywie?

 
IG: Pisałam tę książkę w taki sposób, by poruszać serce i wyobraźnię czytelnika — dotrzeć do jego własnej prawdy o sobie. Tworzyłam przestrzeń, w której każdy może usłyszeć własne myśli i własną melodię. Dlatego, odpowiadając na to pytanie, powiedziałabym, że książka nie narzuca jednej perspektywy — raczej odbija to, z czym czytelnik do niej przychodzi.
 
SC: „Hologramowy świat II” łączy narrację literacką z refleksją neurobiologiczną i filozoficzną. Na ile ta książka jest zapisem osobistej transformacji, a na ile intelektualną syntezą – i czy traktuje ją Pani jako projekt zamknięty, czy etap dalszej drogi?
 
IG: Jedno i drugie. Doświadczenie wewnętrzne przeplata się tu z refleksją o życiu — tak jak w każdej części Hologramowego Świata. Konsekwentnie odkrywam własną prawdę o sobie, będąc jednocześnie autorką i bohaterką tej opowieści. Wykorzystuję wiedzę o świecie dostępną w XXI wieku — zawartą zarówno w teoriach naukowych, jak i w metafizyce oraz wierzeniach. Skłaniam się ku jednych teoriom, inne odrzucam, testuję je na sobie, wcielając się w różne byty. W tym procesie transformacji prowadzi mnie intuicja.
 
Dlatego „Myśli” nie są projektem zamkniętym, lecz jedenastą częścią serii. Książka domyka Hologramowy Świat II, ale jednocześnie otwiera pytania o granice — i w tym miejscu naturalnie pojawia się kolejna część cyklu.

HOLOGRAMOWY ŚWIAT — cykl podróży przez naturę istnienia

Seria Hologramowy Świat to wielowymiarowa podróż przez naukę, historię i świadomość.
To poszukiwanie odpowiedzi na najstarsze pytania:
Czym jest świat, w którym żyjemy? Kim jest człowiek? Jaki jest sens istnienia?

Każda z książek ukazuje ten świat z innej perspektywy — raz jako strukturę energii i informacji, raz jako zapis ludzkich dziejów, a czasem jako wewnętrzny krajobraz świadomości.

Autorka łączy naukowe teorie – od fizyki kwantowej po genetykę – z duchową intuicją i historyczną pamięcią miejsc. Z jej wizji wyłania się wszechświat, będący żywym organizmem, w którym każdy atom, człowiek i historia są częścią jednego hologramu.

Seria ma trzy wymiary:

  • Świat – badanie natury rzeczywistości, jej energii, czasu i materii.
  • Historia – wędrówka przez miejsca i epoki, które ujawniają duchową ewolucję ludzkości.
  • Ja – osobista podróż autorki, w której odkrywanie świata staje się odkrywaniem siebie.

Od Planety Ziemi i Człowieka po Zmysły, od Ego po Intuicję, książki tworzą wspólną opowieść o przemianie świadomości – od zewnętrznego poznania ku wewnętrznej jedności.

To cykl, który przekracza granice gatunków i nauk, zapraszając czytelnika do wejścia w przestrzeń, gdzie wiedza, historia i duchowość stają się jednym.

Autorka wciąż pisze — Hologramowy Świat pozostaje żywą, otwartą podróżą.

Hologramowy Świat I
Tom I

Planeta Ziemia i Człowiek
Hologramowy Świat I
Część I

Genetycznie Idealne Istoty
Hologramowy Świat I
Część II

Energia Życia
Hologramowy Świat I
Część III

Molekuły Nowej Ery
Hologramowy Świat I
Część IV

Świadomość Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część V

Pamięć Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część VI

Zmysły
Hologramowy Świat I
Część VII

Hologramowy Świat II
Tom II

Ego
Hologramowy Świat II
Część VIII

Jaźń
Hologramowy Świat II
Część IX

Intuicja
Hologramowy Świat II
Część X

Myśli
Hologramowy Świat II
Część XI

Moralność
Hologramowy Świat III
Część XII

Mądrość
Hologramowy Świat III
Część XIII

Udostępnij:
Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Pinterest
Email

Intuicja jawi mi się jako most pomiędzy światem cielesnym a duchowym

Intuicja jawi mi się jako most pomiędzy światem cielesnym a duchowym

Intuicja jako przewodniczka, ego jako strażnik traum, a duchowe „tkactwo nowego ja” jako proces nieustannego poszukiwania prawdy – taką perspektywę proponuje czytelnikom Iwona Gajda w swojej książce „Intuicja”. To opowieść rozpięta między historią dawnych cywilizacji a wewnętrzną podróżą człowieka, w której sacrum splata się z psychologią, a symbolika kultur prekolumbijskich staje się zwierciadłem naszych współczesnych lęków i pragnień. Z autorką rozmawiam o tym, czym jest stan „bez ciała”, dlaczego wiatr może być znakiem transformacji i jak rozumieć axis mundi – oś świata, w której spotyka się niebo, ziemia i podziemia.

Sylwia Cegieła: W książce bohaterka rozpoczyna podróż w eterycznej postaci, wolna od dawnych traum i iluzji. Czy ten stan „bez ciała” to metafora duchowego oczyszczenia, czy raczej konieczny etap do odbudowania własnej tożsamości?
 
Iwona Gajda: Stan „bez ciała” to literacka alegoria tego, co Jung nazywał etapem „czernienia”. Spadają wtedy wszystkie iluzje – czyli „ja” zbudowane na ego: wartościach, schematach, rolach i oczekiwaniach. Człowiek zostaje obnażony, doświadcza kryzysu, w którym stare się rozpada, a nowe jeszcze nie istnieje. Brak ciała jest symbolem tej przestrzeni przejścia – pomiędzy iluzorycznym światem a nowym, opartym na prawdzie. To proces wymagający czasu i cierpliwości, zanim narodzi się nowe „ja”.
 
SC: Intuicja jawi się tu jako głos przewodnika, który prowadzi bohaterkę przez kolejne przestrzenie i epoki. Jak rozumie Pani intuicję w wymiarze literackim i duchowym – jako wewnętrzny kompas, czy jako realny byt duchowy?
 
IG: Człowiek nie może opierać się wyłącznie na rozumie i wiedzy, bo nie jest algorytmem, komputerem ani tworem ego, które osadza nas w ciele „tu i teraz”. Jesteśmy istotami duchowymi – zrodzonymi z jaźni. To ona tworzy nasze „ja”, przenika każdy atom, a także nasze myśli, intencje i więzi.
 
Intuicja jawi mi się jako most pomiędzy światem cielesnym a duchowym – pozwala dotrzeć do serca czystej boskiej miłości, czyli jaźni. Czerpie zarówno z rozumu i bodźców, jak i z podświadomości, archetypów czy świadomości zbiorowej, łącząc wszystko w jedno wewnętrzne poznanie. Dlatego intuicja jest dla mnie realna – choć tak duchowa, że wymaga wglądu i zaufania.
 
SC: W tej opowieści pojawia się silny kontrast między głosem intuicji a głosem ego, które ukazuje się jako strażnik traum i lęków. Czy można je odczytywać jako personifikację dwóch sprzecznych sił w człowieku – wolności i zniewolenia?
 
IG: Tak, to dwa głosy, które kierują naszym życiem. Ego kurczowo trzyma się lęków i tego, co znane, bo zbudowane jest na przeszłości i powielanych schematach. Jego zadaniem jest oszczędzanie energii i zapewnienie bezpieczeństwa. W praktyce staje się jednak strażnikiem traum, więzieniem utkanym z iluzji wartości i oczekiwań świata. Intuicja jest odwrotnością – wolna, pozbawiona ograniczeń, działająca w oparciu o wiarę i intencję. To ona otwiera przed nami nowe możliwości i sprawia, że możemy dokonywać rzeczy, które na poziomie ego wydają się cudami.
 
SC: Wprowadza Pani czytelnika w świat kultur prekolumbijskich (Nazca, Moche, Caral, Wari). Jaką rolę odgrywa ich obecność w książce – są tłem historycznym, czy też archetypicznym zwierciadłem ludzkich lęków i pragnień?
 
IG: Od zarania dziejów człowiek jako istota duchowa szukał połączenia z siłą większą od siebie. W różnych kulturach nazywano ją inaczej – Bogiem, Brahmanem, Tao, Jaźnią czy kosmiczną inteligencją. To samo widzimy w dziejach Peru: cywilizacja Caral szukała kontaktu z porządkiem kosmosu, Nazca kreśliła na ziemi gigantyczne znaki jako modlitwę do bogów nieba, Moche czcili bóstwa związane z płodnością i wojną, a Wari i Inkowie próbowali stworzyć system łączący ziemię z boskim ładem. Te praktyki nie są tylko tłem historycznym, ale archetypicznym zwierciadłem ludzkich lęków i pragnień. Tak – są częścią uniwersalnego doświadczenia człowieka w jego wędrówce ku prawdzie.
SC: Motyw ofiar składanych bogom pojawia się wielokrotnie, szczególnie w kontekście dzieci i jeńców. Czy odczytuje Pani te rytuały wyłącznie w perspektywie historycznej, czy jako metaforę współczesnych „ofiar”, jakie ludzie składają ego, ambicjom i społecznym oczekiwaniom?
 
IG: Ego rozciąga swoje macki nie tylko na świat rzeczywisty „tu i teraz”. Chce rządzić ludźmi despotycznie i samodzielnie. A tu rodzi się problem – bo człowiek jako istota duchowa szuka Boga i wymyka się spod jego kontroli. Sprytne ego wkracza więc w sferę duchową: w obrzędy, rytuały i zasady. Wprowadza dary, obietnice miejsc w niebie, a ponieważ do ciała najsilniej przemawia strach – pojawiają się kary, ofiary przebłagalne, poświęcanie niewinnych. Strach staje się narzędziem kontroli.
 
A dziś? Jak w każdej epoce mamy swoich „bogów cywilizacyjnych”: pieniądze, używki, ambicje. To swoiste perpetuum mobile, które samo się nakręca przez uzależnienie i zawsze prowadzi w to samo miejsce – do pustki i samotności. W książce pokazuję więc zarówno prawdę historyczną, jak i prawdę o człowieku.
 
SC: Często powraca symbol wiatru („Szuuu…”), który przenosi bohaterkę w czasie i przestrzeni. Jaką funkcję pełni ten motyw – czy jest jedynie narzędziem narracyjnym, czy też symbolem transformacji i nieuchwytności ludzkiego doświadczenia?
 
IG: W moich książkach stosuję wiele onomatopei np. „szuu”, „stuk-stuk”, „tik-tak”. Te środki stylistyczne pozwalają mi swobodnie przenosić narrację w czasie i przestrzeni. Opisuję historię narodów rozciągniętą na tysiące lat, a opowieść toczy się w różnych miejscach: w kosmosie, w człowieku, na szczytach gór, w wulkanach. Moi bohaterowie to nie tylko postacie historyczne, ale też byty takie jak atom węgla, fluid energii, qubit świadomości, myśl czy właśnie wiatr. Książki są też czytane na głos, co dodatkowo wzmacnia odbiór tych brzmień i znaczeń.
 
Dlatego te zwroty pełnią podwójną rolę: są narzędziami narracyjnymi i zarazem symbolami transformacji – nieuchwytnej, nie do zatrzymania. Dzięki nim mogę w jednej chwili zmienić wszystko: przemienić smutek w radość, dokonać zwrotu, przesunięcia, oczyszczenia i otwarcia nowych perspektyw.
 
SC: W książce wielokrotnie podkreśla Pani potrzebę „tkactwa nowego ja”. Jak rozumie Pani proces budowania siebie – jako nieustanną reinterpretację przeszłości, czy raczej jako odrzucenie iluzji i budowanie całkiem nowej tożsamości?
 
IG: Życie zmienia nas każdego dnia. Wieczorem bywamy zmęczeni i rozczarowani – kolejna zasłona opada nam z oczu. Oczekiwania wobec życia i ludzi okazują się iluzją stworzoną przez ego: niespełnionymi potrzebami, zranieniami, fałszywymi założeniami. A rano budzimy się z nową perspektywą, nową siłą i zapałem, by „tkać nowe ja” – w radości i szczęściu.
 
Ten codzienny rytm nakłada się na dłuższe okresy wzlotów i upadków. Tak właśnie tkamy siebie w prawdzie: konfrontując się z rzeczywistością i odrzucając iluzje.
 
SC: W „Intuicji” szczególnie ważny jest motyw osi świata – axis mundi – miejsca spotkania nieba, ziemi i podziemi. Czy można traktować go jako metaforę wewnętrznej integracji człowieka, scalającej ciało, pamięć i ducha?
 
IG: W odpowiedzi zacytuję słowa intuicji, które wybrzmiały w mojej książce:

Axis mundi, aksis mundi, to oś świata. Miejsce, gdzie niebo, ziemia i podziemia łączą się w jedno. Aby odbudować siebie w prawdzie, potrzebujesz ich wszystkich. Świat ludzi da ci ciało, istnienie. Świat przodków – korzenie, pamięć i instynkt. Bogowie obdarują cię duchem i życiem.

Axis mundi jest więc dla mnie miejscem integracji – wewnętrznej harmonii, która pozwala być sobą w pełni.
 
SC: W dialogach pojawia się figura pasterza, starca, który zachęca bohaterkę do dalszej wędrówki i kontaktu z bóstwami. Kim jest dla Pani ta postać – mędrcem, przewodnikiem duchowym, czy może uosobieniem ponadczasowej mądrości przodków?
 
IG: Bohaterka, będąca w swej istocie jaźnią, postawiła na swojej drodze pasterza, aby prowadził ją ku spełnieniu. Wiedziała, że jako człowiek zbudowany w ciele, poddany wpływowi ego, dozna wielu rozczarowań i niepewności. Dlatego założyła, że właśnie pasterz będzie miał na nią najsilniejszy wpływ i że posłucha jego głosu. Dla jednych takie spotkanie jest przypadkiem, dla mnie – przeznaczeniem losu, moim planem. Bohaterka spotyka go wtedy, gdy jest gotowa usłyszeć coś głębszego. To figura przewodnika, ale w gruncie rzeczy wyraża to, co od zawsze istnieje w niej samej.
 
SC: Cała książka zdaje się być podróżą przez strach, ofiary i ego w poszukiwaniu prawdy i pełni. Czy według Pani „prawda” jest czymś obiektywnym, niezależnym od człowieka, czy raczej osobistym doświadczeniem, które każdy z nas musi przeżyć, by odnaleźć siebie?
 
IG: Każdy z nas postrzega świat przez pryzmat własnych doświadczeń – to, co dla jednego jest szansą, dla innego bywa porażką. Żyjemy nadzieją i wiarą, cierpliwie krocząc w swoje jutro, a życie okazuje się drogą do poznania siebie.
 
SC: Dziękuję za poświęcony mi czas.

HOLOGRAMOWY ŚWIAT — cykl podróży przez naturę istnienia

Seria Hologramowy Świat to wielowymiarowa podróż przez naukę, historię i świadomość.
To poszukiwanie odpowiedzi na najstarsze pytania:
Czym jest świat, w którym żyjemy? Kim jest człowiek? Jaki jest sens istnienia?

Każda z książek ukazuje ten świat z innej perspektywy — raz jako strukturę energii i informacji, raz jako zapis ludzkich dziejów, a czasem jako wewnętrzny krajobraz świadomości.

Autorka łączy naukowe teorie – od fizyki kwantowej po genetykę – z duchową intuicją i historyczną pamięcią miejsc. Z jej wizji wyłania się wszechświat, będący żywym organizmem, w którym każdy atom, człowiek i historia są częścią jednego hologramu.

Seria ma trzy wymiary:

  • Świat – badanie natury rzeczywistości, jej energii, czasu i materii.
  • Historia – wędrówka przez miejsca i epoki, które ujawniają duchową ewolucję ludzkości.
  • Ja – osobista podróż autorki, w której odkrywanie świata staje się odkrywaniem siebie.

Od Planety Ziemi i Człowieka po Zmysły, od Ego po Intuicję, książki tworzą wspólną opowieść o przemianie świadomości – od zewnętrznego poznania ku wewnętrznej jedności.

To cykl, który przekracza granice gatunków i nauk, zapraszając czytelnika do wejścia w przestrzeń, gdzie wiedza, historia i duchowość stają się jednym.

Autorka wciąż pisze — Hologramowy Świat pozostaje żywą, otwartą podróżą.

Hologramowy Świat I
Tom I

Planeta Ziemia i Człowiek
Hologramowy Świat I
Część I

Genetycznie Idealne Istoty
Hologramowy Świat I
Część II

Energia Życia
Hologramowy Świat I
Część III

Molekuły Nowej Ery
Hologramowy Świat I
Część IV

Świadomość Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część V

Pamięć Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część VI

Zmysły
Hologramowy Świat I
Część VII

Hologramowy Świat II
Tom II

Ego
Hologramowy Świat II
Część VIII

Jaźń
Hologramowy Świat II
Część IX

Intuicja
Hologramowy Świat II
Część X

Myśli
Hologramowy Świat II
Część XI

Moralność
Hologramowy Świat III
Część XII

Mądrość
Hologramowy Świat III
Część XIII

Udostępnij:
Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Pinterest
Email

Pamiętajmy, że Ego zawsze będzie bronić swojego istnienia, nawet kosztem prawdy

Pamiętajmy, że Ego zawsze będzie bronić swojego istnienia, nawet kosztem prawdy

Czy zniewolenie to wyłącznie fakt historyczny? A może to stan ducha, w którym człowiek – oderwany od własnej Jaźni – wikła się w iluzje świata, zatracając to, co najgłębsze i prawdziwe? W rozmowie z Iwoną Gajdą wkraczamy na ścieżkę duchowego przebudzenia, gdzie historia staje się lustrem, a postaci takie jak Nelson Mandela czy Martin Luther King – przewodnikami ku prawdzie.
 
Autorka „Hologramowego Świata. Jaźń” nie boi się zadawać trudnych pytań: o sens istnienia Ego, o rolę światła jako duchowej siły przemiany, o uniwersalność mechanizmu zniewolenia i o to, czy możliwe jest całkowite wyzwolenie człowieka z pęt iluzji. To rozmowa pełna refleksji, symboli i metafor, ale także osobistych doświadczeń i poruszającej prawdy o ludzkim wnętrzu.
 
Jeśli czujesz, że świat cię przytłacza, że pragniesz czegoś więcej niż tylko codziennej gonitwy – ten wywiad może być dla Ciebie impulsem. Do zatrzymania się. Do zadania sobie pytania: czy naprawdę żyję w zgodzie z Jaźnią, czy wciąż tkwię w sidłach Ego?
 
Sylwia Cegieła: Jakie znaczenie ma podróż przez konkretne wydarzenia historyczne (np. zniesienie niewolnictwa, apartheid, konferencja berlińska) dla zrozumienia procesu zniewolenia Jaźni?
 
Iwona Gajda: Jaźń jest esencją wszystkiego – czystą i wolną obecnością, dającą spełnienie i szczęście każdemu, kto do niej dotrze. I tu pojawia się problem, ponieważ ego nie pozwala nam – ludziom – dotrzeć do tej prawdy o sobie. Osadza nas na Ziemi, w „tu i teraz”. Więzi w pragnieniach, lękach, ambicjach, hierarchiach. Aby uświadomić, jak wielka jest przepaść między tymi światami, przeprowadzam czytelnika przez konkretne wydarzenia historyczne, systemy wartości i schematy myślenia, które ludzkość odtwarza wciąż, w różnych epokach i kulturach.
 
SC: Czy wizje – takie jak spotkanie z Mandelą, Kingiem, pierwszym homo sapiens – są próbą duchowej inicjacji?
 
IG: Proces duchowego przebudzenia to długa droga. Odkrywając siebie, wchodzimy na inne, głębsze poziomy zrozumienia – najczęściej pod wpływem jakichś przebłysków Jaźni. W mojej książce spotkania z Mandelą czy Kingiem nie są więc kontaktem z ich historycznym znaczeniem, ale doświadczeniem ich Jaźni – duchowej mądrości i miłości ku bliźniemu. Natomiast spotkanie z pierwszym homo sapiens jest symbolem powrotu do początku – do chwili, gdy człowiek po raz pierwszy zjednoczył się z Matką Ziemią, uznał jej moc, jakby poślubił ją na zawsze. Te wizje są jak inicjacja, bo wprowadzają mnie w coś nowego – w głębsze widzenie świata i siebie samej.
 
SC: Jaką funkcję pełni Mandela jako przewodnik duchowy?
 
IG: Mandela zmienił świat. Pokazał ludziom drogę prowadzącą w stronę Jaźni, opartą na miłości i przebaczeniu. Swoim przykładem rozświetlił ciemność, która ogarnęła ziemię w jednym z najtrudniejszych momentów zniewolenia ludzkości – podczas apartheidu. Dla mnie jest najlepszym przewodnikiem, który może przeprowadzić człowieka przez proces duchowego przebudzenia. Dlatego właśnie jego wybrałam.
 
SC: Czy – według Pani – możliwe jest całkowite uwolnienie Jaźni z kajdan Ego, czy raczej chodzi o nieustanną czujność wobec jego pokus?
 
IG: Według mnie Ego to chwilowa odsłona Jaźni – byt konieczny do funkcjonowania w ludzkiej formie i ziemskiej rzeczywistości. Okrojone do bycia „tu i teraz” i zniekształcone przez lęki oraz pragnienia. Jaźń natomiast jest wieczna – pełna i doskonała. Odpowiadając zatem na pytanie: wcześniej czy później wszystkim spadną kajdany zniewolenia. Ale i tu, w ludzkiej postaci, możemy zbliżać się do Jaźni, wyzbywając się iluzji. To trudny proces, wymagający samoświadomości i panowania nad pokusami świata. Pamiętajmy, że Ego zawsze będzie bronić swojego istnienia, nawet kosztem prawdy.
 
SC: Dlaczego symbolem przemiany staje się światło – wielokrotnie rozszczepiane, uciekające, ale też prowadzące ku prawdzie?
 
IG: Ciemność przychodzi zewsząd – z codziennych trudności, nagłych ciosów, rozczarowań i milczącej samotności – wprowadzając mrok w nasze życie. Jak ostry nóż podcina skrzydła, powala z nóg. Dlatego potrzebujemy boskiego światła, które poskleja rany i poprowadzi nas w życie. Iskry nadziei, której uchwycimy się ostatkiem sił, łuny, blasku, poświaty – czegokolwiek. By iść dalej, w stronę prawdy, tam, gdzie światło jest większe i mocniejsze.
SC: W jaki sposób Jaźń jawi się w Pani książce jako siła wyzwalająca z lęku, a zarazem uwikłana w iluzje współczesności?
 
IG: Jaźń jest czystą i wolną obecnością, Prawdą, która nadaje sens naszemu życiu i przynosi spełnienie. Tymczasem ludzie, wciągani w iluzje tworzone przez umysł, cierpią i umierają każdego dnia – w pętach pożądania, pychy, strachu, żądzy władzy, pogrążeni w samotności i niezrozumieniu. A przecież wystarczy dotknąć tej Prawdy, by odrodzić się w duchu. Poczuć ją, by wyzwolić się z lęku i iluzji oraz odzyskać pierwotny spokój i pełnię. To nie Jaźń, lecz Ego jest uwikłane w iluzje – i to ono je tworzy.
 
SC: Czym dla Pani jest zniewolenie w książce postrzegane jako zjawisko cykliczne, powracające w różnych epokach i kulturach?
 
IG: Każda epoka, każdy naród powtarza ten sam mechanizm w nowych szatach. Zniewolenie jest cyklem, który trwa, dopóki człowiek nie spojrzy w siebie i nie zobaczy, że jedynym tyranem jest jego własny lęk i pragnienie dominacji. Powraca, bo jest mechanizmem Ego – od zawsze i na zawsze, dopóki człowiek nie rozpozna, że prawdziwa wolność rodzi się w Jaźni.
 
SC: Czy zniewolenie, obecne w różnych kontekstach kulturowych i historycznych, pełni w Pani narracji funkcję uniwersalnego mechanizmu powtarzalności ludzkiego doświadczenia?
 
IG: Tak. W mojej książce zniewolenie jest ukazane jako uniwersalny mechanizm Ego, powtarzający się w każdej epoce i kulturze, przybierając wciąż nowe formy. I tak będzie, dopóki nie przełamiemy starych schematów Ego i nie nauczymy się żyć w prawdzie, zgodzie i miłości, która płynie z Jaźni. W przeciwnym razie nic się nie zmieni.
 
SC: Na ile historia afrykańskiego zniewolenia może stanowić metaforę duchowego uwięzienia współczesnego człowieka w Pani ujęciu?
 
IG: Afrykańskie zniewolenie, z całą brutalnością swojej historii, jest obrazem tego, co dzieje się w każdym człowieku. Gdy jest upodlony, pozbawiony godności i bezsilny, szuka ratunku. Wzywa Boga, którego czuje w sobie. Chce zaufać mistycznej sile, potrzebuje otulenia i wiary w coś, co go podtrzyma. Postępuje dokładnie tak samo, jak jego przodkowie.
 
SC: Jak interpretować końcową refleksję: „Rozpoznałam, iż jedna z rzek zniewolenia to moje własne życie”?
 
IG: To moment, w którym bohaterka doświadcza przebudzenia. Uświadamia sobie, że żyła w świecie iluzji stworzonym przez Ego. Widzi własne formy zniewolenia: lęki, pragnienia, oczekiwania. I te zbiorowe, przekazywane z pokolenia na pokolenie jako wartości i schematy postępowania. W chwili przebudzenia zauważa też, że cała ta iluzja rozpłynęła się w rzece czasu, nie miała żadnej wartości – przeminęła. A pozostała w niej jedynie Prawda. Chwile, które były jej wewnętrznym głosem. To one nadają sens jej życiu, pełnię i szczęście.
 
Dziękuję za poświęcony mi czas.

HOLOGRAMOWY ŚWIAT — cykl podróży przez naturę istnienia

Seria Hologramowy Świat to wielowymiarowa podróż przez naukę, historię i świadomość.
To poszukiwanie odpowiedzi na najstarsze pytania:
Czym jest świat, w którym żyjemy? Kim jest człowiek? Jaki jest sens istnienia?

Każda z książek ukazuje ten świat z innej perspektywy — raz jako strukturę energii i informacji, raz jako zapis ludzkich dziejów, a czasem jako wewnętrzny krajobraz świadomości.

Autorka łączy naukowe teorie – od fizyki kwantowej po genetykę – z duchową intuicją i historyczną pamięcią miejsc. Z jej wizji wyłania się wszechświat, będący żywym organizmem, w którym każdy atom, człowiek i historia są częścią jednego hologramu.

Seria ma trzy wymiary:

  • Świat – badanie natury rzeczywistości, jej energii, czasu i materii.
  • Historia – wędrówka przez miejsca i epoki, które ujawniają duchową ewolucję ludzkości.
  • Ja – osobista podróż autorki, w której odkrywanie świata staje się odkrywaniem siebie.

Od Planety Ziemi i Człowieka po Zmysły, od Ego po Intuicję, książki tworzą wspólną opowieść o przemianie świadomości – od zewnętrznego poznania ku wewnętrznej jedności.

To cykl, który przekracza granice gatunków i nauk, zapraszając czytelnika do wejścia w przestrzeń, gdzie wiedza, historia i duchowość stają się jednym.

Autorka wciąż pisze — Hologramowy Świat pozostaje żywą, otwartą podróżą.

Hologramowy Świat I
Tom I

Planeta Ziemia i Człowiek
Hologramowy Świat I
Część I

Genetycznie Idealne Istoty
Hologramowy Świat I
Część II

Energia Życia
Hologramowy Świat I
Część III

Molekuły Nowej Ery
Hologramowy Świat I
Część IV

Świadomość Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część V

Pamięć Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część VI

Zmysły
Hologramowy Świat I
Część VII

Hologramowy Świat II
Tom II

Ego
Hologramowy Świat II
Część VIII

Jaźń
Hologramowy Świat II
Część IX

Intuicja
Hologramowy Świat II
Część X

Myśli
Hologramowy Świat II
Część XI

Moralność
Hologramowy Świat III
Część XII

Mądrość
Hologramowy Świat III
Część XIII

Udostępnij:
Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Pinterest
Email

Wiara, nadzieja i miłość to dla mnie filary człowieczeństwa

Wiara, nadzieja i miłość to dla mnie filary człowieczeństwa

W świecie, w którym rzeczywistość coraz częściej przypomina zniekształcone odbicie w lustrze, literatura pozostaje jedną z ostatnich przestrzeni prawdziwego poznania siebie i świata. Iwona Gajda w książce „Hologramowy Świat II. Ego” nie tylko analizuje mechanizmy iluzji i tożsamości, ale tworzy przejmującą, wielowarstwową opowieść o ludzkiej naturze. W rozmowie opowiada o nadawaniu Ego osobowości, znaczeniu Singapuru jako metafory świadomości, inspiracjach psychologią Freuda i Junga, a także o osobistej podróży, jaką stało się dla niej pisanie tej książki. To rozmowa dla tych, którzy szukają w literaturze nie eskapistycznej ucieczki, lecz głębokiej refleksji nad sobą i współczesnym światem.

Sylwia Cegieła: W „Hologramowym świecie II. Ego” nadaje Pani Ego osobowość i sprawczość. Czy podczas pracy nad książką myślała Pani o nim bardziej jako o bohaterze literackim, czy może jako o niezależnym bycie psychologicznym, który ma swoje własne prawa?
 
Iwona Gajda: Podczas pisania postrzegałam Ego jako realną, żywą siłę wewnętrzną, która nieustannie walczy o przetrwanie, tworzy iluzję spójności i zmaga się z własnymi ograniczeniami. Chciałam, aby czytelnik mógł zobaczyć w tym Ego siebie — tak jak ja zobaczyłam w nim siebie — z całą kruchością, siłą i paradoksami ludzkiej natury.
 
Dlatego jest autonomicznym bytem psychologicznym, posiadającym własne prawa, mechanizmy obronne i dynamikę przemian – ale jest też bohaterem literackim, bo w tej opowieści gra swoją własną rolę.
 
SC: Singapur w Pani książce staje się nie tylko tłem, ale niemal metaforycznym systemem świadomości. Dlaczego właśnie to państwo wydało się Pani najtrafniejszym miejscem dla rozważań o iluzji, tożsamości i władzy?
 
IG: To prawda, Singapur nie jest w książce tylko miejscem, ale metaforą ewolucji Ego i iluzji tożsamości. Uważam, że doskonale się do tego nadaje: w krótkim czasie powstał niczym feniks z popiołów, stając się jednym z najnowocześniejszych państw świata.
 
Od lat zanurzona jestem w świecie technologii — nasze drogi splotły się naturalnie, dlatego Singapur jest mi bliski.
 
Zainspirowała mnie także postać Lee Kuan Yewa, który zbudował potęgę wyspy niemal z niczego. A poza tym… leciałam do Australii z przesiadką w Singapurze — a Ego, jak to Ego, chętnie ten fakt podkreśliło. Nie mogło go przecież przemilczeć!
 
SC: Odwołuje się Pani do teorii Freuda, Junga i von Franz. Które z ich koncepcji uznała Pani za najbardziej przydatne przy konstruowaniu postaci Ego – a które musiała Pani świadomie odrzucić lub zmodyfikować?
 
IG: W tworzeniu postaci Ego najbliższe były mi koncepcje Freuda, Junga i von Franz – zwłaszcza ich ujęcie mechanizmów obronnych, cienia i iluzji jaźni.
 
Jednak nie przyjęłam ich teorii bezkrytycznie. Na przykład jungowska koncepcja archetypów, choć głęboka, wydała mi się zbyt zamknięta na indywidualność i zmienność jednostki w dzisiejszym świecie. Archetypy porządkują doświadczenie według stałych wzorców, a ja chciałam pokazać Ego jako coś bardziej żywego, płynnego — zmieniającego się pod wpływem epoki, środowiska i własnej wewnętrznej drogi.
 
Dlatego moje Ego nie jest odwzorowaniem żadnego systemu – to moja własna interpretacja, próbująca uchwycić dynamiczną, nieuchwytną naturę współczesnego „ja”.
 
SC: W książce pojawia się wątek manipulacji i zdrady zaufania, szczególnie w relacji Ego z Profesorem Johnsonem. Czy zamierzenie było pokazanie, że autorytety – nawet te intelektualne – są nieuchronnie skażone iluzją?
 
IG: Dla mnie Profesor Johnson nikogo nie zdradza. To pasażerowie — i czytelnicy — projektują na niego własne wyobrażenia. Gdy okazuje się, że jest inny niż oczekiwali, czują się zawiedzeni.
 
W rozdziale 17, „Prawda Ego”, pokazuję, jak bardzo nasze własne iluzje potrafią zafałszować obraz drugiego człowieka.
SC: Samolot jako symboliczne miejsce zawieszenia między „już” a „jeszcze nie” pojawia się w książce kilkukrotnie. Czy mogłaby Pani opowiedzieć więcej o jego roli jako przestrzeni przejściowej w świadomości bohatera?
 
IG: Samolot symbolizuje dla mnie życie. Leci do celu — tak jak my zmierzamy ku swojemu przeznaczeniu.
Wokół rozciąga się niebo: dzień i noc, burze i spokojne przestworza, wewnątrz zaś pasażerowie rozmawiają, jedzą, śpią.
 
Tak jak w naszym życiu pojawiają się wzloty, upadki, przeszkody i przejściowe kryzysy. Niezależnie od wszystkiego — od lęków, strat, chwilowej rozpaczy — lot trwa.
 
Płyniemy przez czas i doświadczenia, często nieświadomi, że – mimo wszystko — lecimy dalej.
Dla bohatera samolot jest nie tylko przestrzenią podróży, ale także przestrzenią przemiany — zawieszeniem między tym, kim był, a tym, kim ma się stać. 
 
SC: Czy w procesie pisania pojawił się moment, w którym sama zaczęła się Pani zastanawiać nad granicami własnego Ego – i na ile ta książka stała się dla Pani również osobistą podróżą?
 
IG: Praktycznie od początku pisania „Hologramowego Świata” przekroczyłam granice własnego Ego.
Nie sądziłam, że zdołam objąć umysłem tyle teorii naukowych, filozoficznych i tyle historii narodów, że sięgnę tak głęboko.
 
Czuję, że przez cały cykl prowadzi mnie wyższa siła, intuicja…
 
Przy „Ego” bywało jednak trudno. Kilka razy chciałam przerwać ten projekt — miałam wątpliwości, czy przyjęta forma nie zakłóci spójności całej serii.
 
Ale właśnie dzięki tej lekko „ułomnej”, rytmicznej narracji mogłam oddać prawdziwą naturę Ego: mądrą i naiwną, zuchwałą i kruchą zarazem. Tak jak bohater w samolocie, tak i ja uczyłam się ufać drodze.
 
SC: W warstwie językowej unika Pani obfitości na rzecz precyzyjnego wyrażania myśli. Czy uważa Pani, że oszczędność w formie jest konieczna, by lepiej oddać chaos i wielowarstwowość współczesnego świata?
 
IG: Uważam, że piękno i wielkość leżą w prostocie. Nie trzeba koloryzować prawdy ani ubierać jej w trudne słowa czy akademickie formuły — bo one tylko zaciemniają obraz. Prawdę trzeba wyrażać otwarcie, docierać do sedna, do samej głębi — wtedy będzie żyła i oświetlała nam drogę.
 
SC: Czy koncepcja „świata jako hologramu” – świata pozorów, wielokrotnych odbić, złudzeń – to według Pani diagnoza naszych czasów, czy raczej ostrzeżenie przed kierunkiem, w którym zmierzamy?
 
IG: Wiara, nadzieja i miłość to dla mnie filary człowieczeństwa. Hologram natomiast jest odzwierciedleniem świata zniekształconego przez informacje, media i technologie — i ludzi zamkniętych w iluzji.
 
Dla mnie to zarówno diagnoza naszych czasów, jak i ostrzeżenie przed kierunkiem, w którym zmierzamy.
 
SC: Elizabeth, jako „ludzka połowa”, symbolizuje utraconą jedność. Czy widzi Pani dziś w kulturze lub literaturze jakiekolwiek przestrzenie, w których człowiekowi udaje się choć na chwilę odzyskać tę spójność?
 
IG: Aby uzyskać jedność, spójność, pełnię – trzeba sięgnąć do własnego wnętrza, do człowieczeństwa. Zapukać do drzwi „ja” i zapytać: kim jestem? Co jest dla mnie naprawdę ważne? Jeśli nie usłyszymy odpowiedzi – czekać. Stać pod drzwiami, pukać i pytać – aż do skutku.
 
A sztuka i literatura? Są przestrzeniami, które pomagają nam w tej transformacji, dotykając wewnętrznej warstwy nas – tej nieuświadomionej.
 
Każdego porusza coś innego — inny przekaz, inna forma — ale zawsze jest to przestrzeń do głębszego poznania siebie.
 
SC: Pani książka nie daje łatwych odpowiedzi i stawia przed czytelnikiem intelektualne wyzwanie. Czy wierzy Pani, że literatura powinna dziś raczej konfrontować i zmuszać do refleksji – niż dostarczać eskapistycznej rozrywki?
 
IG: Myślę, że dziś potrzebujemy książek, które otwierają serce, porządkują myśli i pomagają odnaleźć własne miejsce w świecie. Dlatego wierzę, że prawdziwa literatura nie ucieka od trudnych pytań — ale pomaga znaleźć na nie odpowiedzi.
 
SC: Dziękuję za poświęcony mi czas.

HOLOGRAMOWY ŚWIAT — cykl podróży przez naturę istnienia

Seria Hologramowy Świat to wielowymiarowa podróż przez naukę, historię i świadomość.
To poszukiwanie odpowiedzi na najstarsze pytania:
Czym jest świat, w którym żyjemy? Kim jest człowiek? Jaki jest sens istnienia?

Każda z książek ukazuje ten świat z innej perspektywy — raz jako strukturę energii i informacji, raz jako zapis ludzkich dziejów, a czasem jako wewnętrzny krajobraz świadomości.

Autorka łączy naukowe teorie – od fizyki kwantowej po genetykę – z duchową intuicją i historyczną pamięcią miejsc. Z jej wizji wyłania się wszechświat, będący żywym organizmem, w którym każdy atom, człowiek i historia są częścią jednego hologramu.

Seria ma trzy wymiary:

  • Świat – badanie natury rzeczywistości, jej energii, czasu i materii.
  • Historia – wędrówka przez miejsca i epoki, które ujawniają duchową ewolucję ludzkości.
  • Ja – osobista podróż autorki, w której odkrywanie świata staje się odkrywaniem siebie.

Od Planety Ziemi i Człowieka po Zmysły, od Ego po Intuicję, książki tworzą wspólną opowieść o przemianie świadomości – od zewnętrznego poznania ku wewnętrznej jedności.

To cykl, który przekracza granice gatunków i nauk, zapraszając czytelnika do wejścia w przestrzeń, gdzie wiedza, historia i duchowość stają się jednym.

Autorka wciąż pisze — Hologramowy Świat pozostaje żywą, otwartą podróżą.

Hologramowy Świat I
Tom I

Planeta Ziemia i Człowiek
Hologramowy Świat I
Część I

Genetycznie Idealne Istoty
Hologramowy Świat I
Część II

Energia Życia
Hologramowy Świat I
Część III

Molekuły Nowej Ery
Hologramowy Świat I
Część IV

Świadomość Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część V

Pamięć Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część VI

Zmysły
Hologramowy Świat I
Część VII

Hologramowy Świat II
Tom II

Ego
Hologramowy Świat II
Część VIII

Jaźń
Hologramowy Świat II
Część IX

Intuicja
Hologramowy Świat II
Część X

Myśli
Hologramowy Świat II
Część XI

Moralność
Hologramowy Świat III
Część XII

Mądrość
Hologramowy Świat III
Część XIII

Udostępnij:
Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Pinterest
Email