Nie zachęcam czytelnika, by wierzył mi na słowo. Zachęcam go, by sam szukał, sprawdzał i wyciągał własne wnioski

Iwona Gajda jest pisarką i publicystką, która relacjonuje świat – jego teraźniejszość i przeszłość – poprzez literaturę, podróż i codzienną obserwację rzeczywistości. Jej twórczość wyrasta z bezpośredniego doświadczenia miejsc, ludzi i kultur. Autorka zabiera czytelnika w podróż przez historię narodów, współczesne przemiany cywilizacyjne oraz wędrówkę w głąb człowieka – ku pytaniom o sens, granice i odpowiedzialność.

Dominika Róg-Górecka nakanpie.pl: Jak w kilku zdaniach opisałaby Pani „Hologramowego Świata”? Co jest myślą przewodnią pierwszego tomu?

Iwona Gajda: Pierwszy tom „Hologramowego Świata” jest zapisem mojej podróży przez wiedzę o świecie. Nie próbuję w nim udowadniać żadnej teorii ani przekonywać czytelnika do określonej wizji rzeczywistości. Wraz z bohaterką przechodzę przez naukę, historię, technologię, metafizykę i różne systemy wierzeń, szukając odpowiedzi na pytania, które od wieków zadaje sobie człowiek: kim jesteśmy, skąd pochodzimy i dokąd zmierzamy. Myślą przewodnią tomu jest przekonanie, że poznanie świata i poznanie siebie są w istocie tą samą drogą.

D. R-G.: Co było pierwszym impulsem do napisania „Hologramowego Świata” – konkretna teoria naukowa czy raczej osobiste doświadczenie?

I.G.: Iskrą zapalną było wydarzenie literackie. Właśnie przygotowywałam się do mojego pierwszego spotkania autorskiego. Zaczęłam wtedy porządkować własną twórczość oraz przemyślenia dotyczące świata, człowieka i kierunku, w którym zmierza współczesna cywilizacja. I nagle, ni stąd, ni zowąd, sięgnęłam po pióro, by zacząć je spisywać. Powstawały krótkie epizody, które publikowałam na fan page’u. Początkowo była to po prostu zabawa i sposób na dzielenie się pomysłami z czytelnikami. Ku mojemu zaskoczeniu ta forma rozmowy zaczęła żyć własnym życiem. Z czasem te epizody ułożyły się w rozdziały, a później w książkę. Tak narodził się „Hologramowy Świat”.

D. R-G.: Jakie książki, badania albo idee najmocniej wpłynęły na kształt pierwszego tomu?

I.G.: Nie był to wpływ jednej książki ani jednej idei. Czerpałam z raportów dotyczących świata i rozwoju cywilizacji (ONZ, OECD, Bank Światowy), publikacji naukowych oraz wiedzy związanej z nowymi technologiami. Ogromny wpływ miały również setki biografii i historii ludzi, które poznawałam przez lata – od filozofów, naukowców i odkrywców po przywódców politycznych, artystów i kobiety, które zmieniały bieg historii. Ważne miejsce zajmuje także filozofia Władysława Tatarkiewicza.

D. R-G.:  Czy od początku wiedziała Pani, że powstanie cykl, czy tom I początkowo miał być zamkniętą całością?

I.G.: Nie. Pierwsze epizody publikowane na fan page’u miały być raczej jednorazową przygodą niż początkiem wieloletniego projektu. Jednak każdy kolejny temat otwierał następne pytania. Kiedy próbowałam zrozumieć świat, coraz częściej trafiałam na pytania o człowieka. A kiedy zaczęłam badać człowieka, pojawiły się pytania o granice poznania i odpowiedzialności. Z czasem te pytania same zaczęły układać się w kolejne książki.

D. R-G.:  Na ile ta książka jest wynikiem fascynacji nauką, a na ile próbą znalezienia odpowiedzi na własne pytania?

I.G.: Nauka jest jednym z narzędzi, z których korzystam. Natomiast źródłem książki są pytania. Gdyby nie było we mnie potrzeby zrozumienia świata i własnego miejsca w nim, nie powstałby ani jeden rozdział. To właśnie pytania prowadzą mnie od jednej książki do następnej.

D. R-G.:  Skąd decyzja o tak nietypowej formie – łączeniu nauki, refleksji i elementów narracyjnych?

I.G.: Ponieważ właśnie tak postrzegam rzeczywistość. Nigdy nie doświadczałam świata w podziale na naukę, emocje, historię i duchowość. Wszystko przenika się wzajemnie. Dlatego nie chciałam pisać ani powieści science fiction, ani eseju popularnonaukowego. Szukałam formy, która pozwoliłaby mi pokazać świat w całej jego wielowarstwowości.

D. R-G.:  Czy ta forma była od początku zamierzona, czy wykształciła się w trakcie pisania?

I.G.: Wykształciła się w trakcie pracy. Początkowo miałam jedynie pytania i kierunek poszukiwań. Z czasem pojawiły się hologramy, kolejne perspektywy i przemiany bohaterki. Forma rozwijała się wraz z historią i tematami, które prowadziły mnie dalej.

D. R-G.:  Czy uważa Pani, że taka hybrydowa forma pozwala lepiej mówić o rzeczywistości niż tradycyjna powieść?

I.G.: Nie powiedziałabym, że lepiej. Raczej inaczej. Każda forma ma własne możliwości. W moim przypadku taka konstrukcja pozwoliła połączyć wiedzę, doświadczenie i refleksję w jedną opowieść. Dzięki temu czytelnik nie tylko śledzi historię, ale uczestniczy w procesie poznawania.

D. R-G.:  W książce pojawia się wiele odniesień do nauki – jak wybierała Pani, które fakty i teorie włączyć do narracji?

I.G.: Szukałam teorii i idei, które zmieniały sposób, w jaki człowiek postrzega siebie i otaczający go świat. Sięgałam zarówno do nauki głównego nurtu, jak i do teorii bardziej spekulatywnych, a także do filozofii, religii, wierzeń i metafizyki. Hologramowy Świat jest zapisem tej drogi. Szczególnie fascynująca okazała się dla mnie fizyka i mechanika kwantowa.

D. R-G.:  Czy zależało Pani na wierności aktualnej wiedzy naukowej, czy raczej na swobodnym operowaniu inspiracjami?

I.G.: Zależało mi na rzetelności. Wszystkie zjawiska, procesy czy teorie, o których piszę, mają swoje źródła w aktualnej wiedzy naukowej. Jednocześnie jest to literatura, a nie podręcznik akademicki.

Moim celem nie było szczegółowe omawianie badań, lecz pokazanie, dokąd prowadzą one ludzką wyobraźnię i jakie pytania rodzą. Staram się opierać na faktach, ale pozostawiam sobie przestrzeń do refleksji nad ich znaczeniem.

D. R-G.: Gdzie według Pani przebiega granica między nauką a spekulacją w tej książce? I jak czytelnik może odróżnić prawdę od fikcji?

I.G.: Nauka opiera się na tym, co możemy badać, mierzyć i weryfikować. Spekulacja zaczyna się tam, gdzie próbujemy odpowiedzieć na pytania, na które współczesna wiedza nie daje jeszcze jednoznacznej odpowiedzi.

W książce staram się wyraźnie oddzielać jedno od drugiego. Gdy opisuję procesy biologiczne, fizyczne czy historyczne, opieram się na dostępnej wiedzy. Natomiast gdy bohaterka zastanawia się nad naturą świadomości, sensem istnienia czy przyszłością człowieka, wchodzimy już w obszar pytań i hipotez.

Zresztą nie zachęcam czytelnika, by wierzył mi na słowo. Zachęcam go, by sam szukał, sprawdzał i wyciągał własne wnioski.

D. R-G.: A przechodząc do fikcji. W książce pojawia się wiele ciekawych innowacji, których nie ma w naszym świecie. Mnie zaintrygowały hologramowe podróże. A który z opisanych wynalazków najchętniej zobaczyłaby Pani w rzeczywistości?

I.G.: Oj! Gdybym tylko mogła przenieść się w czasie jak moi bohaterowie… do tamtych miejsc i tamtych wydarzeń. To właśnie historia fascynuje mnie najbardziej podczas pisania „Hologramowego Świata”. Współczesny świat możemy zobaczyć na własne oczy. Możemy odwiedzać kraje, poznawać ludzi i ich kulturę. Znacznie bardziej intryguje mnie możliwość zobaczenia rzeczywistości takiej, jaka była naprawdę – uczestniczenia w wydarzeniach historycznych, obserwowania dawnych cywilizacji i spotkania ludzi, którzy kształtowali świat.

D. R-G.: Jednak nie tylko o wynalazki chodzi. W publikacji pojawia się wiele odniesień do bieżącej sytuacji. Czy książka jest Pani komentarzem do współczesnych zmian – rozwoju technologii, nauki i kierunku, w którym zmierza świat?

I.G.: Tak. „Hologramowy Świat” jest próbą przyjrzenia się zmianom, które zachodzą wokół nas. Rozwijamy naukę, technologie i medycynę w tempie niespotykanym w historii, ale równocześnie zatruwamy środowisko, ingerujemy w naturę, modyfikujemy żywność, coraz bardziej uzależniamy się od technologii i oddalamy od tego, co przez tysiące lat stanowiło fundament człowieczeństwa.

Nie twierdzę, że postęp jest zły. Mam jednak nieodparte wrażenie, że w pogoni za rozwojem coraz częściej gubimy po drodze człowieka.

D. R-G.: Czy widzi Pani w tych procesach więcej szans czy zagrożeń dla człowieka?

I.G.: Widzę jedno i drugie.

Każde wielkie odkrycie w historii ludzkości niosło ze sobą ogromny potencjał dobra i równie wielkie ryzyko. Ogień ogrzewał ludzi, ale także niszczył miasta. Energia atomowa pozwoliła zasilać państwa, ale doprowadziła również do stworzenia broni masowej zagłady.

Technologia sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła. O wszystkim decyduje człowiek i wartości, którymi się kieruje. Dlatego bardziej niż rozwoju technologii obawiam się sytuacji, w której rozwój moralny nie nadąża za rozwojem wiedzy. Obawiam się też człowieka, który przestaje myśleć.

D. R-G.: Jakie pytanie o przyszłość ludzkości było dla Pani najważniejsze podczas pisania tomu I?

 Chyba najprostsze i jednocześnie najtrudniejsze: Czy wraz z rozwojem wiedzy stajemy się mądrzejsi?

I.G.: Potrafimy coraz lepiej rozumieć wszechświat, manipulować materią, zmieniać geny i budować inteligentne maszyny. Ale czy równie dobrze rozumiemy samych siebie?

To pytanie powracało do mnie podczas pisania wszystkich siedmiu części pierwszego tomu.

D. R-G.: Czy sądzi Pani, że literaturą można dokonać pozytywnych zmian?

I.G.: Tak. Literatura od wieków wpływa na sposób, w jaki ludzie postrzegają świat, innych i samych siebie. Dziś wiele treści dociera do odbiorców również poprzez filmy, podcasty, audiobooki czy media społecznościowe. Zmieniają się narzędzia, ale nie potrzeba dzielenia się wiedzą, doświadczeniem i historiami.

Jeżeli taki przekaz skłoni kogoś do refleksji, pomoże spojrzeć na rzeczywistość z innej perspektywy albo zachęci do zadania sobie ważnego pytania, to już jest zmiana. Czasem właśnie od takich małych zmian zaczynają się te największe.

D. R-G.: W mojej ocenia Pani książka ma też edukacyjny charakter. Opowiada Pani zarówno o zagrożeniach, jak i o przebiegu wielu zjawisk fizycznych. Czy Pani czytelnicy wspominają, że się czegoś nauczyli? A może lepiej zrozumieli niektóre zjawiska?

I.G.: Trudno mi ocenić, ile konkretnie osób nauczyło się dzięki moim książkom fizyki, genetyki czy historii. Tworzę je w dość nietypowy sposób. Każdy rozdział publikuję niemal od razu po napisaniu – czytam go na głos, przygotowuję ilustrację i udostępniam w mediach społecznościowych. Czytelnicy mogą więc obserwować powstawanie książki krok po kroku.

Kiedy książka jest gotowa, tworzę również film premierowy poświęcony jej głównemu tematowi, a później podróżuję śladami miejsc i bohaterów, którzy pojawili się w narracji. Z tych wypraw powstają kolejne relacje i filmy.

Nie otrzymuję wielu rozbudowanych analiz czy recenzji. Znacznie częściej pojawiają się krótkie komentarze, serca, słowa wsparcia czy refleksje pod relacjami z podróży. Mam jednak poczucie, że wokół tych książek powstała społeczność ludzi ciekawych świata, historii i człowieka.

D. R-G.: Pisanie książek, które tak mocno odnoszą się do teorii naukowych, wymaga dużej wiedzy. Jak wyglądały przygotowania do napisania „Hologramowego światu”?

Gdzie i jak szukała Pani informacji?

I.G.: Przygotowania trwały właściwie przez całe moje dorosłe życie. Zawodowo funkcjonowałam w świecie nowych technologii, równolegle śledząc raporty dotyczące rozwoju cywilizacji, nauki i społeczeństw (m.in. ONZ, OECD czy Banku Światowego). Od lat czytałam również biografie, książki historyczne, publikacje popularnonaukowe i filozoficzne.

Kiedy zaczęłam pisać „Hologramowy Świat”, nie budowałam wiedzy od zera. Raczej porządkowałam i łączyłam informacje, które gromadziłam przez lata. Oczywiście wiele zagadnień wymagało dodatkowej weryfikacji i pogłębionych poszukiwań, ale fundament powstał znacznie wcześniej – z ciekawości świata i ludzi.

D. R-G.: Poza nauką równie ważna jest też etyka. Ten wątek jest bardzo ważny zwłaszcza w części poświęconej klonowaniu człowieka. Jakie jest najważniejsze pytanie, które ludzkość musi sobie zadać, zanim zdecyduje się na ten krok?

I.G.: Myślę, że najważniejsze pytanie brzmi: czy dlatego, że coś potrafimy zrobić, rzeczywiście powinniśmy to zrobić?

Wraz z rozwojem nauki zdobywamy coraz większą władzę nad naturą. Nie jestem jednak pewna, czy nasza mądrość rozwija się równie szybko jak nasze możliwości.

D. R-G.: Mam Pani na swoim literackim koncie wiele książek. Pisanie którego tytułu było największym wyzwaniem?

Największym wyzwaniem jest i prawdopodobnie jeszcze długo będzie „Hologramowy Świat”. Nie dlatego, że jest najtrudniejszy technicznie czy wymaga największej ilości wiedzy. To projekt, który wciąż trwa. Obecnie piszę już jego trzynastą część i mam świadomość, że każda kolejna książka jest jedynie następnym etapem poznania świata, człowieka i samej siebie.

Ten proces przypomina mi wspinanie się po drabinie. Kiedy stoimy na najniższym szczeblu, widzimy jedynie niewielki fragment rzeczywistości. Gdy wspinamy się wyżej, odsłania się szersza perspektywa, ale pojawiają się też nowe pytania, których wcześniej nawet nie potrafiliśmy dostrzec. Tak właśnie powstaje „Hologramowy Świat”. Każda książka daje mi pewne odpowiedzi, ale jednocześnie otwiera kolejne drzwi.

Dlatego mam wrażenie, że to wyzwanie nie kończy się wraz z napisaniem jednej części. Trwa nieprzerwanie od pierwszego tomu i wszystko wskazuje na to, że jeszcze długo się nie skończy.

D. R-G.: Jakie są Pani literackie plany?

I.G.: Obecnie pracuję nad „Mądrością”, trzynastą częścią „Hologramowego Świata”. Co będzie dalej? Tego jeszcze nie wiem. Dotychczas każda książka prowadziła mnie do kolejnej i mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie.

D. R-G.: Dziękuję za rozmowę!

Udostępnij:
Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Pinterest
Email

HOLOGRAMOWY ŚWIAT — cykl podróży przez naturę istnienia

Seria Hologramowy Świat to wielowymiarowa podróż przez naukę, historię i świadomość.
To poszukiwanie odpowiedzi na najstarsze pytania:
Czym jest świat, w którym żyjemy? Kim jest człowiek? Jaki jest sens istnienia?

Każda z książek ukazuje ten świat z innej perspektywy — raz jako strukturę energii i informacji, raz jako zapis ludzkich dziejów, a czasem jako wewnętrzny krajobraz świadomości.

Autorka łączy naukowe teorie – od fizyki kwantowej po genetykę – z duchową intuicją i historyczną pamięcią miejsc. Z jej wizji wyłania się wszechświat, będący żywym organizmem, w którym każdy atom, człowiek i historia są częścią jednego hologramu.

Seria ma trzy wymiary:

  • Świat – badanie natury rzeczywistości, jej energii, czasu i materii.
  • Historia – wędrówka przez miejsca i epoki, które ujawniają duchową ewolucję ludzkości.
  • Ja – osobista podróż autorki, w której odkrywanie świata staje się odkrywaniem siebie.

Od Planety Ziemi i Człowieka po Zmysły, od Ego po Intuicję, książki tworzą wspólną opowieść o przemianie świadomości – od zewnętrznego poznania ku wewnętrznej jedności.

To cykl, który przekracza granice gatunków i nauk, zapraszając czytelnika do wejścia w przestrzeń, gdzie wiedza, historia i duchowość stają się jednym.

Autorka wciąż pisze — Hologramowy Świat pozostaje żywą, otwartą podróżą.

Hologramowy Świat I
Tom I

Planeta Ziemia i Człowiek
Hologramowy Świat I
Część I

Genetycznie Idealne Istoty
Hologramowy Świat I
Część II

Energia Życia
Hologramowy Świat I
Część III

Molekuły Nowej Ery
Hologramowy Świat I
Część IV

Świadomość Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część V

Pamięć Wszechświata
Hologramowy Świat I
Część VI

Zmysły
Hologramowy Świat I
Część VII

Hologramowy Świat II
Tom II

Ego
Hologramowy Świat II
Część VIII

Jaźń
Hologramowy Świat II
Część IX

Intuicja
Hologramowy Świat II
Część X

Myśli
Hologramowy Świat II
Część XI

Moralność
Hologramowy Świat III
Część XII

Mądrość
Hologramowy Świat III
Część XIII