Irlandia - Dublin

lipiec 2026

Dzień 1

„I tylko wiatr wygrywa muzyką fletów, skrzypiec i harf — pieśń mojego życia. O tym, że przybyłam w to miejsce z XXI wieku, by otworzyć serce na ludzki świat, przepełniony strachem i żądzami ego. Bo ono, odrodzone w prawdzie, nie chce żyć byle jak. Nie potrafi…
– A po co ci tamten ludzki świat? – zwodnicze myśli wyłaniają się z mgły. – Skoro cię męczy i dręczy maskami ego. Zostań tutaj, pośród Celtów. Niech kamień Lia Fáil da ci władzę, a Cormac mac Airt – ziemię. Tak będzie najlepiej.
– Nie wiem, o czym mówicie. Nie chcę was! – przerażona odwracam głowę, próbując je zignorować. Lecz te wyłaniają się zewsząd jak białe nici i niczym lepka mikstura przylegają do moich włosów, rąk i skroni, powoli, delikatnie przenikając moje ciało.
– Co robicie? Kim jesteście? – wołam w przestrzeń. – Skąd wiecie, co jest dla mnie najlepsze?
– Jesteśmy mgławicą ceo, pierwotną energią wszystkiego. Bez imienia, choć niektórzy Celtowie nazywają nas Matką Mgłą. To z nas powstało życie i cały świat.
– Nie rozumiem…
– To proste. Zrodziliśmy Danu – boginię rzek, źródeł i płodności. Z niej wypłynęły pierwsze strumienie, które po zetknięciu z ziemią stały się życiem. Ono cię otacza – jesteś jego częścią.
– Boję się was… Nic nie widzę w tej mgle.
– Nie bój się. Oddychaj. Wszystko jest oddechem. Nie ma w nim dobra ani zła – jest tylko ruch i równowaga. Kręci się jak spirala, która wciąż się odradza: pory roku, fazy księżyca, narodziny i umieranie. Nabierz powietrza w płuca i wejdź…”

📖 Fragment książki „Myśli” — jedenastej części „Hologramowego Świata

Dzień 2

Przed nami rzeka spowita mgłą, a po niej suną łodzie z kwadratowymi żaglami. Niczym zjawy płyną powoli, jedna za drugą. Jest ich sześć, może osiem. Wszystkie długie, zdobione głowami węży lub smoków na dziobach — budzą mój podziw, ale i lęk. Rytmiczne uderzenia wioseł niosą się po wodzie echem.
— To Wikingowie — rozpoznaję, wytężając wzrok. — Który to rok? Gdzie jestem?
— 839 — szepczą myśli, wyłaniając się z mgły. — Świt nad ujściem rzeki Liffey. Za tobą targ w Dublinie. Niech cię nie zwiodą pozory piękna… To nie dobro, lecz zło — podpowiadają.
Ding dong… Żelazny dzwon bije ponownie, obwieszczając przybycie nordyckich wojowników. Widzę, jak łodzie osiadają przy piaszczystym zakolu, gdzie rzeka zwalnia bieg, a błoto miesza się z wodą i wodorostami. Wikingowie zeskakują na brzeg — ciężko, pewnie, w mokrych tunikach, z włosami sklejającymi się od soli. Ich tarcze uderzają o boki łodzi, buty grzęzną w ziemi. Słychać brzęk metalu, krótkie komendy, skrzypienie drewna — i przeraźliwy jęk.
— Co się tam dzieje? — próbuję odgadnąć. I już wiem. Widzę, jak z łodzi wyprowadzani są ludzie związani sznurami — mężczyźni, kobiety i dzieci. Oklejeni błotem, potem i zastygłą krwią jęczą z bólu.
— Kim są ci ludzie związani sznurami? — pytam.
— To niewolnicy — odpowiada głos. — Pochwyceni w najazdach na wioski i klasztory wzdłuż wschodniego wybrzeża. Wikingowie zabrali ich na łodzie razem z łupami — tak trafia się tu, do Dubh Linn.
— A ci pośrednicy? Handlarze? Skąd się tu wzięli?
— Irlandczycy, Manxowie, kupcy z Hebrydów — sępy żądne zysku.
Odwracam głowę. Stoi przy mnie wysoki mężczyzna o jasnych włosach splecionych w warkocz, z krótką brodą przyprószoną solą. Na ramionach ma futro wilka, a na szyi wisi amulet w kształcie młota Thora. W jego oczach płonie dziwny żar.
— Witamy w Dubh Linn, w porcie zwanym „Czarne Bagno”. Na targu, gdzie srebro i człowiek są towarem, a irlandzcy królowie sprzedają własnych ludzi w zamian za spokój.
— Kim jesteś? — pytam z namysłem. — Wyglądasz, jakbyś był panem całej tej wyspy.
— Jeszcze nie jestem — odpowiada z ironicznym uśmiechem. — Ale wkrótce będę. Przybyłem z Norwegii. Nazywam się Turgesius.

📖 Fragment książki „Myśli” — jedenastej części „Hologramowego Świata”

📸 Na zdjęciach:
  1. Rzeka Liffey – to właśnie nią przed ponad tysiącem lat przypłynęły wikińskie łodzie. Nad jej brzegiem narodził się Dublin.
  2. Muzeum Narodowe Irlandii – jedno z najważniejszych muzeów archeologicznych Europy, prezentujące ponad 7 tysięcy lat historii Irlandii. Znajduje się tu najbogatsza w kraju kolekcja zabytków wikińskich: broń, biżuteria, narzędzia i przedmioty wydobyte z dawnego Dubh Linn.
  3. Centrum Dublina i Temple Bar – najbarwniejsza część miasta. Dawny port nad Liffey, dziś symbol irlandzkiej muzyki, pubów i życia nocnego.
  4. St Stephen’s Green – najstarszy park publiczny Dublina, otwarty w 1880 roku. Zielone serce miasta, pełne stawów, pomników i alei spacerowych.
  5. Katedra św. Patryka – największa katedra Irlandii, wzniesiona w XIII wieku w miejscu, gdzie według tradycji św. Patryk chrzcił pierwszych mieszkańców Dublina.
  6. Trinity College – najstarszy uniwersytet Irlandii (1592), słynący z Księgi z Kells i biblioteki Long Room.

Dzień 3

„Stuk. Stuk…
— Otwórzcie… Otwórzcie te drzwi. Mamo, tato… Dlaczego nie otwieracie…?
Młody, kilkunastoletni chłopak wyłania się nagle z mgły. Widzę, jak napiera na drewniane drzwi jednego z domów. Za duży płaszcz zwisa mu z ramion.
Stuk.
Uderza jeszcze raz — i znów cisza.
Nikt nie odpowiada, więc z rezygnacją opiera się plecami o futrynę, powoli osuwa ciało na ziemię, odsłaniając twarz.
Szaroczarna, jak ziemia, od razu rzuca się w oczy. Pod nią odsłonięta szyja, na której pęcznieją sine, guzowate obrzęki. Widzę, jak chłopiec drży w gorączce i łapie powietrze niczym ryba wyrzucona na brzeg.
Już rozumiem, dlaczego nikt nie otwiera mu drzwi.
— Jest chory i wszyscy się boją. Co mu jest? — pytam.
— Szu… to Czarna Śmierć — odpowiada wiatr, rozpraszając mgłę.
— Jesteś w XIV wieku, dokładnie w roku 1348, gdy epidemia dżumy trawi Dublin — szepcze, stawiając mnie na wąskiej ulicy.
— Dlaczego? Nie chcę tu być! — wołam, wodząc wzrokiem po drewnianych domach.
Postawione ciasno obok siebie sprawiają wrażenie, jakby pochylały się ku sobie. Mają okna zasłonięte deskami lub tkaniną. Na niektórych drzwiach widzę znaki namalowane węglem — krzyże, kreski. Na ulicy stragany: porzucone kosze, zbutwiałe warzywa. Nikt ich nie zbiera.
Powietrze jest ciężkie. Czuję, że dławię się nim, brakuje mi tchu. Chciałabym uciec, lecz nie mam dokąd — wszędzie brud, zaraza i śmierć.
— Nie chcę… Niech ktoś mi pomoże — wołam w przestrzeń. — Boże, jesteś tu?
Ding… dong…
Dźwięk kościelnego dzwonu wybrzmiewa jak na zawołanie. Próbuję odgadnąć, z której strony dochodzi. Nie wiem, bo wszystko wokół drży — wilgotne opary, moje usta i łzy, które spływają po twarzy strugami. (…)”
📖 Fragment książki „Myśli” — jedenastej części „Hologramowego Świata”
 
📷 Na zdjęciach:
🔸 Dublinia — interaktywne muzeum ukazujące historię Dublina od czasów wikingów po późne średniowiecze.Odtworzono tu domy, warsztaty i ulice dawnego miasta, wykorzystując naturalnej wielkości manekiny przedstawiające jego mieszkańców. Można zobaczyć ich stroje, pracę, posiłki oraz warunki, w jakich żyli.
🔸 Katedra Christ Church — najstarsza katedra Dublina, założona około 1030 roku. Istniała już w 1348 roku, gdy miasto pustoszyła Czarna Śmierć. Jako najważniejsza świątynia średniowiecznego Dublina była miejscem modlitwy ludzi, którzy w obliczu zarazy szukali ratunku u Boga.
🔸 Guinness Storehouse — muzeum i centrum poświęcone historii najsłynniejszego irlandzkiego piwa, warzonego w Dublinie od 1759 roku. Zwiedzanie prowadzi przez proces jego powstawania, dzieje marki i dawne reklamy, aż do Gravity Bar z panoramą miasta.
🔸 Rzeka Liffey i Dublin Docklands — nowoczesna dzielnica biurowców rozciągająca się po obu stronach rzeki. Jej część wokół Grand Canal Dock, w której swoje siedziby mają światowe firmy technologiczne, nazywana jest Silicon Docks.
🍺 Guinness Storehouse — siedmiopiętrowe, interaktywne muzeum znajdujące się na terenie browaru St. James’s Gate.
 
Historia Guinnessa rozpoczęła się tutaj w 1759 roku, gdy Arthur Guinness wydzierżawił browar na… 9000 lat.
 
Podczas zwiedzania można poznać składniki piwa i cały proces jego warzenia, zobaczyć dawne urządzenia, beczki, środki transportu oraz słynne reklamy, które uczyniły markę rozpoznawalną na całym świecie.
 
Ostatnim etapem jest położony na najwyższym piętrze Gravity Bar, z którego rozciąga się panorama Dublina.

Dzień 4

Hrabstwo Meath

„– I co było dalej? – pytam.
Lecz zamiast odpowiedzi króla słyszę gwar tysięcy ludzi. Muzykę, śpiewy i taniec. Znowu stoimy przy kamieniu Lia Fáil, a wokół nas – jakby spod ziemi – wyrasta miasto.
Na tarasach wzgórza stoją namioty i drewniane konstrukcje, barwne sztandary kołyszą się na wietrze. Na jednych widzę wizerunki jeleni i wilków, na innych smoki i krzyże solarne. To znaki rodów i królestw prowincji. Każdy klan ma własne symbole, a wokół nich stoją wodzowie i wojownicy z mieczami u boku i tarczami na ramionach.
W tłumie dostrzegam także druidów w białych płaszczach, którzy przybyli z całej wyspy, by błogosławić nowego władcę i przyzywać duchy ziemi. A w samym środku starszyzna zasiada w kręgu. Wokół tłoczą się bardowie i wojownicy z włóczniami.
Teraz wzrokiem sięgam poza wały, które otaczają Tarę. Tam, niczym morze, rozlewa się tłum poddanych, chłopów, wędrowców, kupców i rzemieślników, a także kobiet i dzieci. Jedni niosą dary: chleby, dzbany miodu, skóry. Inni cisną się w tłumie, wspinają na wały, byle tylko zobaczyć, co wydarzy się na wzgórzu Tary.
I oto Cormac mac Airt, w uroczystym płaszczu z ciężkiej wełny, spiętym złotą broszą na ramieniu, ze skórzanymi butami do kolan i diademem z brązu na skroniach, kładzie dłoń na kamieniu. Lia Fáil wydaje głośny krzyk – donośny jak uderzenie pioruna – który ogłasza wszem i wobec, że ten oto człowiek zostaje uznany za prawowitego Ardrí, Wielkiego Króla Irlandii.”
📖 Fragment książki „Myśli” — jedenastej części „Hologramowego Świata”
📷 Na zdjęciach:
🔸 Hill of Tara — w epoce żelaza i pierwszych wiekach naszej ery najważniejszy ośrodek władzy i obrzędów w Irlandii oraz legendarna siedziba Wielkich Królów. Na czas zgromadzeń wznoszono namioty i drewniane budowle, a władcy i wodzowie rozstrzygali spory, zawierali sojusze i ustanawiali prawa.
🔸 Lia Fáil – Stone of Destiny, czyli Kamień Przeznaczenia — kamień inauguracji królów Tary. Miał potwierdzać, czy wybrany człowiek jest prawowitym władcą, a według legendy obdarzać go siłą i długim panowaniem oraz wydawać krzyk pod stopami prawdziwego króla.
🔸 Hill of Slane — wzgórze, na którym według tradycji św. Patryk rozpalił w 433 roku ogień paschalny, rzucając wyzwanie pogańskiemu królowi Tary. Patryk był misjonarzem, który w V wieku odegrał najważniejszą rolę w chrystianizacji Irlandii, i stał się jej głównym patronem.
🔸 Trim Castle — największa i najlepiej zachowana anglonormańska warownia w Irlandii. Wznoszona od XII wieku przez Hugh de Lacy’ego i jego następców, stanowiła główny ośrodek ich władzy w Meath.
🔸 Trasa z Dublina do Slane — irlandzkie krajobrazy widziane zza okna samochodu oraz Slane, niewielkie historyczne miasteczko położone nad rzeką Boyne.
🎥 Tajemniczy obrzęd przy Lia Fáil
 
Lia Fáil, czyli Kamień Przeznaczenia, stoi na wzgórzu Tary — dawnym centrum duchowym i królewskim Irlandii. Według legendy był jednym z czterech magicznych skarbów przywiezionych przez Tuatha Dé Danann. Miał rozpoznawać prawowitego władcę, przemawiać głosem ziemi, odnawiać jego siły i zapewniać mu długie panowanie. W dawnych opowieściach łączono go również z płodnością i odrodzeniem.
 
Właśnie dlatego Lia Fáil stał się motywem przewodnim mojej książki „Myśli” — jedenastej części „Hologramowego Świata”. To przy nim bohaterka poddaje się próbie duchowej przemiany:
„Dlatego na wzgórzu Tary stanę przy świętym kamieniu Lia Fáil i poddam się próbie przemiany. Jeśli kamień przemówi głosem ziemi i bogów, wtedy serce wypełni się duchem, który pozwoli mu żyć w świecie ego — dostrojone w mocy do ludzkiego świata”.
 
Podczas naszej wizyty przy kamieniu zgromadziła się około dwudziestoosobowa grupa. Jej członkowie położyli przy Lia Fáil niewielkie pakunki, a następnie odeszli na bok, uklękli, pochylili głowy ku ziemi i zaczęli wypowiadać niezrozumiałe dla mnie słowa. Później wznieśli ręce do nieba, wstali i zakończyli ceremonię głośnymi okrzykami.
 
Ich kolorowe stroje oraz sposób składania darów przypominały andyjski obrzęd despacho — ofiarę składaną Pachamamie, czyli Matce Ziemi. Nie wiem jednak, kim byli ani jaką tradycję naprawdę reprezentowali.
 
Nagrałam ostatnie 45 sekund tego niezwykłego obrzędu.

Dzień 5

Irlandia Północna

„Stoję w zamkniętym pomieszczeniu. Jakiś spichlerz? Stodoła? – analizuję, wodząc wzrokiem po drewnianych belkach i sianie.
– Przyszła świątynia Pana. – Mnich Patryk odsłania oblicze, zsuwając kaptur z głowy. – Witaj w świecie, gdzie ludzie cenią honor bardziej niż życie, a mieczem każdego dnia wyznaczają granice ziem i wybierają władców. To czasy, gdy każdy dzień głoszenia Chrystusa jest walką – z duchami, zabobonami i o przetrwanie.
– Kobieta z wioski mówiła, że przybyliście wczoraj do doliny Lecale, a dziś już ochrzciłeś pana tej ziemi, Díchu mac Trichima – odpowiadam, przyglądając się twarzy mnicha. – Widzę, że wcale nie macie tak ciężko.
– To przez cud zatrzymanej w powietrzu ręki – wtrąca misjonarz, który nagle pojawia się obok. – Gdy zeszliśmy na brzeg Lecale, Díchu nadbiegł z wojownikami, gotów nas zabić. Uniósł miecz, lecz jego ramię znieruchomiało, jakby zatrzymała je sama moc nieba. Patryk uczynił znak krzyża i powiedział: „Niech twoja ręka pozna Tego, który jest ponad mocą człowieka”. Wtedy Díchu upadł na kolana. A dziś, przy świętym źródle w Saul, przyjął chrzest i oddał Patrykowi tę stodołę na pierwszy dom Boga w Irlandii.
– Zatem otwieracie nowy etap w historii Irlandii – wtrącam z namysłem.
– Tak… – odpowiada spokojnie Patryk. – Zamierzamy siać Słowo, zakładać wspólnoty, uczyć i chrzcić, aby ludzie poznali miłosierdzie i porządek Chrystusa. Nie mieczem, lecz wiarą chcemy odmienić ten kraj. – Spogląda na mnie z łagodnym uśmiechem. – Wejdź do naszego świata i skosztuj dobroci Pana. On przemieni twoje serce.”
📖 Fragment książki „Myśli” — jedenastej części „Hologramowego Świata”
 
📷 Na zdjęciach:
🔸 Saul Church — tradycja głosi, że właśnie tutaj około 432 roku św. Patryk założył pierwszy kościół w Irlandii. Dzisiejsza świątynia stoi w miejscu stodoły podarowanej przez wodza Díchu mac Trichima, która stała się pierwszym chrześcijańskim miejscem kultu na wyspie.
🔸 Down Cathedral (Downpatrick) — jedna z najważniejszych średniowiecznych katedr Irlandii, wzniesiona na miejscu wcześniejszych świątyń. Od wieków jest celem pielgrzymów przybywających, by uczcić pamięć patrona Irlandii – św. Patryka.
🔸 Grave of Saint Patrick — według wielowiekowej tradycji właśnie tutaj spoczywa św. Patryk wraz ze św. Brygidą i św. Kolumbą. Choć miejsca pochówku nie potwierdzono archeologicznie, grób pozostaje jednym z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych w Irlandii.
🔸 Down County Museum — dawne więzienie hrabstwa Down zamienione w muzeum. Zachowane cele i rekonstrukcje losów więźniów, m.in. uczestników powstania irlandzkiego z 1798 roku, uzupełniają wystawy poświęcone św. Patrykowi i historii regionu.
🔸 Saint Patrick’s National Monument (Slieve Patrick) — najwyższy na świecie granitowy pomnik św. Patryka. Odsłonięty w 1938 roku z okazji 1500. rocznicy przybycia misjonarza do Irlandii. Ze wzgórza Slieve Patrick rozciąga się panorama na Saul – miejsce narodzin chrześcijaństwa w Irlandii.
🔸 Saint Patrick’s Cathedral, Armagh — główna katedra Kościoła katolickiego w Irlandii. Armagh od czasów św. Patryka jest kościelną stolicą wyspy i siedzibą Prymasa Całej Irlandii, dlatego świątynia ma szczególne znaczenie dla irlandzkiego chrześcijaństwa.
🔸 Trasa przez Irlandię Północną — irlandzkie krajobrazy widziane zza okna samochodu oraz podczas wędrówek śladami św. Patryka.

Dzień 6

„– W celtyckiej Irlandii nigdy nie wiesz, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem – odzywa się Cormac mac Airt, pojawiając się obok mnie. – Choć ziemia niewielka, podzielona jest na pięć królestw i wiele tuathów – klanów, którymi rządzą panowie. Dumni, pamiętliwi, mściwi. By król Tary mógł nad nimi panować, musi wiązać ich przysięgą, sojuszem, czasem krwią.
– Więc kto jest twoim przyjacielem? – pytam.
– Dziś ten, który dotrzyma słowa. Jutro – ten, który nie zdradzi pierwszy – dodaje z przekąsem, spoglądając w dal. – Największe i najbogatsze jest Munster, na południowym zachodzie wyspy; tam ziemia żyzna, a ludzie silni – zaczyna tłumaczyć po chwili z namysłem. – Rządzi nim Feidlimid mac Crimthainn. Spójrz, ma na sobie płaszcz z czerwonej wełny, spięty srebrną broszą. Na ramieniu nosi miecz o rękojeści zdobionej bursztynem. Wygląda jak ktoś, kto nie zna strachu i wie, czym jest duma. By utrzymać pokój, dam mu ziemie w Bregii, na wschód od Tary, i pojmę za żonę jego córkę.
– A kim jest ten wojownik z tatuażem na policzku i włosami splecionymi w warkocze? – pytam, wskazując głową.
– To król Meath, ziem położonych w samym sercu kraju – Cormac mruży oczy. – Jego królestwo to duchowy i polityczny rdzeń Irlandii. Kocham te ziemie, bo rodzą poetów i mędrców – dodaje z dumą.
– A tamten, w ciemnym płaszczu, z włócznią opartą o ramię? – dopytuję. – Krąży wzrokiem po zgromadzonych, chyba coś knuje…
– To władca Ulsteru – najbardziej wojowniczy z wszystkich. Z nim trzeba mówić ostrożnie, by nie rozbudzić gniewu. Jest porywczy, ale lojalny, dopóki krew w nim wrze.
(…)
Stoję i patrzę na Irlandię, która po śmierci Turgesiusa w 845 roku nie odzyskuje spokoju. Bo choć Wikingowie słabną, kraj tonie we własnej krwi, gdyż zachłanni królowie walczą między sobą o władzę. Każdy chce być Wielkim Królem, Ard Rí.
Widzę, jak Uí Néill – władca z północy, rusza ze swoimi wojskami na południe, by podporządkować Munster.”
📖 Fragment książki „Myśli” — jedenastej części „Hologramowego Świata”
📷 Na zdjęciach:
🔸 Giant’s Causeway — wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO formacja około 40 tysięcy bazaltowych kolumn, powstałych blisko 60 milionów lat temu w wyniku erupcji wulkanicznej. To jeden z najbardziej niezwykłych cudów natury w Europie.
🔸 Tullahoge Fort — dawne miejsce inauguracji wodzów rodu O’Neillów. Przy wejściu znajduje się rekonstrukcja Leac na Rí – Kamienia Królów, ceremonialnego tronu, na którym obejmowali władzę nad Ulsterem. Oryginał został zniszczony w 1602 roku, stając się symbolem końca dawnej gaelickiej Irlandii.
🔸 Dunseverick Castle — ruiny zamku na bazaltowym klifie nad Oceanem Atlantyckim. Przez stulecia strzegł północnego wybrzeża Irlandii i był jedną z ważnych warowni dawnego królestwa Dál Riada.
🔸 Castle Caulfield — ruiny XVII-wiecznej rezydencji w hrabstwie Tyrone, zbudowanej w okresie Plantacji Ulsteru. Zamek został zniszczony podczas powstania irlandzkiego w 1641 roku.
🔸 Irlandzkie krajobrazy — zielone wzgórza, atlantyckie wybrzeże i drogi prowadzące przez miejsca, gdzie historia, legenda i przyroda od wieków splatają się w jedną opowieść.
🇮🇪 Giant’s Causeway – Grobla Olbrzyma
 
Około 40 tysięcy bazaltowych kolumn, które powstały blisko 60 milionów lat temu w wyniku erupcji wulkanicznej. Większość z nich ma charakterystyczny sześciokątny kształt, dlatego przez wieki mieszkańcy wierzyli, że nie stworzyła ich natura, lecz legendarny olbrzym Finn McCool, budując kamienną groblę prowadzącą do Szkocji.
 
Dziś Giant’s Causeway jest jednym z największych symboli Irlandii Północnej i znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.
🎥 Na filmie krótki spacer po jednym z najbardziej niezwykłych miejsc, jakie odwiedziłam podczas mojej podróży po Irlandii. 💪🙂

Dzień 7

Clonmacnoise – Cashel – Kilkenny.

„Stuk. Stuk.
I nagle silny podmuch wiatru przepycha mnie na południe Irlandii. Głuchy stukot rozchodzi się w przestrzeni, a ja znajduję się we wnętrzu komnaty wypełnionej szmerem. Wokół masywne, surowe ściany, ciężkie belki nad głową i długie drewniane ławy ustawione wzdłuż murów. Siedzi na nich kilkunastu duchownych w ciemnych, prostych szatach.
— Gdzie jestem? — pytam. — I kim są ci ludzie?
— To biskupi irlandzcy — tłumaczą myśli, wyłaniając się z mgły. — Przybyli na synod zwołany za zgodą króla Anglii. Jest rok tysiąc sto siedemdziesiąty drugi.
Stuk.
Głuchy dźwięk drewnianej laski wprowadza ciszę. Na środek komnaty wychodzi jeden z wyższych duchownych — legat Kościoła rzymskiego.
— Z woli Kościoła rzymskiego i za zgodą naszego pana, Henryka, króla Anglii i pana Irlandii, ogłasza się ustalenia zgromadzenia w Cashel — mówi równym, wyćwiczonym głosem.
— Kościół na tej wyspie ma odtąd żyć i działać wedle zwyczaju Kościoła rzymskiego.
— Małżeństwa winny być zawierane zgodnie z prawem Kościoła, przed kapłanem.
— Wszyscy wierni zobowiązani są do oddawania dziesięciny.
Potem padają kolejne zapisy: o dyscyplinie duchowieństwa, o podporządkowaniu diecezji, o nowym porządku, który ma tu odtąd obowiązywać. (…)
I już widzę irlandzkie klany, od stuleci zarządzające swoimi ziemiami zgodnie z prawami opartymi na dawnych zwyczajach brehonów. Obok nich pojawiają się anglo-normańscy urzędnicy. Niosą dokumenty opatrzone królewskimi pieczęciami. Rozdzielają rodowe ziemie, jakby wcześniejsza własność nigdy nie istniała.
— Król Henryk układa kraj od nowa — mówi. — A wraz z tym porządkiem wprowadza katolicką wiarę i ustalenia synodu w Cashel.
Teraz widzę mężczyznę stojącego przed domem. Obok niego dwie kobiety.
Po prawej — starsza, z twarzą wyblakłą od zmęczenia. Przy niej trójka małych dzieci, pakunki, gliniane naczynia i zwinięty koc.
Po jego lewej stronie — młodsza, z niemowlęciem na ręku, tonie we łzach.
Tymczasem urzędnik Kościoła rozkłada pergamin i stanowczym tonem oznajmia:
— Tylko jedna z tych kobiet może być twoją żoną. Tę, którą poślubisz przed kapłanem, zachowasz przy sobie. Druga nie ma prawa ani do ziemi, ani do dzieci. Związek bez sakramentu nie istnieje. Tak stanowi prawo.
Mężczyzna patrzy na ziemię. Milczy. Tylko wiatr porusza trawą, wprowadzając mnie do małego, kamiennego kościoła. Przy drewnianych ławach widzę kapłana. Obok stoją miejscowi, którzy znają go od lat — chrzcił ich dzieci, grzebał zmarłych, w kazaniach przywoływał do porządku. Teraz wszyscy wpatrują się w wysłannika Kościoła i czekają na werdykt.
— Od dziś nie należysz już do tej wspólnoty — mówi delegat. — Nie uznałeś zwierzchnictwa Rzymu, więc nie masz prawa sprawować kapłaństwa ani pozostać pośród nich. Odejdź.
Szu…
I znów wiatr odsłania kolejne obrazy średniowiecznej Irlandii. Widzę ból, cierpienie i rozpacz ludzi, na których spada nowy porządek — przyniesiony wraz z władzą angielskiego króla i Kościoła rzymskiego.”
📖 Fragment książki „Myśli” — jedenastej części „Hologramowego Świata”
 
📷 Na zdjęciach:
🔸 Rock of Cashel — przez stulecia symbol władzy nad Irlandią: najpierw siedziba królów Munsteru, później jeden z najważniejszych ośrodków kościelnych kraju. To w Cashel w 1172 roku odbył się opisany w książce synod, który podporządkowywał irlandzkie zwyczaje kościelne zasadom Rzymu i wprowadzał nowy porządek wspierany przez króla Anglii Henryka II.
🔸 Clonmacnoise Monastic Site — założony w VI wieku przez św. Ciarána klasztor, który stał się wielkim ośrodkiem religii, nauki i rzemiosła. Ze wzgórza widać rzekę Shannon, którą wikingowie docierali w głąb wyspy, napadając i grabiąc bogatą osadę klasztorną.
🔸 Kilkenny — średniowieczne uliczki miasta, St Canice’s Catholic Parish — kościół poświęcony św. Kanizjuszowi, patronowi Kilkenny — oraz Black Abbey, klasztor dominikanów założony w 1225 roku i należący do najstarszych czynnych świątyń w mieście.
🔸 Trasa z północy przez środkową i południową Irlandię — krajobrazy widziane zza okna samochodu oraz Lough Owel, czyste, zasilane źródłami jezioro polodowcowe położone niedaleko Mullingar

Dzień 8

Kilkenny – Dublin – Howth

„Spokój wypełnia moje wnętrze. Znowu czuję się mocna. Otwieram oczy i ostrożnie schodzę wydeptaną drogą w stronę parkingu.
— Dokąd? — pyta taksówkarz w tweedowej czapce.
— Na lotnisko w Dublinie. Ale proszę zatrzymać się na chwilę przy Strokestown Park.
— Przy bramie pałacu, gdzie zastrzelono Denisa Mahona, właściciela posiadłości?
— Tak. Chciałabym poczuć klimat tego miejsca. Podobno w XIX wieku wysiedlono stamtąd tysiące głodujących ludzi…
— To był trudny czas — wzdycha taksówkarz. — Po wcieleniu Irlandii do Zjednoczonego Królestwa w 1801 roku zlikwidowano irlandzki parlament, a decyzje zapadały w Londynie. Gdy w 1845 roku rozpoczął się Wielki Głód, ze Strokestown wypędzono tysiące ludzi. Opuszczone domy rozbierano lub palono, aby mieszkańcy nie mogli do nich wrócić.
Stuk. Stuk. Koła samochodu podskakują na wąskiej, kamienistej drodze. Oczami wyobraźni widzę ludzi niosących na plecach resztki swojego życia i ciągnących za ręce osłabione dzieci.
Samochód zatrzymuje się przy bramie.
— Tutaj zabito Denisa Mahona — mówi taksówkarz. — Zastrzelili go lokalni dzierżawcy.
Puf — strzał otwiera wrota czasu. Zamiast pałacu widzę rozkrzyczany tłum biegnący ulicami miasta.
— To Dublin — rozpoznaję.
— Tak. Jest rok 1916. Irlandczycy wzniecają Powstanie Wielkanocne — komentują myśli. — Spójrz na Główny Urząd Pocztowy. Mężczyzna w długim, ciemnym płaszczu, trzymający w dłoni kartkę, to Patrick Pearse. Odczytuje Proklamację Republiki Irlandzkiej i ogłasza powstanie wolnego państwa.
Puf — znowu rozlega się strzał. Brytyjskie wojsko tłumi powstanie, a jego przywódcy zostają rozstrzelani.
— Nie powstrzymają tej fali — mówi taksówkarz. — W 1921 roku Irlandczycy wywalczą traktat, który doprowadzi do powstania Wolnego Państwa Irlandzkiego.
— Kłamie — wybuchają czarne myśli. — Po tym zwycięstwie wybuchnie wojna domowa, a przez następne dziesięciolecia zginą tysiące ludzi…
— Ciii… — głos Intuicji ucisza je nagle. — Nie pozwól, aby ciemne podszepty ego odebrały ci spokój i siłę. Idź już do swojego wymarzonego świata.
— Ale gdzie on jest? — pytam, rozglądając się po lotnisku.
— Wszędzie, gdziekolwiek spojrzysz. Wyłania się z mgły jak hologram myśli i zdarzeń, by grać rytmem twojego serca i tworzyć miejsca oraz ludzi. Budzisz go marzeniem, układasz spojrzeniem, doświadczasz istnieniem”.
📖 Fragment książki „Myśli” — jedenastej części „Hologramowego Świata”
 
📷 Na zdjęciach:
🔸 Kilkenny Castle – jeden z najlepiej zachowanych zamków w Irlandii, wzniesiony przez Normanów na początku XIII wieku. Przez ponad 600 lat był siedzibą potężnego rodu Butlerów. W odrestaurowanych wnętrzach można zobaczyć reprezentacyjne komnaty, bibliotekę, salon, sypialnie i galerię obrazów, a w najstarszej części – pozostałości średniowiecznego zamku obronnego.
🔸 General Post Office w Dublinie – główna siedziba irlandzkiej poczty i jedno z najważniejszych miejsc Powstania Wielkanocnego. 24 kwietnia 1916 roku Patrick Pearse odczytał przed budynkiem Proklamację Republiki Irlandzkiej, a powstańcy urządzili w jego wnętrzu swoją główną kwaterę.
🔸 Howth Cliff Walk – szlak biegnący wzdłuż porośniętych wrzosami klifów półwyspu Howth, kilkanaście kilometrów od centrum Dublina. Otwiera widoki na skaliste wybrzeże, niewielkie zatoki, Morze Irlandzkie, wyspę Ireland’s Eye oraz latarnię Baily, której historia sięga XVII wieku.
🇮🇪 Irlandia — między legendą, życiem a sercem…
 
Przemierzyłam zielone drogi południa i północy — samochodem oraz pieszo. Wśród bezkresnej zieleni pasły się owce, krowy i konie, ocean rozbijał się o klify Howth, a bazaltowe kolumny Grobli Olbrzyma znikały w morskiej mgle. 🌊
 
🏰 W ruinach zamków i klasztorów, przy kamieniu Lia Fáil i na szlakach wśród wzgórz zaczepiały mnie duchy Celtów, pierwszych chrześcijan, wikingów i Normanów… Wciągały w gęstą mgłę przeszłości 🌫️, porywając w dawne światy.
Choć przecież ich czas już minął…
 
Bo dzisiejsza Irlandia kusi innowacjami i technologią. Przyciąga ludzi z całego świata, którzy szukają tutaj pracy i lepszego życia. Są wśród nich Brytyjczycy, Hindusi, Rumuni i Litwini, ale najwięcej jest Polaków. 💼
 
W pubach, przy kuflach Guinnessa 🍺, Irlandczycy świętują historyczne zwycięstwo Mayo w futbolu gaelickim. Na ulicach żegnają Glena Hansarda — odtwórcę głównej roli w filmie „Once” i zdobywcę Oscara za piosenkę „Falling Slowly” — który dwa dni temu zginął tragicznie w wypadku motocyklowym. 🎶 Zwykli ludzie martwią się o rosnące ceny, brak mieszkań i przyszłość wciąż podzielonej wyspy.
 
A ja? Zawieszona między legendą a światem tu i teraz, szukam własnej prawdy o tym, co w sercu gra — pisząc kolejną, już czternastą część „Hologramowego Świata” pod tytułem „Prawda”. 📖
Zobacz więcej:

| lipiec 2026 | Irlandia – Dublin
| czerwiec 2026 | Włochy – Rzym, Tivoli
| kwiecień 2026 | Japonia – Tokio, Kioto
| luty 2026 | Malta – Valetta
| styczeń 2026 | Hiszpania – Madryt
| grudzień 2025 | Włochy – Rzym
| wrzesień 2025 | Peru – Lima, Cuzco, Maras, Ollantaytambo, Pisac, Urubamba
| wrzesień 2025 | Chile – Santiago, San Pedro de Atacama, Valparaíso
| lipiec 2025|  Andora – Andora
| lipiec 2025| Francja – Tuluza
| czerwiec 2025| Norwegia – Oslo
| maj 2025| Włochy – Rzym
| marzec 2025| Australia – Melbourne, Sidney, Adelaide 
| styczeń 2025| Hiszpania – Alicante 
| grudzień 2024 | Włochy – Rzym
|  wrzesień 2024  | Argentyna – Buenos Aires, El Chaltén,  El Calafate, Iguazu, Misiones 
|  październik 2024  |  Urugwaj – Colonia del Sacramento 
|  sierpień  2024  | Czechy – Olomouc  
|  lipiec 2024  | Szwecja – Goetyborg
| czerwiec 2024 | Wielka Brytania – Manchester 
| maj 2024 | Czechy – Ostrawa 
| kwiecień 2024 | Chiny – Pekin, Xian, Qufu, Tai Shan 
| styczeń 2024 | Francja – Paryż 
| grudzień 2023 | Grecja – Saloniki  
| październik 2023 | Włochy – Rzym, Neapol 
| wrzesień 2023  | Holandia – Eindhoven 
| wrzesień 2023 | Kanada – Montreal, Ottawa, Quebec City 
| sierpień 2023 | Holandia – Amsterdam 
| lipiec 2023 | Czechy – Adrspach 
| maj 2023 | Szkocja – Edynburg
| marzec 2023 | Włochy – Rzym, Watykan
| luty 2023 |  Szwecja – Sztokholm
| styczeń 2023 |  Wielka Brytania – Londyn
| listopad 2022 | Słowacja – Koszyce
| październik 2022 | Niemcy – Berlin
| wrzesień 2022 | Włochy – Rzym
| sierpień 2022 | Włochy – Mediolan